24 września 2009

Allegrowe Szaleństwo #2

Drugi post obywatelsko-konsumencki. ;)



* Al-Qadim z poprzedniej notki osiągnął pułap (prawie) 300 zł. Dla niepocieszonych niepełnym boxem Dark Suna - pojawił się kolejny, tym razem kompletny, który wystawił Encu - cena równie abstrakcyjna co pozostałych, no ale nad Wisłą to już tradycja. W każdym razie, tym razem "bardziej" warto. ;)

* Pojawił się kosmiczny (dosłownie) dodatek do Classic D&D Mentzera, czyli jeden z nastu Gazetteers, Republic of Darokin (centrum Known World), tyle że jest to sama okładka, bez podręcznika, ale z wkładkami okrętów spelljammerowych z 2E. Hmm...

* Dragonlance - od dłuższego czasu mam wstręt do tego świata, więc nie wyciągnąłem boxa by porównać z ofertą, ale wydaje się kompletny (przynajmniej podręcznik i potrzebne pomoce są). Btw. po raz pierwszy zobaczyłem jak wyglądają powycinane karty i pionki. ;) Dla fanów "settingu-który-zabił-old-school" pozycja obowiązkowa - ostatnia sensowna i inspirująca wersja tego świata (do AD&D 2E).

* Najpełniejsza inkarnacja Greyhawk Gygaxa. Wolę wcześniejsze Folio, ale to jest prawie to samo i dość sensownie poszerzone - do AD&D 1E. Mapy sandboxowe są cudne, stan (poza boxem) bardzo dobry, reszta w komplecie - dla mnie najsensowniejsza oferta (ad ew. cena sięgająca kilkuset złotych) w tej notce.

* Dungeon Master's Guide do AD&D 2E - okładka, która śniła mi się po nocach w circa 90/91 roku. Szkoda, że zawartość (jak i cała edycja) słabuje względem Czarnych Mercedesów. Tak czy siak, warto, podręcznik wygląda nieźle.

* Kingdom of Irendi, to kolejny Gazetteer z Known World do Classic D&D. Ten jest kompletny, z battlowymi wstawkami. Arrr, arrr!

* Van Richten's Guide to Werebeasts - dla niektórych objawienie, dla innych (w tym mnie) zbędne ograniczanie i "ekologizowanie" kolejnych grup monstrów w secie Ravenloft. Stan w porządku, wszystko jest. Max 2-3$ na Zachodzie. ;)

* Spelljammer: Concordance of Arcane Space - śmieszna sprawa, bo jest to podręcznik z głównego boxa, który sam w sobie się nie przydaje, a i box bez niego jest równie bezużyteczny. 0.50 $. Dla posiadających niepełną podstawkę.

18 komentarzy:

Key-Ghawr pisze...

Chyba nie ma sensu licytować tych podręczników na allegro. Co prawda kusi "World of Greyhawk" ale...w Polsce osiągnie on zapewne niebotyczną cenę (200-300 zł?), podczas gdy na NKG można zdobyć tego boxa na ok. 50 US. To samo tyczy się pozostałych, np. "Tales of the Lance" to ze 20-30 US. Można niemal pomyśleć o hurtowym kupowaniu starych podręczników i sprzedawaniu za dwuktrotnie wyższą cenę na Allegro :) Ja zamówiłem ostatnio na NKG używane Basic/Expert (tylko podręczniki - bez boxów) oraz pierwsze printy PHB i DMG do drugiej edycji AD&D. Wybierając najtańszą opcję dostawy i tak zapłacę niewielę ponad 200 PLN.
Co do Dragonlance, to co prawda kupiłem niegdyś pdfa "Tales of the Lance", ale nie wiem czy nie wolałbym dla tego settingu użyć jednak mechaniki SAGA ("Fifth Age"). Stoi na półce box i kusi...

Ojciec Kanonik pisze...

SAGA... no nawet niezłe, miałem kiedyś podstawkę i kilka dodatków - jak kto lubi karty zamiast kostek i "storytelling", to całkiem fajna. Key - podaj mi swój mail (usunę później z komci cobyś spamu nie miał), to Ci podeślę jedną rzecz.

Enc pisze...

