25 czerwca 2009

Purpurowa Proza

Kanonik (będzie nieobecny przez dłuższy czas) wrzucił kilka notek, które pamiętam z jego starego bloga i z przyjemnością publikuję je tutaj za jego zgodą. Pierwszy "reprint", to artykuł o stylu pisania podręczników przez jednego z Ojców hobby, G. Gygaxa.


Twórcą terminu purpurowa proza jest James Maliszewski, a zastosował go na opisanie swoistego i rozpoznawalnego stylu pisarskiego Gary'ego Gygaxa. Wielokrotnie wspominałem, że stare podręczniki mają to do siebie, że autor/autorzy byli osobowi, styl pełen entuzjazmu, dygresji i anegdot. Język Gygaxa stanowi najlepszy i flagowy przykład na nietuzinkowe "piśmiennictwo" występujące w podręcznikach z lat siedemdziesiątych. Gary był prawdziwym pasjonatem w wyszukiwaniu nieużywanych potocznie słów i tworzeniu własnych neologizmów. Bogactwo owej "purpurowej prozy" miało nie tylko spore edukacyjne walory, ale i pozwalało obcować z wieloma archaicznymi i "magicznie" brzmiącymi słowami. Oto wykaz niektórych elementów składających się na jego manierę pisania.

1) Latynizmy i skróty, które upodabniają AD&D 1E do rozprawy pseudonaukowej. Dla nastoletnich (i zapewne starszych) amerykanów, była to jedna z dróg poznania tych terminów. Myślę, że i w kraju nad Wartą wielu ludzi (młodych/starych) tylko by skorzystała na tak skonstruowanej lekturze. Pech chciał, że współczesne podręczniki to badziewie porównywalne raczej do ładnie ilustrowanej lekarskiej recepty niż inspirującej księgi. Ad rem, przykłady:

  • Cf., e.g., et al., dictum, ibid, aqua regia, per se, i.e., diverticulum, q.v., q.q.v., miscellaneus, Q.E.D., viz.


2) Inne makaronizmy:

  • milieu, périapte (periapt), mêlée, ennui, filakterium, bias, bas relief, certes, myrmidon, tiara, destrier, vis-a-vis, berdiche.


3) Gygax sam stworzył kilka popularnych, dziś kanonicznych w RPG neologizmów, jak i spopularyzował i przybliżył szerszym masom słownictwo mniej potoczne. Autorskie neologizmy EGGa zaznaczyłem boldem:

  • dweomer, eldritch, labyrinthine, paladin, theurgist, justicar, conjurer, abjuration, X-sided die, miscibility, geriatocracy (pochodna gerontocracy), magocracy, cittern, strumpet (!), agathocacological, caltrop, climax, magic-user, petrification, militocracy, teleport, psionic, polymorph i wiele innych.


4) O nazwach własnych, znakach rozpoznawczych, które wymyślił/przekształcił lub spopularyzował Gary, wspominać i szerzej się rozpisywać raczej nie muszę. Warto jednak tę grupę terminów tutaj wyszczególnić. Kilka przykładów:

  • umber hulk, drow, beholder (autorstwa Terry Kuntza), saving throws, Underdark (Arneson był pierwszy ze swoim Darkunder, ale termin w tej formie pojawił się u Gygaxa), bulette, Greyhawk, bullywug, Fonkin and Hoddypeak, THAC0, Orcus, FRPG (chociaż tutaj nie wiadomo do końca, pewnie Arneson był pierwszy, bo fundamentalne założenie odgrywania ról, to jego działka. Pochodzenie nazwy można także przypisać D. Hargrave'owi - koniec końców, podręczniki napisane przez EGGa termin ten spopularyzowały), magic missile, Lolth, wish, Yeenoghu.


