4 sierpnia 2018

Campaign Goes On #2

2 komentarze
Przy próbie odtworzenia zależności pomiędzy Chainmail a OD&D (a są one niewielkie), przy zamiarze pozbycia się d20 i powrotu do różnych wariacji Arnesona sprzed oficjalnego wydania 3LBB, sprawa nie jest łatwa. Na sieci jest kilka propozycji łączenia obu gier. Zważywszy jednak na styl gry Dave'a, wiadomo nie od dziś, że jakiekolwiek zasady, które stosował, nie były permanentną częścią Blackmoor. Zmieniały się z sesji na sesję. Poniżej zamieszczam tabelę sejwów, opartych bazowo na pojedynczym z Chainmail i rozwiniętych w różnych źródłach. Zaznaczam, że nie da się przenieść prawdopodobieństwa i dokładnych wartości z d20 na 2D6 (wiem, wiem - truizm). Jest to więc mój wariant, wywiedziony z obu gier.

1 sierpnia 2018

Campaign Goes On #1

1 komentarze
Po rozegraniu kilkunastu sesji w "nowym" Forcie Dagda, stwierdziłem, że model City - Dungeon z elementami Demise działa bardzo dobrze. Odświeżenie Fortu, poprzez rozegranie kilku wypadów w OD&D i wielu wypraw na zasadach Games Of Dungeon, skłoniło mnie do kolejnego kroku w przeszłość. Wywaliłem d20 z OD&D (poza generowaniem sandboxa) i cała walka + kilka procedur (saves), rozgrywana jest na 2D6. Czyli powrót do korzeni D&D. Jest to efektem dłuższego kopania w historycznych kwestiach miszmaszu Chainmaila z Originalem sprzed 1974 roku i przyjęcia odpowiedniej dla kampanii interpretacji tej zależności (co łatwym nie jest).

7 lipca 2018

[OD&D] "Gurczen ledwo uszedł z życiem"

2 komentarze
Hola, wędrowcy! Mój brak aktywności na blogu nie jest równoznaczny z porzuceniem RPG. Nie bardzo mam czas i ochotę na pisanie raportów, i to się raczej nie zmieni, przynajmniej nie w dającym się przewidzieć czasie. W każdym razie po zakończeniu Karmazynowej Toni i krótkim odpoczynku rozpocząłem kolejną, czwartą już kampanię OD&D. Akcja osadzona jest w Piekle – wielkim mieście, które przypomina miasta starożytnej Mezopotamii. Życie znaczy tu tyle, co splunięcie, na porządku dziennym jest niewolnictwo, ofiary z ludzi i kult chaotycznych demonów Barłogów, które zamieszkują wznoszący się w centrum miasta gargantuiczny ziggurat. Czarne galery wyładowane zakutymi w stal wojownikami prują fale, by siać grozę w położonej za morzem Krainie Baśni, praworządnym królestwie zamieszkanym przez Naród Polski. Po ulicach Piekła i w prastarych lochach pod nimi włóczą się śmiałkowie, ludzie-nieludzie, megafauna, żywe trupy, roboty i rozmaite maszkarony. Jeden z graczy na bieżąco prowadzi kronikę, z której wyimek niniejszym publikuję. Uwaga – czytacie na własną odpowiedzialność, momentami niepokojące, wulgarne i drastyczne!

18 czerwca 2018

OD&D / AD&D 0.5

0 komentarze
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad powrotem do AD&D, ale w jej najbardziej unikatowej formie - Original Dungeons & Dragons + wszystkie suplementy + artykuły ze wszystkich Strategic Review oraz Dragonów #1-20. Od biedy dorzuciłbym jeszcze Europę i tego typu ziny, ale materiały stamtąd są co najwyżej średnie.

Powyższe combo jest o tyle ciekawe, że poza jedyną w historii okazją zagrania w "Advanced bez Advanced" pod szyldem D&D, dostajemy zupełnie inna grę od Originala, ale i dość różną od gry Gygaxa. Powrót do 2E nie wchodzi w rachubę. Jak na mój gust jest za mało oldschoolowa. 1E, nie licząc nawet dodatków i modułów, to moloch. Dobry jako inspiracja, ale nie jako system RPG. Czyste D&D w kolejnych wariacjach jest dość sterylne i mnie, póki co, nuży.