4 grudnia 2009

Weird Stories of Abominable Macabre and Terror #3

Kolejne dwie groszowe historie. Czas (w sumie): 2h. System: HEX. Okładki z pism Hollywood Detective i Horror Stories. Podpisy własne.



7 komentarzy:

Omlet pisze...

Całkiem ładnie się tu zrobiło. Tak... noirowo :D przynajmniej w moim odczuciu ;) No i dwa boczne panele poprawiają czytelność.

Ojciec Kanonik pisze...

Dokładnie - bez 3 kolumnowej templaty było słabo (palec od scrolla bolał ;) ). Dzięki.

smartfox pisze...

Jak zwykle świetne okładki :). Sesyjki krótkie, ale jak sądzę intensywne?

Te "zajawki" na okładkach przez swoją zagadkowość są bardzo intrygujące. Wilkołak, bliźniaki czy piesio :).

Coś więcej o fabule?

Ojciec Kanonik pisze...

W #5 graczka (obie solowe sesje) miała do czynienia z syjamskimi braćmi, zrośniętymi biodrami. Jeden z nich był wilkołakiem, drugi spokojnym facetem. Wilkołak zabijał, ciągnąc swego brata za sobą. Pojawił się paradoks, bo prawo nie może skazać niewinnego wraz z winnym. PC rozpoczęła śledztwo i okazało się, że blondwłosa laska przynosi rasistowskie książki (Mein Kampf, Biała Biblia organizacji Anthropos - tej, co to ją wypuszczony z wariatkowa Simmons od KKK założył) i karmi tymi ideami "złego" brata. Plus, wstrzykuje mu specjalny narkotyk, który wydobywa z niego mordercze instynkty. Wszystko po to, by wilkołak zaczął zabijac kolorowych. Całość obserwował G-Man. Trochę się namieszało podczas gry i G-Man zatrzymał aryjską sucz, a PC trochę się zamotała i, koniec końców, wilkołak zabił kilku Indian, doszło do linczu na syjamczykach i wsio zakończyło się patem.

W #6 chodziło o to, że jeden koleś zabił swojego brata (upozorował, że tamten wypadł przez barierkę), który odziedziczył więcej niż on. Zabił też jego psa (zastrzelił). Nie odnalazł jednakże papierów, hipoteki i rodzinnego majątku. Po kilku nocach słyszał po zmroku wycie psa i widział jego ślepia w domu. Sąsiedzi się skarżyli, policja reagowała - i nic. Rzekomo martwy pies wracał, ale nikt poza mordercą go nie widział. Nikt tez nie podejrzewa, że popełniono tu morderstwo. Pojawiła się PC, siedziała nocami w domu, uspokajała zeschizowanego faceta, by w końcu odkryć schowek z papierami i forsą, ukrytą przez zabitego brata. Z notatek zabitego wynikało, że wydawał więcej na brata, niż na siebie. Oddała wszystko paranoikowi i niby wszystko się uspokoiło. Wychodząc nad ranem z posesji, usłyszała nieludzki warkot i wrzaski - wróciła i bam - koleś leży z rozszarpaną krtanią przy jakimś innym schowku (chował w nim kasę). Wewnątrz znajdowała się piła do cięcia drewna i rewolwer bez jednej kuli. ;)

smartfox pisze...

Motyw z wilkołakiem świetny. Nie pogniewasz się, jeśli go wykorzystam?

Pozdr

Ojciec Kanonik pisze...

No coś Ty, be my guest. :)

smartfox pisze...

To świetnie, bo chyba go nawet wkrótce wplotę w to, co teraz gramy :)