31 lipca 2009

Anaboria: mapy

5 komentarze
Dziś trochę o mapach. W składanym PDF-ie znajdzie się mapa - malunek naskalny oraz przekrój ogólnego modelu świata - oba z tej notki. Barbarzyńcy nie znają żadnych technik tworzenia map, poza tą spotykaną w jaskiniach Mrozostóp i na ścianach tipi szamanów innych ras. Jest to wyobrażenie czysto symboliczne, antropomorficzne - zupełnie wystarczające anaboryjczykom. Tereny rodzimych wysp są pamiętane przez plemiennych Amada. Nie ma więc większego sensu przedstawiać teoretycznie nieskończonej powierzchni Anaborii i wyznaczać fizycznej granicy okalającej ją Hyborii. Doszliśmy do wniosku, że w składanym PDF-ie znajdą się jednak przykładowe mapy dla czterech bazowych rejonów klimatycznych. O. K. przekonał mnie do free-form w postaci sandboxa i podsunął świetny program do tworzenia old schoolowych map heksagonalnych [z tilesets rodem z Classic D&D Mentzera (KNOWN WORLD / HOLLOW WORLD). Howgh. - O. K.]. Każda z map z każdego regionu Wysp Carapana będzie startowym gotowcem. Obok "mydlanej opery z dinozaurami w tle" i walki o przetrwanie plemienia, bazowym stanie się sandbox - na zasadach AD&D 2nd Edition [zasady w DMG są nieco zubożone w stosunku do 1E i produktów JG, ale dostarczają wystarczającego, podstawowego narzędzia do grania w Wilderness - O. K.]. Z kilkunastu rozegranych przeze mnie sesji, tylko trzy miały jakąkolwiek przygodową akcję i w pewnym momencie, bazując na interakcjach PCs z NPCs i decyzjach graczy, wydarzenia potoczyły się tak, że zaczęli wypuszczać się się poza granice osady ich plemienia - sandbox w tym momencie jest logiczną konsekwencją, a heksagonalna mapa rzeczą podstawową.

29 lipca 2009

John Coyne: RPG

11 komentarze
Hobgoblin Johna Coyne'a był prawdopodobnie pierwszą powieścią wydaną w Polsce, której fabuła dotyczyła gier RP. Książka ukazała się w 1991 roku w dwóch tomach, nakładem wydawnictwa Amber (Horror). Czasy złote dla horroru w Polsce, czytelnik zawalany był różnymi Herbertami, Knightami i Smithami z Amberu i Phantom Pressu (i wielu pomniejszych wydawnictw), których 1 / 10 książek nadawał się do czytania i miała jakikolwiek sens - ale, to trzeba przyznać, było w czym wybierać. :) Także w tych seriach wydawano perły Kinga, Barkera, Koontza i Mastertona, niemniej główna para szła w dziesiątki szmirowatych horrorów na rok - i jak to się sprzedawało! Abstrahując od Sabatów, Krabów i czerwi wchodzących niewinnym ofiarom przez output powodujących niewypowiedziane cierpienia z kosmosu, Hobgoblin był wyjątkową pozycją - był lepiej napisany niż większość rzeczy 3 pierwszych "ałtoruf", miał gęsty, folklowy klimat, nie był w 100% horrorem, a raczej hybrydą z fantasy, no i opowiadał o losach nerdów bawiących się w RP.

26 lipca 2009

Andre Norton: OD&D

9 komentarze
Powieść Andre Norton z 1978 roku pn. Twierdza na moczarach, była absolutnie pionierską próbą prozatorskiego zmierzenia się z materią RPG i stanowiła zarazem pierwszą powieść z gatunku games related - osadzoną w old schoolowym Greyhawk EGGa. Do Polski książka ta trafiła w okresie wczesnoMiMowym (1994) i ukazała się nakładem REBIS.

23 lipca 2009

Anaboria: mieszańcy

4 komentarze
Mieszańcy Wyspy Środka

Dla każdego anaboryjczyka spoza Wyspy Środka, mieszkańcy tej krainy są niezwykle egzotyczni i fizycznie pociągający. Mieszani potomkowie dziedziczą cechy wszystkich ras, a cheenokah powoduje, że wyrastają na pięknych ludzi. Na rdzennych wyspach Anaborii mawia się o nich, że w oczach mieszańca można odnaleźć historię i głębię duszy wszystkich wysp, a noce z nimi są niezapomnianym przeżyciem. Ich idealne ciała są pamięcią plemion, symbolem wspólnych korzeni. Każdy, kto choć raz dostąpił zaszczytu i był na tej wyspie, na zawsze umieścił ją i jej mieszkańców w swoim sercu.

21 lipca 2009

Dwa arty z ojczyzny erpegie

9 komentarze
Dwa ciekawe artykuły dla chcących dowiedzieć się jak wygląda wydawanie RPG-ów w US czy różne ciekawostki "od zaplecza".