Swojego Dark Suna wystawiłem za 39 PLN, liczyłem na okolice 100-120 PLN... zaskoczyli mnie, ale narzekać nie mam zamiaru. Ogólnie, ostatnio bardzo się opłaca sprzedawać stare podręczniki - pozbyłem się Birthrighta, Everway, Dragonlance, podstawek do AD&D, teraz jeszcze Dark Sun pójdzie za dobrą cenę. Dziwię się, że ludzie licytują za takie kwoty, zamiast ściągać z Amazonu, NKG, czy eBay, ale to raczej nie moja sprawa :)

Ojciec Kanonik pisze...

Powodów do narzekania nie masz, to fakt. :D Sam się zastanawiam nad sprzedaniem paru rzeczy, skoro taki hype jest. Myślę, że to kwestia czasu aż się sytuacja znormalizuje i gracze RPG w Polsce, wreszcie ucywilizowani i "na czasie" zaczną korzystać z tych zepsutych, imperialistycznych sklepów / aukcji / antykwariatów z US/UK/Turklandii. ;)

Ojciec Kanonik pisze...

Oks, wysyłam.

Key-Ghawr pisze...

Chyba sporo ludzi w Polsce boi się kupować w USA stare gry. Słyszałem, że są problemy z wysyłką z Amazonu do Polski gier planszowych. Sądzę, że podchodzą pod to też rpg w pudełkach. Zamawiałem podręczniki z Amazonu i nigdy nie miałem problemu z cłem. Kilka dni temu zamówiłem pierwszy raz z NKG i zobaczymy co będzie.
A jak ktoś się boi lub nie chce mu się bawić z zagranicznymi sklepami będzie musiał się liczyć z faktem, iż niewielki rodzimy rynek wymusi sporą cenę produktu. Podobno w Australii jest ten sam problem z cenami starych podręczników na aukcjach (ktoś z Krainy Oz skarżył się jakiś czas temu na Dragonsfoot).

Key-Ghawr pisze...

@ O.K.
Wielkie dzięki. Potwierdzę jak dojdzie.

Luc du Lac pisze...

przy kupowaniu na zagranicznych aukcjach musisz doliczyć jeszcze pewne utrudnienia "techniczne" które nie występują na allegro, czasami wygodniej jest dopłacić 50 zł i mieć z tym spokój

Ojciec Kanonik pisze...

Różnie to bywa. Od 3-4 lat ściągam z Zachodu różne podręczniki i największy jest problem z kolesiami (już ich mniej, na szczęście), którzy nie chcą wysyłać niczego do Polski. Najszybciej i też tanio można uzupełnić kolekcję od ludzi z Niemiec lub Skandynawii.

smartfox pisze...

@ O.K.
Eeeeech Ojcze, pesymista jestem. Gówno się zmieni.

A tak swoją drogą, jak Smocza zabiła oldskul? Coś więcej napiszesz?

@ Enc
Kurcze, wyprzedajesz podręczniki? Miejsce na pólkach się skończyło? Kurde, ja mam mentalność chomika. Nawet mojego Wiedźmina nie potrafiłbym sprzedać :)

meryphillia pisze...

Hehe.
Ja też jak chomik zbieram i nie chce się pozbywać dobrobytu wszelakiego, ale nie powiem, że aż mi się oczy świecą na myśl ile dostałbym za prawie kompletny Planescape, wszystkie "The Complete..." czy inne perełki w kolekcji nie koniecznie nawet związane z AD&D.

;D

Balgator pisze...

Heh, ja tak mam odnośnie The Riddle of Steel - sam zakupiłem za 50$ - pokazuje się bardzo rzadko na ebayu (chociaż obecnie jest - 26 $ i rośnie, 6 bidujących) oraz z kompletem Mutant Chronicles - udało mi się całość skompletować za około 300 zł. A jak widze na Amazonie, czy eBayu obecnie podręczniki stoją po 180$ za jeden :o
Podobnie sprawa ma się z figurkami do Warzone - Karak the Keeper czy Mercurian Maculator to koszty rzędu 160 $

Masakra!

Glinthor pisze...

Niw wiem jak to jest, ale osobiście mam takie wrażenie, że wzrost cen starych podręczników zaczął się jakoś niedawno. Wczśńiej różne pozycje( z małymi wyjątkami) można było wylicytować za śmieszne pieniądze. Żeby nie być gołosłownym to sam kupiłem Dragonlanca z WIzard's handbook za mniej niż 100PLN a obydwa podręczniki wyglądają jak nowe. Ciekawe czym tłumaczyć ten wzrost.

Czy ktoś mógłby rozwinąc skrót NKG.

Jak to jest z tym Amazonem, bo do tej pory byłem przekonany, ze w żaden sposóbnie da się z niego nic sprowadzić do Polski, a tu widzę, że jednak można.

