29 września 2009

Wędrówki ze Złodziejem

12 komentarze
Podczas pisania adaptacji trylogii Thief do OD&D natrafiłem w Dark Project na pewne kuriozum - easter egg, schowany przez twórców pośród Hymnów Do Budowniczego. Jak wiadomo, Młoty to tęgie chłopy, wywijające młotami (coś w rodzaju sledge hammers), przywodzący na myśl katolickich rycerzy zakonnych i śpiewający swe pieśni w klasycznych skalach gregoriańskich. Owa schowana rzecz, to krótki Hymn, którego stylizowana na staroangielski (język Law w OD&D) treść idzie tak:

26 września 2009

Blog Karnawał: Konwencja & Realia

6 komentarze

Uwielbiam PRL. Specyfika tego settingu (absurd i pure nonsense) kasuje w przedbiegach dowolnie wybrany setting fantastyczny. Sam świat jest znacznie bardziej złożony - nawet od Tékumel czy Hârn. Nie można zdefiniować szufladki, w którą PRL można by wcisnąć. Z jednej strony baśniowa kraina rządzona była przez zideologizowanych kretynów wyzyskujących "lud" w podobny sposób jak zdegenerowana szlachta kilkadziesiąt lat wcześniej. Tu jest coś w rodzaju gorzkiej tragifarsy lub, jak kto woli, dark fantasy. Z drugiej warunki ekonomiczne, poziom życia oraz muzyka rozrywkowa - dwa pierwsze tak oderwane od jakiejkolwiek logiki, i dzisiejszych realiów, że trzeba by napisać całą europejską ekonomię i socjologię od nowa, przeanalizować te kilka dekad międzyludzkich i instytucjonalnych zależności i (być może) zrozumiałoby się jak to mogło w ogóle funkcjonować i nie posypać się po kilku latach. Gdyby jakiś wydawca zdecydował się opublikować system w tych realiach, to widzę to jako potężny, czerwony Boxed Set z CD (ze złotymi przebojami socrealizmu i polskiego big-beatu).

24 września 2009

Allegrowe Szaleństwo #2

18 komentarze
Drugi post obywatelsko-konsumencki. ;)

21 września 2009

Basic RolePlaying Engine

6 komentarze
Na podstawie Basic RolePlaying oparto wiele udanych adaptacji światów literackich i komiksowych oraz systemów RPG. Kilka z nich weszło do kanonu tego hobby i do dziś oferują masę świetnej / wyszukanej zabawy w realiach prozy ulubionego pisarza lub oryginalnym neverland. Basic RolePlaying to najstarszy, wciąż obecny na rynku system RPG, o którym (jako jedynym) można powiedzieć, że ewoluował, a nie został zastępowany kompletnie innymi lub tylko przypominającymi poprzednie edycje sukcesorami. Jego ewolucja polega raczej na tworzeniu kolejnych opcji niż ingerencję w "rdzeń" czy wymianę "dekoracji", coby nadążyć za zmieniającymi się modami mechanicznymi i estetycznymi roleplayowych nerdów. System, od 1978 roku do dziś, jest nieprzerwanie obecny na rynku i ma się dobrze - czy to w swojej ogólnej formie czy w konkretnej - settingach. Co dla każdego retrogamera, kolekcjonera czy archeologa RPG najważniejsze - niewiele się zmienił.

19 września 2009

Vintage Month #9.5

8 komentarze
Nie uda mi się utrzymać tempa 1 vintage / miesiąc. Zbyt dużo się dzieje, sporo rzeczy z czasem umyka i zapominam po miesiącu zalinkować, a jeszcze inne stają się po takim czasie kompletnie nieaktualne. Tak więc Vintage Month z miesięcznika przekształca się w nieregularnik. :)


Okołogrowe

- Old School Renaissance w TOP 100 RPGNow (LL na miejscu czwartym).