Pierwszy to post szefa Goodman Games - bardzo ciekawy pod kątem podkreślenia historycznych "wysokich fal" pokoleń RPG-owców, ekonomiczne / popularnościowe przełomy w hobby, etc. My opinion on D&D 4E.

Drugi napisał James Mishler, wieloletni wydawca i projektant, a także szef maleńkiej firmy retrogamingowej Adventure Games Publishing. Tu jest znacznie ciekawiej (ale też i historycznie). James opisuje różne rzeczy "z zaplecza" związane z wydawaniem gier w US. The Doom of RPGs: The Rambling.

20 lipca 2009

Elektroniczny Dungeon

4 komentarze
Ostatni repost z NewPlay (a także z "D&D"). Lista gier komputerowych opartych o OD&D/ Classic D&D oraz AD&D (obie edycje) - sporządzona z pomocą Wiki i własnej pamięci.

17 lipca 2009

Blog Karnawał: Arduin

6 komentarze
Tematem tej edycji Blog Karnawał RPG są odgrzebane systemy, które w jakiś sposób fascynowały nas lub były ważne na jakimś etapie RPGowania. Nie ukrywam, że wykopywanie, to moja największa pasja wynikająca ze zblazowania współczesną postacią tych gier. Plus, po 20 latach bawienia się w RPG wypadałoby się zreformować i poszukać czegoś nowego. Trafiło na re-odkrywane lata 70-te, później przyszedł retrogaming i połączenie pasji archeologa i hobbysty powinno dopalić mnie na kolejne 20-lat ;). Z szafy wyciągnąłem coś, z czego nie korzystam (może ogólnie, wykorzystuję wyrywkowe pomysły tam zawarte). To legendarna Arduin, nie mniej legendarnego i kontrowersyjnego Tkacza Snów. Skupię się na pierwszym Grimoire z 1977 roku

16 lipca 2009

Anaboria: hit points

6 komentarze
Po przeczytaniu poprzedniej notki napisanej przez O. K. pogadałem chwilę z moimi graczami i bez najmniejszego marudzenia wprowadziliśmy do naszych przygód w AD&D Anaborii zasadę rzucania na Hit Points o każdym poranku. Sprawdza się to znakomicie, zwłaszcza w świecie, którego mieszkańcy są bardzo zabobonni, większość naturalnych procesów i fenomenów jest dla nich nie do opisania i zrozumienia stricte racjonalnego, i w zasadzie prawie wszystko postrzegane jest w aspekcie ezoterycznym i tłumaczone za pomocą manizmu. Reakcją na określone transcendentne (w rozumieniu: zewnętrzne) zjawisko jest prawie zawsze czynność sakralna, gusła lub "racjonalizowanie" wpływem świata duchów przodków lub zidolizowanej Natury.

14 lipca 2009

Hit Points

10 komentarze
Kolejny wpis z NewPlay, o specyfice Hit Points w OD&D.

12 lipca 2009

Anaboria: nomadzi

3 komentarze
Do czytelników [Beholderów - O. K.] bloga Inspiracje dołączył nowy, imć Gonzo. Prowadzi on bloga o figurkach do gier bitewnych oraz RPG Black Grom Studio. Witamy! :)

10 lipca 2009

Vintage Month #7

20 komentarze
Kolejny, syty miesiąc w światku old schoolowym - zwłaszcza pod kątem wywiadów z matuzalemami RPG. I tu ciekawostka, po skończeniu prac nad Planescape i odejściu z TSR, David Cook obiecał sobie nie wracać do RPG (prawdopodobnie czuł wyrzuty sumienia po okaleczeniu planów Gygaxa i zrypaniu AD&D w postaci 2E - huehue), po wielu latach wrócił na forum Dragonsfoot i The Acaeum, ale nie był zbyt wylewny (postać cokolwiek kontrowersyjna wśród grognardztwa). Otworzył się dopiero na Grognardii (ciekawe co palił z Jamesem, że się dał przekonać), co dało nienajgorszy wywiad. ;) Najważniejsze - znalazłem (dzięki OD&D Discussion) prawdziwy skarb, recenzję OD&D z 1975 roku. I uwaga - jak można grać w OD&D?: The optimum solution seems to be play by phone, or when distances are too far, play by mail. I ktoś jeszcze wierzy, że granie przez Skype czy PBM jest nowością i rewolucją? ;D Fascynujący kawał tekstu o wyborach między Dungeon a Wilderness, o tym, że są odnośniki do Chainmail, ale nijak OD&D do niej nie pasuje, że i wtedy zdażali się idioci grający solo klerykiem naparzającym 4 ghoule (zamiast je odpędzić), że 10$ za 3 książeczki to gruba przesada (no a 5000$ w sam raz pewnie...), poddaje kolejne tropy na wykopaliska RPG-owe, etc., etc. Archeologiczne precjoza. No i ADDICT - szczegóły dalej.