Ojciec Kanonik pisze...

@Smartfox

Pisałem o tym kiedyś sporo - w skrócie: railroading, opakowanie fabuły książek w niby grywalny świat RPG, zdeterminowanie podstawy hobby na narzuconą z góry historię, zero sandboxa i swobody wyboru + parę milionów dziwaków (nowego pokolenia RPGowców) o których pisałem przy okazji Theatrum Mundi. :) Taki umowny (i formalny) punkt graniczny.

@Merryphilia
Grube setki. ;)

@Balgator
Produkty Target Games są tam rzadsze niż AD&D 2E czy Classic D&D. Nie nasyciły tak rynku. Ceny i tak w normie.

@Glinthor
Czym tłumaczyć popularność? Cywilizowaniem się i nadrabianiem zaległości przez d6+2 fanów / fanek. ;) Ceny - nie wiem - pewnie rzadkością tych rzeczy w PL, taka kalka tego, co opisał Balgator ad MC poza Europą.

E-Bay to podstawa, Amazon nie zawsze, ale też się da. NKG = Noble Knight Games - bardzo fajny antykwariat (ale nie tylko - publikują tam np. retrokloniarze):

http://www.nobleknight.com/

Key-Ghawr pisze...

Rzeczy, które Amazon ma w ofercie "in stock", nie te od innych sprzedających, zawsze można sprowadzić do Polski. Wiem, bo w ciągu 4 lat kilkakrotnie sprowadziłem gry fabularne oraz książki do pracy zawodowej.

smartfox pisze...

@ Glinthor
Noble Knight Games polecam. Kupowałem tam raz, ale od razu bodaj 10 podręczników. Prawie wszystko w obniżonej cenie, łącznie z wtedy premierowym Unhallowed Metropolis. Wysyłka kosztuje sporo, ale przy najtańszej (miesiąc podróży statkiem) i odpowiednio dużym zamówieniu masz podręczniki po 6-7 dych za sztukę (jeśli liczyć po obecnej cenie dolca), czyli nadal taniej niż na Rebelu. Wybór ogromny, a jak Ci nie zależy na wyglądzie podręcznika, to taniutko używki można dostać. Oczywiście normalnych rzeczy, a nie tych "dziwactw" wykopanych przez Jarla w cenie Mercedesa :).

@ Jarl
Aha, dzięki. W Lancy wpierw była książka? Wydawało mi się, że pierwszy tom z podstawowego cyklu powstał na bazie kampanii RPG. Stylistycznie i fabularnie faktycznie trąci grami fabularnymi

Ojciec Kanonik pisze...

I tom bazował na kampanii AD&D Hickmana (z teologią Grubba do OD&D), następne były już rozwinięciem "niesesyjnym". Koniec końców, wydane moduły (te Classic Dragonlance) były pierwszymi produktami RPG do tego świata, które powstawały w oparciu o fabułę z książek. Dalsze boxy/podstawki kontynuowały tą tendencję (nawet do d20 opiera się na którymś tam z kolei Wielkim Przewale na Krynnie). Nuda. ;P

Key-Ghawr pisze...

@ O.K.

Zdaje się, że moduły do Dragonlance związane fabularnie z II i III tomem Kronik przedstawiały wydarzenia opisane w książkach raczej zdawkowo: wyprawa po Młot Kharasa, wyprawa na Lodową Ścianę czy misja odzyskania jaj dobrych smoków.

Właściwie, to przez pierwsze lata istnienia tego settingu (1984-86) świat Dragonlance ograniczał się do rozgrywania opisanej w Kronikach kampanii. I tyle. Pierwszy podręcznik opisujący mechanikę to dopiero "Dragonlance Adventures" (1987). Wydaje mi się, że przekształcenie Lancy z serii przygód w pełnoprawny setting przyniosło (na dłuższą metę) więcej szkody niż pożytku - konieczność konstruowania coraz bardziej epickich i wstrząsających posadami świata fabuł. TSR chciał zrobić SAGA - buuum - rozwałka. WotC - Dragonlance D20 - trzeba jakoś to odwrócić (na siłę i w możliwie głupi sposób rzecz jasna). Jak dla mnie to historia DL powinna skończyć się na "Fifth Age". Przynajmniej wyeliminowano wkurzające intrygi Bogów i dano pole do popisu bohaterom. IMHO mechanika SAGI bardziej mi pasuje do klimatu Dragonlance niż tradycyjne AD&D