18 września 2009

Anaboria: płeć i początki

9 komentarze

Rozmawiając niejednokrotnie z Albino o aspektach RPG w rodzaju "grupa", "drużyna", "seksistki z toporami" w odniesieniu do Anaborii, doszedłem do wniosku, że te klasyczne schematy, a także równouprawnienie płciowe, są zbytnim nagięciem realiów świata opartego na realnie istniejących modelach plemiennych. Jako że i u mnie i u niego gra sporo przedstawicielek płci pięknej, potrzeba było powymyślać parę rzeczy, by nie uciekać się do idiotycznego: "- Stworzyłam szamankę, Słoneczną Panterę. - Ok, to jest Twoja ekipa, idziecie szukać questa". Wiele z kast szamanów dopuszcza w swe szeregi zarówno kobiety jak i mężczyzn. Tu problemu nie ma. Natomiast ciężko jest sobie wyobrazić naparzającą maczugą Melanezyjkę czy Indiankę. Dodatkowo sprawę komplikuje męska nieznajomość ciała kobiety, cyklów, różnic w postrzeganiu świata, etc. Wystarczy poczytać jakże genialną i przez niektórych uznawaną za ponadczasową Biblię - old schoolowa gynofobia wylewa się Niagarą w niektórych miejscach. To samo w rojeniach Hitlera, de Torquemady, czy, jeszcze do niedawna, w różnych środowiskach akademickich i konserwatywnych. Jako że Anaboria przetwarza te pierwotne wątki w relacjach płciowych i na nich bazuje, mizoginizm przejawia się chociażby w rytualnym oczyszczaniu ciała menstruującej kobiety szczyptą soli, a same kobiety spełniają w plemieniu tradycyjne (i nudne, nie AD&D-owe) role. Po drugiej stronie "barykady" Amazonki prezentują stary model społeczności oparty o kult matriarchalny. Tu seksizm jest w swej najradykalniejszej postaci - uniemożliwia istnienie jakiegokolwiek autochtonicznego społeczeństwa na Tęczowej Wyspie i opiera się na zwykłej kradzieży dzieci w celach przedłużania istnienia społeczności.

17 września 2009

Anaboria: żółte tipi

0 komentarze

Przy okazji jednej z ostatnich dyskusji przypomniały mi się PRL-owe sklepy wojskowe. Te z żółtymi firankami, coby przepychu nie było widać, bo plebs miał normalne sklepy z octem, gumą "Donald" i papierem toaletowym, po który trzeba było stać d4 h. Były jeszcze inne formy dzielenia społeczeństwa na bardziej ludowych i mniej ludowych. Zabawki na talony - niby rzecz w porządku, bo owe talony dostawały tylko placówki oświatowe (przedszkola, żłobki, zerówki, internaty). W teorii. Ktoś, kto rozbijał się Wołgą lub zajechanym Mercedesem (czyli odpowiednio: dzieci SBków lub badylarzy z Berlina Zachodniego) miał ich takoż pod dostatkiem. Abstrahując od absurdów socu w wydaniu polskim, ad Anaboria.

15 września 2009

Supplement V

1 komentarze
Key-Ghawr właśnie podrzucił link z niesamowitym produktem (dzięki - będę obserwował co na to sam Kuntz i grognardztwo). Właściwie pół-produktem, bo odręcznym manuskryptem samego Roba Kuntza, legendarnym wśród kolekcjonerów: Supplement V: Kalibruhn. Rob był w ekipie Gygaxa jeszcze przed wydaniem D&D i współprowadził z Garym pierwsze kampanie Greyhawk. Należy dodać, że był to nastolatek, trochę starszy od Erniego Gygaxa, ale wiele z pomysłów Roba i jego brata Terry'ego, gracze różnych inkarnacji D&D wykorzystują po dziś dzień. Na przykład potwora-ikonę TSR: Beholdera.

