21 kwietnia 2009

AD&D: Anaboria - wstęp

Na weekend zaplanowaliśmy opublikowanie wspomnianego wcześniej konspektu settingu. W tej formie najłatwiej przekazać podstawowe założenia do wykorzystania ad hoc na sesjach i nadać tylko stylistyczne ramy, które każdy Dungeon Master może rozwinąć zgodnie z własnym i swoich graczy gustem. O. K. grzebie się w szczegółach, wymyśla masę nowych rzeczy, które bardziej ograniczają ten świat - pod jego kampanię, dlatego konspekt powinien wystarczyć. Będzie to zaledwie zarys rozrastającej się kampanii do Advanced Dungeons & Dragons (Druga Edycja), a bazuje na kilku dodatkach napisanych dla tej edycji (głównie na świetnym The Complete Barbarian's Handbook), na sporej ilości książek antropologicznych i podróżniczych (w duchu raportów z czasów rasowych wypraw badawczych z pierwszej połowy XX wieku - Evans-Pritchard, Malinowski, Radcliffe-Brown, Mead, itd.), mitologiach i systemach okultystycznych / animistycznych naszego świata. Wszelkie nazewnicze podobieństwo jest więc zamierzone. Np. nazwa kampanii, Anaboria pochodzi z pism średniowiecznych i jest skróconą formą greckiego słowa będącego określeniem imienia lub nazwy miejsca zamieszkanego przez barbarzyńców. Termin wykorzystywany był też w tekstach ezoterycznych (Aleister Crowley) i misteriach greckich. Na Wyspach Kanaryjskich termin ten oznacza z kolei jaszczura lub kwitnący kwiat. Kanonik stwierdził, że trzeba pobawić się w gygaxianizm. Znaczące nazwy, żadna radosna twórczość fantastów - mi się efekt podoba, ma to drugie, "old schoolowe" dno, ale "old schoolem" nie jest. Świat rozwijany jest przez kolejne sesje (przynajmniej u mnie), background PC i to, co nas w danej chwili zainspiruje. Tak więc, na potrzeby graczy, ograniczono opis settingu do niezbędnych informacji. Nie każdy musi lubić Smutek Tropików RPG w rodzaju Tékumel czy Hârn. ;) Konspekt podzieliliśmy na dwie części, rysunki, które "pożyczyliśmy" i wykorzystaliśmy w tekście, są autorstwa tuzów AD&D, Elmore'a, Easley'a oraz Parkinsona. Mapy autorstwa Kanonika.

More later.

4 komentarze:

smartfox pisze...

Będą więc inspiracje dla mnie, w postaci Waszej krainy. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.

Pozdr

Albino pisze...

Zobaczymy. Miałem postawić jakąś stronę, później myślałem o osobnym blogu, ale na to i na to nie mam czasu i ograniczę się do Inspiracji. Kanonik pisze, ja coś czasami też dorzucę, poprawiam i jest ok. :) Widziałem, że prowadzisz Warhammera - przypomniała mi się turniejowa przygoda z MiMa, osadzona w Lustrii (chyba), fajny klimat i z grubsza (dużego "grubsza") to będzie coś podobnego. :)

Ojciec Kanonik pisze...

E tam podobne, w czym? (Cze, Al)

smartfox pisze...

Przygoda z Pigmejami. Odmienne toto było od defaultowego świata. Prowadziłem w cholerę lat temu, w zasadzie kilka dni po wydaniu tego numeru MiMa i było dość śmiesznie. U mnie gracze skrewili pod sam koniec i miasto/statek im eksplodowało.