22 marca 2010

Karnawał Blogowy: Zasady? Jakie zasady?

Rules-Lawyers are an unexpectedly hardy breed of disgusting humanoid (at least in physique) creature. To all outward appearances they are a normal human being, like you or me, and it is only their strange behaviour and very close (often post-mortem) physical examination that they are revealed to be anything other than Homo Sapiens. - The Slayer's Guide to Rules-Lawyers (Mongoose Publishing 2002)


Postanowiłem nie wałkować po raz setny kwestii małej wagi określonych zasad i braku przywiązania do nich w classic gamingu, a co za tym idzie - u mnie na sesjach.  Homebrew / House Rules to 100% koncepcji, centrum i fundament prawie wszystkich gier z lat 70-tych. Kropka. Wpadłem natomiast na prosty pomysł, zebrać kilkanaście wypowiedzi i tekstów ze starych podręczników luminarzy tych gier z interesującego mnie okresu (jeden nowszy, z 1989 r.), jedynego, który się od lat dla mnie liczy i definiuje moje hobby.

The secret we should never let the game masters know is that they don't need any rules. Gary Gygax

I dislike “Rules Lawyers” intensely. I regard them as the enemy. Dave Arneson

I prefer playing with guidelines, not rules.  Tim Kask (sygnaturka na Dragonsfoot)


The ARDUIN ADVENTURE has a unique modular learning system that permits the gamer to apply any part of it to another system, or part of another system to itself. David Hargrave, Arduin Adventure 1980

Maybe I'm just getting too old to want to have to deal with a heap o' rules and the steaming heap o' rules lawyers who go with them. Gary Gygax

D&D was meant to be a free-wheeling game, only loosely bound by the parameters of the rules. Tim Kask, Eldritch Wizardry 1976

[...] for everything herein is fantastic, and the best way is to decide how you would like it to be, and then make it just that way! G. Gygax / D. Arneson, D&D Vol. III 1974

If you are an experienced FRP player, take those portions you can use and ignore the rest. Like any FRP system, these can be only guildelines. Use them as you will. S. Perrin / G. Stafford / R. Turney, RuneQuest 1978

[...] just as I described some rules change, then one of the listeners smiled and said, “You know, we've been doing that for years”. And that is what AD&D 2nd Edition is all about. David “Zeb” Cook, Player's Handbook 1989

A DM only rolls the dice because of the noise they make. Gary Gygax

Do not be a small player from a small world. Embarce the whole Almanity and give the different types a chance. I think you will find that the world your game is in will become a lot more fun if you do. David Hargrave Arduin Grimoire 1977

Na ilustracji znajduje się przypinka dostępna w sklepie Paizo.

5 komentarzy:

Omlet pisze...

Dzięki, dodałem do spisu :)

A przypinka klawa, tylko kolory obleśne :D

Borejko pisze...

A trzeba znać składy np. "Wymień pierwszy skład autorów Pathfindera?" jak się nosi takie "przypinki"?

Ojciec Kanonik pisze...

Adrian, Ty się smiejesz, ale w latach boomu naprawdę było masa takich gadżetów i RPGowiec wyglądał bardziej jak jakiś subkulturowiec - wiesz, naszywki, przypinki, czapeczki, koszulki, kubki - uje móje. Dzisiaj się ludziom wydaje, że to taka nowość "RPG w popkulturze" czy "medialność RPG", etc. Sorry, to już było i, na szczęście, poszło w piach historii. Jak się kiedyś zbiorę, to napiszę posta z kilkunastoma zdjęciami z ery gadżetomanii i popeliny.

Borejko pisze...

Ale ja o tym wiem. Nawet Fantastyka zapodawała kolejkę kolegów w futrach do nowego sklepu GW.
Mnie tak ostatnio naszło że całe te DLC do gier komputerowych to nic innego nixli nasze erpegowe "dodatki" i inne scenariusze.
Serial D&D już był tego przykładem. Wystarczy zobaczyć ile WW ma kubeczków.

Gonzo pisze...

Kolesie byli wynajeci by robic zadyme, jakies karly i barbarzyncy
Dzis sie juz tak nie robi. Dzis by byly polnagie lachony...