5) Charakterystyczną cechą stylu Gary'ego była zabawa w anagramy. Przy tworzeniu nazw własnych miejsc i postaci, często ukrywał w nich imiona swoich znajomych lub komentował (często ironicznie) różne wydarzenia związane z TSR i (A)D&D czy popkultura w ogóle. W anagramy bawili się także jego RPG-owi znajomi z Lake Geneva. Jedna z pierwszych sesji w Greyhawk (circa 1972) poległa z powodu klątwy jaka spadła na PCs - musieli cały czas mówić rymem albo anagramami właśnie. Przykłady:

  • Erelhei-Cinlu (Ernie, Elise, Heidi, Cindy, Luke), Keoghtom, Gyrax, Sustarre, Zagyg, Perrenland, Ahlissa, Nosnra, Robilar, Drawmij, Gaxx, ponownie Yeenoghu (Enough) i wiele, wiele innych.


Ciekawym artykułem (uzupełniającym tą notkę) jest From the Dungeon to the Dictionary Stephena Chrisomalisa. Od siebie dodam jeszcze, że nie znam projektów Gygaxa w rodzaju Lejendary Adventures czy jego produktów do d20, ale zapewne "purpurowa proza" i tam występuje. Jak powiedział złośliwie Arneson, zapytany dlaczego zawsze Gary, a nie on, pisał podręczniki: "bo Gary umiał pisać". :)


Autor: Ojciec Kanonik

11 komentarzy:

Borejko pisze...

ja wiedziłaem że tak bedzie

Albino pisze...

Tzn? Myślę ze za miech, dwa wróci do pisania, a 3 stare posty są ok gestem. Dobrze ze nie zwiał całkiem ;P

Paladyn pisze...

Coś w tym jest, mnie też ostatnio sił do pisania brakuje.

Albino pisze...

Spoko, wróci do pisania jak pozałatwia co tam ma do pozałatwiania. Pisanie notek na bloga to nie obowiązek ani kara :).

smartfox pisze...

A cholera wie, jak Ty tam go Albino zmuszasz :). Może chce już zrzucić opresywny reżim i ucieka? :)

A serio, czekam na ciąg dalszy tekstów o Anaborii. Zwłaszcza na mięsko kulturowe i może wreszcie jakieś fabularne? :)

Pozdr

Albino pisze...

Tkesty nowe bedą bo poszerzam moją wersję Anaborii w trakcie sesji a nie lubię a priori pisac materiału który nie wiadomo czy "zagra". Więcej o kulturowym backgroundzie (o postrzeganiu swego ciała przez barbarzyńców, o nomadycznym trybie życia i inne) na pewno, bo zaglądają tu moi gracze i wolałbym nie wrzucać konkretnych fabuł, miejsc czy grup NPCs. :) Z czasem mysle że się coś pojawi i z tej półki. :)

smartfox pisze...

Aaaa czyli teraz na bieżąco gracie w Anaborii? Może coś więcej o postaciach i tym, jak sprawdzają się założenia settingu?

Albino pisze...

Ja tak - mam 3 ekipy i z jedną prawie zawsze gramy w AD&D. OK chyba gra ogólnie mało i pewnie w te stare hippie-dziwactwa ;-), ale baza świata i pomysł na sposób jego uszczegóławiania (te myki z erpegizowaniem starych tekstów lit. antropologicznej, oparcie wszystkiego na jednym temacie "barbarzyńcy z naszego świata w AD&D") jest jego i wziął się z jakiejś jego starej sesji (lub kilku) i notatek. Mnie kręci Tekumel Barkera no i takie szczegółowsze, lekko poza RPGowe, bardziej atlasowo-kronikarskie światy kobyły (Harn też).

Ojciec Kanonik pisze...

Burżuj! Wróć do Wolski i znajdź chociaż jedną sensowną 30+. ;)

smartfox pisze...

W sensie kogoś sensownego po trzydziestce, kto gra w RPGi? Poczułem się urażony ;).

A tak swoją drogą moja ośmioosobowa ekipa to przedział 28-33 lata :).

Ojciec Kanonik pisze...

U mnie jakoś stare geeki i nerdki się wykruszyły, cóż... ;)