13 września 2009

Allegrowe Szaleństwo

27 komentarze
Hype na 2E trwa [co moi cieszy ;) ]. Na Allegro pojawiły się 2 klasyczne settingi do tej edycji AD&D, Dark Sun oraz Al-Qadim. Na dzień dzisiejszy, boxy osiągnęły niezłą sumkę - odpowiednio: 207 zł i 233 zł, a do końca licytacji jeszcze trochę zostało. I tu dwa kurioza. Settingi te można kupić na Zachodzie (np. e-Bay, ale nie tylko), za połowę, a nawet 1/4 tej sumy. Myślę, że za kilka lat ta przepaść zaniknie i AD&D będzie można zakupić za racjonalną cenę, zgodną z przyjętymi tam, kolekcjonerskimi listami [Nadziejamatkągłupichaległupimazawszeszczęście - jakby to powiedział Tinkerer z Dragonlance ;) - przypis, Albino]. Drugie kuriozum:

12 września 2009

Anaboria: przysłowia

7 komentarze
Garść zebranych i odpowiednio przez nas sparafrazowanych przysłów abisyńskich, armeńskich, afrykańskich i z wielu innych krajów. Wsio podzielone podług czterech głównych regionów Anaborii.

Hebanowy Dach
- Nie należy kłócić się o skorupy
- Zazdrość o jadło przeżera kości
- Oczy by robiły, a ręce nie mogą
- Kto ma mięso, szuka ognia
- Głód tani, sytość droga
- Aby poznać Amada, trzeba zostać jego towarzyszem podróży

10 września 2009

OD&D: Thief #2

2 komentarze

Drugi post, odpowiedź na konstruktywne uwagi Key-Ghawra. Przenosząc grę z innego medium, zwłaszcza tak specyficzną jak cykl Thief, na pewno napotyka się na wiele problemów. Kilka z nich - czysto subiektywnie, bazując na doświadczeniach oraz rodzaju ekipy z jaką gram - nie będzie stanowiło żadnej przeszkody, inne faktycznie mogą przeszkadzać lub ograniczać swobodę do jakiej są przyzwyczajeni. Ad rem.

7 września 2009

OD&D: Thief

13 komentarze
Od czasów premiery pierwszej części Thiefa (1998) prześladuje mnie wizja przeniesienia Miasta i okolic, frakcji i sekt, Benny'ego i Młotów - i setki innych rzeczy - na nasze niszowe medium, jakim jest RPG. Zawsze podobały mi się wielkie molochy i przygody w free-style'owym stylu The City w Lankhmarze, Greyhawku czy Sigil. Fallout ma swój PnP, ostatnio Two Worlds dorobiły się własnego, prostego systemu, a świata Garretta w RPG jak nie było, tak nie ma. Wraz z pokazywaniem się kolejnych części gry, słyszałem to tu, to tam, że ktoś majstruje RPG-owy system, że spisuje dość bogaty lore cyklu. I nadal nic fajnego się nie pokazało.

4 września 2009

Anaboria: reyava

2 komentarze
Podczas ryzykownego zabiegu reyava [Anaboria, s.18] istnieje szansa na otrzymanie trującej maści / naparu. W DMG wymieniono kilkanaście trucizn i ich efektów, ale są to tylko ogólne typy nazwane "A", "B", "C", etc. Wszystkie trucizny otrzymywane w wyniku reyava są typu Contact, ich przydatność jest krótkotrwała i należy je wykorzystać w przeciągu godziny. Czas, po którym zatruty "lek" zaczyna działać, jest identyczny jak podano w DMG. W innych przypadkach, nie związanych z reyava, trucizny odpowiadają pod każdym względem tym z podręcznika, plus modyfikatory z końca tegoż tekstu.

1 września 2009

Vintage Month #9

3 komentarze
Okołogrowe
- Artykuły o retro-klonach i powrotach w The Escapist i K&KA:
Full Circle: A History of the Old School Revival
Retro-clones
Five Things Worth Saying

- Pogłoski o filmie John Carter of Mars (2012)