15 stycznia 2010

Intermission

Jako że nadal czytam PDF-a Points of Light II oraz czekam na plik z materiałem do 2E od Białasa - dzisiaj szybki post prostujący pewną niejasność. Przyznam, że korciło mnie, by napisać wylewny elaborat o tym, co myślę o mykach z komciowaniem na jednym z polskich portali o RPG, ale ograniczę się do prostej deklaracji. Szkoda palców. Nie zaglądam na tą stronę i nie piszę jakichkolwiek komentarzy pod żadną z notek blogowych czy artykułami tam zamieszczanymi. Albino podesłał mi link do notki o "D&D 3E a D&D 4E" (czy jakoś tak), której autor przez pomyłkę zidentyfikował jednego z niezarejstrowanych komentatorów jako mnie. Przeczytałem tylko tytuł i przeskoczyłem do komci, o których pisał Tow. Albino. Żadne z nich nie są moje - nie napisałem na tym portaliku ani jednego słowa od roku. Fajnie, że nie tylko Borejko ma naśladowców. ;) Do autora rzeczonej notki: odpozdrawiam, tak


Btw. Jeśli ktoś chce poczytać więcej o Majestic Wilderlands, zapraszam do komentarzy w poprzednim poście. Rob trochę się rozpisał o tym podręczniku i planach na przyszłość.

6 komentarzy:

smartfox pisze...

Szkoda gadać, niektórzy wciąż nie mogą się przesiąść z Neostrady.

Albino pisze...

Tacy goście to połowa zabawy. Druga połowa to goście, którzy się fake'i nabierają. ;)

Borejko pisze...

Przystojnych Panów Andryjanów i Barejek to pamiętam sporo.

Albino pisze...

Ja tam też nic nie pisze, pół roku temu nawet nie wiedziałem, że ten portal istnieje, ale powiem jedno:

TEŻ CHCĘ MIĘĆ KLONA I NABRANYCH PRZEZ NIEGO KOLESI. xD

Key-Ghawr pisze...

Ciekawe czy za 20-30 lat będzie mieć swoje retroklony :)

Ojciec Kanonik pisze...

I symulakry. ;)