8 lipca 2009

RPG 70's

35 komentarze
I trzeci, ostatni ze starych postów OKa (neuroza, go dopadła, bo się pojawia i znika ;)). Napisał, że to lekko zmieniona wersja, nieco rozszerzona, która mu się ostała, bo była pierwszą. Miałem na jego propozycję przystać i usunąć (jak to nazwał) wątki "dyskursywne", ale zostawiłem jak były. Usunąłem dwie linijki o morfologii kultury i jedną o starych RPGs w aspekcie aksjologicznym, bo trochę daleko podryfował i odszedł od tematu. :P Kawał porządnego artykułu w każdym razie.

7 lipca 2009

Underworld: Glif

3 komentarze
Jako że forum NewPlay zdaje się padło było i z braku nowych postów pewnie zostanie przez hosta zamknięte, to wrzucam u Ala kilka rzeczy stamtąd. Pierwsza to opis działania glifów z Underworld, który miał pojawić się w Megadungeon - projekcie Jamesa Maliszewskiego. Glif w tej postaci, chociaż napisany pod OD&D, pasuje do każdego systemu lub świata fantasy, w którym wiodącą rolę ma konflikt "kosmicznych sił" i pojawia się Chaos, np. Elric!, Greyhawk, Corum, Stormbringer, Dragonlance, etc.

6 lipca 2009

Strange Highways

8 komentarze
Niedawno znalazłem swoje stare wypociny na anglosaskim blogu Jeffa Rientsa - sympatycznie. ;) Wykres przedstawia ogólny zarys dzielenia się D&D na różne systemy, którym przyświecały odrębne idee i sposoby projektowania. Wykres ilustrował też bazową wizję rozwoju systemu wyłożoną przez Gygaxa w jednym z pierwszych numerów Dragona. Grognardztwo poszerzając ten prosty model stworzyło niesamowite, "labiryntowe" wykresy tych wszystkich dróg i podziałów, rozciągali "drzewo genealogiczne" w przeszłość jak i o sławne "dzieci" OD&D w rodzaju RuneQuest czy Traveller. Pamiętam jak porównałem grupę systemów TSR (70-90's) do muzycznej rodziny Deep Purple - i nadal to porównanie podtrzymuję. Jednak nie o tym chciałem napisać, ale najpierw wykresik (specjalnie poszerzony o bastardy WotC'u) ku przypomnieniu:

5 lipca 2009

ISA, Szulc i zadym(k)a

5 komentarze
Od 10 (ponad) lat nie kupiłem nic spolszczonego do RPG, M'Lady nabyła co najwyżej jakąś książkę game-related, które wydawała ISA, ale poznałem Grześka na jednej z wczesnych Szedariad i jest to prawdziwy hobbysta, który odegrał ważną rolę (i jego ISA 90's) na tej Waszej nadwiślanej scence poprzez fakt, że byli pierwszym i do tego profesjonalnym dystrybutorem oryginalnych podręczników; ISA była takimi Wrotami na Zachód, ryne(cze)k zaczynał raczkował, co nieprzerwanie trwa do dziś, Sfera wydała zaledwie kilka numerów MiM-a i bam - pojawia się (nareszcie) ktoś, kto spełnia marzenie PRL-owego RPG-owca i daje mu łatwą możliwość kupienia szerokiej gamy nowych i starszych podręczników do większości systemów, o których czytał tylko w artach Ciesielskiego w drugiej połowie 80's. Wyjebiście długie zdanie mi wyszło, Mr. J. Duns Szkot by się ucieszył. ;)

3 lipca 2009

Sagard the Barbarian

7 komentarze
Skończyłem niedawno całkiem przyjemną paragrafówkę napisaną przez G. Gygaxa i będącą pierwszą częścią z cyklu czterech, które opowiadają o losach barbarzyńcy ze świata Greyhawk (starej, pre-2E, znakomitej wersji tego settingu). Gamebook nazywa się The Ice Dragon i uważam ją za jedną z najfajniejszych paragrafówek w jakie grałem. Podoba mi się w niej wszystko, od opisów w jego rozpoznawalnym „Gygax Style”, ciężkich walk, ciekawych postaci, fantastycznych wydarzeń na drodze młodego barbarzyńcy, staroszkolnej bezgatunkowości (opowieść godna sandboxa OD&D) po wyliczanie (na końcu przygody) stopnia zwycięstwa - w stylu pozycji kreatorów tej gałęzi gier, S. Jacksona i I. Livingstone'a. Tą część skończyłem po dwukrotnym podejściu z wynikiem average.

1 lipca 2009

Wędrówki

7 komentarze
Dzisiejsze "Wędrówki" będą podwójne i cokolwiek dziwne. Otóż, O. K. założył się ze mną (o wirtualne piwo), że na pewno nie umieszczę na Inspiracjach poniższego teledysku z lat osiemdziesiątych. Nie wiem na czym witz polega - owszem, kapela porażka i obciachowa, dziś o niej nikt nie pamięta, ale co w niej śmiesznego / inspirującego, to nie wiem :P. Poniżej beatlesowski Help w wykonaniu Bananarama...