11 marca 2009

Etos Bohdana Pocieja: cz.2

W powiązaniu z pierwszą wartością pojawia się, niejako naturalnie, druga, a mianowicie związana ze sferą obyczajową. Bohdana Pocieja nie można postrzegać jako filozofa „dyplomowaniego”. Sam o sobie mówi: „[...] filozofem z wykształcenia nie jestem; jestem w filozofii amatorem [...]”. Pasja Pocieja jest więc szczera i (przynajmniej z początku) spontaniczna. Nie sili się on na bycie „wielkim, systematycznym filozofem”. Jego inspiracje i filozoficzny język zdają się być anachroniczne (używam tutaj tego pojęcia nie pejoratywnie). W swych wywodach często odwołuje się do konstruktywizmu i stylu myślenia scholastyków, św. Augustyna, Leibniza. Nie jest wiec filozofem „modnym”. Nie podąża za współczesnymi nurtami (postmodernizm) i nie można u niego odnaleźć jakiekolwiek odwołań do bardziej nam współczesnych myślicieli, takich jak Foucault, Habermas czy postmodernistyczni: Lyotard, Derrida czy Rorty. Brak bycia „intelektualnym modnisiem” (jak zaznaczyłem we wstępie), to ważny wątek w ogólnym obrazie sposobu bycia Pocieja. Dowodzi pewnej niezależności intelektualnej, która powodowana jest pasją do muzyki, a nie "trendy" nurtami. Nie ma tu pogoni za intelektualnymi nowinkami czy wykazywania się znajomością intelektualnych kuriozów w postaci taniej socjobiologii czy materialistycznego myślenia o dziejach kultury. Ta niezależność do pewnego stopnia przenosi się na światopogląd Bohdana Pocieja [do pewnego stopnia, gdyż B. P. związał się w ostatnich latach twórczości m. in. z katolickimi kręgami intelektualnymi. To wpłynęło w pewnym stopniu na światopogląd, ale co ważniejsze, na sposób naukowych dociekań (co wielu mu zarzuca)], który nigdy nie podążał za konkretna opcją polityczną, a wręcz był przeciwnikiem ustrojów totalitarnych: komunizmu i nazimu. Dla ilustracji tej tezy przytoczę tu cytat: „Na szczęście nie wytrzymałem na polonistyce dłużej niż dwa semestry, ponieważ panowała tam okropna atmosfera, stalinizm. To był wydział mający około dwustu czy stu pięćdziesięciu ludzi na roku, od góry do dołu przetykany ubecją. To się nazywało „lekka kawaleria”. Czuło się na plecach, że jest pełno agentów. Zresztą całe ukierunkowanie tych studiów było straszne. Na studiach humanistycznych pod największym nadzorem znajdowała się historia i filologia polska, ją właśnie wykładali ci „inżynierowie dusz”, jak powiedział Stalin” [Pisarstwo muzyczne Bohdana Pocieja, s.91]. Mamy więc do czynienia z poglądami filozoficznymi i postawą bardzo tradycjonalistyczną, a co za tym idzie, uznawaną za niemodną.


Pisząc o tradycji (mam na myśli tradycję europejską) zauważam kolejną wartość, a właściwie grupę wartości, które dopełniają etosu Bohdana Pocieja jako człowieka kulturalnego, odwołującego się i żyjącego podług nich. Chodzi mi w tym miejscu o wartości chrześcijańskie. Wymieniam je na końcu, gdyż silne tendencje do ich eksplifikowania pojawiły się dopiero w późniejszym okresie twórczości Pocieja. Pomimo tego, że są one najbardziej istotne dla zobrazowania jego etosu umieściłem na końcu, gdyż plan notek w założeniu miał wyszczególnić hierarchię wartości, które (w sensie ilościowym) najczęściej występowały w wypowiedziach Pocieja. Wracając do meritum, korelaty wartości chrześcijańskich są obecnie bardzo wyeksponowane i myślenie o muzyce Pocieja ociera się bardziej o teozofię niż czystą filozofię. W swych ostatnich tekstach dotyka on kwestii miejsca człowieka w kosmosie; człowieka zagubionego wielością zastanego świata; człowieka szukającego w muzyce narzędzia do porządkowania świata czy wreszcie kwestii powrotu do tradycji, intelektualnej emancypacji muzycznego średniowiecza i zwrotu ku wartościom chrześcijańskim, potocznie i nie bez przyczyny utożsamianej z kulturami Zachodu.

Podsumowując te dwie skromne notki: Pociej stanowi przykład myśliciela nietuzinkowego o jasno określonym światopoglądzie (w tym estetycznym) i silnej osobowości intelektualnej, a co najważniejsze o „kulturalnym” etosie. Jest człowiek, który nie jest „fałszywym intelektualnym dżentelmenem”, szukającym rozgłosu „naukowcem – karierowiczem”. Dominującą rzeczą jest tu pasja muzyczna, to jak kształtuje życie człowieka uczestniczącego w muzyce oraz kultywowanie i odwoływanie się do wartości tych bardziej ogólnych i tożsamych dla wielu kultur: dobra, piękna, etc. Argumentem przemawiającym za tradycyjnie europejskim stylem życia jest ewokowanie wartości chrześcijańskich i podkreślanie roli intelektualnej i estetycznej jaką pełnił kościół w kulturach Zachodu średniowiecza i baroku.



Tekst: O. K.

Game Material

Art Philosopher Kit (Cleric, Mage, Int 12+)
Secondary Skills: academic
Weapon Proficiencies: Wizard groups only; 1 slots.
Nonweapon Proficiencies: Bonus: Music, Painting, Sculpting (choose one); Required: Read / Write, Local History, Ancient History; Recommended: Sound Analysis, Spellcraft, Etiquette, Style Analysys, Sign Language, Sage Knowledge (Art: Composition, History, Personas), Numeracy, Engineering.
Equipment: Nil.
Specjalne Benefits: +2 reaction rolls in homeland, +1 st vs charm/illusions
Special Hindrances: very good motivation to go questing.
Wealth Options: per class.
Races: Human only.

Brak komentarzy: