3 kwietnia 2009

Megadungeon: Otwarcie

Przed chwilą wystartowała strona Jamesa Maliszewskiego z kampanią megadungeon jego autorstwa (i nie tylko): Old School Dungeon Delving. Zapraszam.





Został nareszcie uruchomiony projekt - pierwszy od dekad, prawdziwy megadungeon RPG. MAteriał na stronę tworzy około 10-15 osób z całego świata. Są to ludzie związani głównie z RPG Bloggers Network (D&D Legacy) i ze społecznościami grognardzkimi związanymi z Original D&D Discussion, Knights 'n' Knaves, Dragonsfoot oraz Grognard's Tavern. Pomysłodawcą jest James Maliszewski (Grognardia). Właściwie każdy, kto zna założenia i specyfikę starych RPG może podsyłać Jamesowi swoje projekty, szczegóły i kontakt na jego blogu. Na razie pełny kształt tej kampanii to zaledwie szkic, będzie odkrywany powoli, niektóre pomysły grających będą budować specyfikę głębszych partii megadungeon i zapewne macki Underworld wtargną do niego w miejscach dostępnych tylko dla najbardziej hardych awanturników.

Słów kilka o samym projekcie z mojej perspektywy i wstępna ocena. Sam powrót do "zapomnianych" idei, stylu i treści RPG z lat 70-tych, to bardzo zacny i na pewno potrzebny zamysł, ale nie powinien stanowić najważniejszego waloru podobnej inicjatywy - to ma miejsce już od lat. Brakuje mi raczej kilku innych rzeczy:

1) Mam pewne obawy, że nie uda się odtworzyć czegoś innego, a co było często obecne w starych produktach RPG-owych: pokazywania w krzywym zwierciadle społeczeństwa industrialnego (dziś już post-), kpienie z konsumpcjonizmu i bezwzględnej machiny rynkowej. Nie wiem czy James & Sk-a dadzą radę przywrócić to drugie dno, pełne żartów i autoironii fanów tych gier, zawsze ukryte implicite jakości, którymi cieszyli się i wykorzystywali inteligentni wargamerzy. Jeszcze przed zaistnieniem RPG poza klubami w tzw. Złotej Erze lat 80-tych.

Poniękąd już tak zrobiono, ale jest to w momencie otwarcia dość powierzchowne. Klasztor Św. Gaxyga jest wejściem do mitologicznego świata, który lata temu zniszczył i zaanektował jako swoje Chaos. Harmonijną wspólnotę podzielił, zrabował wszelkie dobra, które wypracował dla tej społeczności opat, etc.
Maliszewski (na razie nieśmiało) puszcza oko, mówi: "Widzicie? Monte Cook to pozer, który nie ma większego pojęcia co projektuje i każe sobie srogo bulić za ładnie zrobioną atrapę" i dodaje: "zróbmy jak robili to wargamerzy, którzy wymyślili ten cały bajzel - w ich stylu i dla siebie samych, kto będzie chciał, niech wpada, wszystko za free".


Mały acz zacny cytacik jednego z twórców, Jimmy Swill'a:
...I heard the monks awoke the demon Asbroh, who's greed is said to be insatiable. :)


Mam nadzieję, że właśnie w tym kierunku będzie to zmierzać, a to, co już jest zostanie odważniej zarysowane, bo naprawdę warto zrobić coś, co czyta się także między wierszami.

2) Główny punkt ciężkości ciąży ku AD&D, nie OD&D. James jest niereformowalnym maniakiem (w sensie pozytywnym, ale...) rzeczy napisanych przez Gygaxa i jego szkołę projektowania RPG. Wydaje mi się, że nie uświadczymy rozbitych wraków samolotów z II wojny światowej na 6 levelu lochów czy intergalaktycznych smoków, nie powrócą wspaniałe krainy z klasyki literatury, nie wróci fantastyczna bezgatunkowość i poziomy "dziejące się" w rożnych momentach historii naszego świata. Będzie to raczej wizja gygaxiańska, ponura pulpa "naturalistyczna"
à la Greyhawk. W porządku, nie całkiem na to liczyłem, ale jeśli już ma być tak, to vide pkt 1. Inaczej wyjdzie, paradoksalnie, marna atrapa à la Monte Cook.

3) Wygląd strony. To wszystko jeszcze przed nimi, ale myślałem, że będzie bardziej "skansenowo", a jest "szkolnie". No ale to wtórny pierdół póki co.

Ah, no i ocena (szkolna): gdyby powiedzieli wyraźniej "jebać system i Monte'go" to 4, a tak to 3+.

5 komentarzy:

Nukereal pisze...

No cóż dużo nie da się powiedzieć, za mało pokazane. Natenczas - schludna stronka, przyjemne dla oka mapki, fajny zamysł.
PS. Ja kcę tabelki i losowanie!

Ojciec Kanonik pisze...

Tabelek "na losowanie wszystkiego" pewnie będzie mało, bo to neo-gygax jest. ;)

Albino pisze...

Jak dla mnie to trochę za wcześniej na start.

Michał Dzidt pisze...

Coś słabo się ten projekt rozwija. Widzę, jednak, że na razie niczym nie zaskakują. Po prostu wielki loch i tyle.

Ojciec Kanonik pisze...

Pokolenie B/X D&D i fani S&W, więc nie ma za bardzo na coś w naprawdę starym stylu liczyć.