1 marca 2010

Polskie Blogi RPG

Blogi RPG mają już ponad rok. Jak ten czas zasuwa. Kiedy wpadłem na pomysł zebrania w jedno miejsce (pn. Polskie Blogi RPG) znanych mi, rozproszonych po polskiej sieci blogów o RPG, nie spodziewałem się, że po roku będzie ich aż tak dużo, że będą “wypluwać” tyle tekstów. Dlaczego? Ano dlatego, że moim celem byli ci blogerzy i ich twory, którzy pisali dla samego pisania, chęci dzielenia się swoimi materiałami, przemyśleniami, komentarzami. Wkurwiało mnie, że wiele dobrych tekstów nie miała nawet jednego komentarza, dany blog wydawał się być na uboczu, bez czytelników, szary i niepotrzebny. I to był podstawowy wyznacznik, jakie blogi wchodziły na listę. Żadne Tawerny, Valkirie, Esensje i inne Portiernie - oni mieli swoją publikę.


Idea nowopowstałego wtedy RPG Bloggers Network bardzo mi się spodobała i chwilę kombinowałem jak coś takiego zrobić u nas. Pomysł był prosty jak Oko Yrrhedesa: zrobiłem aktualizujący się zbiór linków w formie miniatur, obok spis blogów. Dokładnie taki sam (tylko nie taki kompaktowy i czarny! ;) ), jak to wygląda pod egidą Paladyna.

Wtedy też dowiedziałem się od Borejki i Sejiego, pomiędzy utyskiwaniem obu nad bezsensownością mnożenia takich bytów, a walką z Remizą RPG tego pierwszego, że Magnes na Wieży Snów ma już coś w tym rodzaju: Planetę Blogów. Zajrzałem i nie znalazłem tam nawet połowy tego, co znajdowało się w raczkujących Polskich Blogach RPG. Rzecz jasna, było tam sporo innych linków i po wymianie uwag oba te twory skorzystały i zmieniły się w indeksy stron z prawdziwego zdarzenia. Podesłałem Magnesowi baner do PB RPG, który zawisł podlinkowany na liście Wieży Snów. Borejko marudził dalej. ;)

Kolejny przełom nastąpił w chwili, gdy w rozmowie z imć "T'Rollem Neta" wyszło, że warto by było podczepić całość pod RPG Bloggers Network. Adrian napisał do ichniego admina, et voilà. Polska blogosfera znalazła się w polu widzenia sieci światowej. Sposób równie banalny i nie wymagający wielkiego nakładu pracy. 

Tak więc, sieciowe "sierocińce" nie dość, że były łatwo dostępne z dwóch miejsc w sieci, nareszcie stały się czymś więcej, niż stronami odwiedzanymi przez d6 (zwykle przypadkowych) użytkowników. Gdy zakładałem PB RPG, miałem ten komfort, że mój blog był już dość dobrze znany, komci miałem niekiedy ponad setkę,  prawie PageRank 4. Borejko tak samo. Kilka linków na naszych blogach do nowego agregatora i zalinkowane blogi miały dopływ świeżych czytelników. Nawet takich, którzy czytali je przez translatora Google.

SPECIAL THANX: Przede wszystkim Paladynowi, że poświęca czas i rozwija ten prosty pomysł. Pod jego pieczą, Blogi RPG stały się jeszcze większą bazą, mniej lub bardziej aktywnych bloggerów, która dostarcza tygodniowo kilkanaście/kilkadziesiąt tekstów o RPG. Druga osoba, to Borejko, który (pomimo wspomnianych wcześniej narzekań) też znacznie wspierał zebranie i poukładanie wszystkiego w określoną blogosferę. Pamiętam, że miał podobne pomysły (Netvibes czy coś takiego), ale kolejne zbiorowiska tych samych linków faktycznie mijały się z celem. Trzecią osobą jest Magnes, który w początkowej fazie istnienia Polskich Blogów RPG nie wszczął rasowego, nadwiślańskiego flejma "o konkurencji" - oba agregatory na tym skorzystały i są dziś komplementarne.

Anegdota: Kiedy tłumaczyłem Lucowi i Borejce o co mi chodzi z tym agregatorem, użyłem terminu "niezależne blogi". "Niezależne", czyli poza większymi serwisami, właśnie takie "sieroty" z d6 czytelnikami. Nic się za tym nie kryło, żaden etos undergroundowca, anarchia, "bycie anty". Bardzo szybko, ku mojemu zdziwieniu, "niezależne blogi" stały się synonimem dokładnie czegoś takiego. Ubaw mieliśmy przedni, Borejko pisał o "niezależnych od platformy Google / WP blogach", etc. Pokazało to jednakże coś ważnego. Kretynów nie sieją i niektórzy zawsze znajdą jakiś podział na "wywrotowcy-rebelianci" vs "oblężona twierdza-moloch". Patrząc na to dzisiaj, gdy takie kontrastowe zdefiniowanie przestrzeni sieciowej jest od czasu do czasu jeszcze spotykane, zdumiewa mnie, że: mój "wyprodukowany" na szybko skrót myślowy popłynął w e-fundom i został przemielony przez masę ludzi stając się narzędziem konfliktów i linią podziału. Tera Polonia. ;)


Sto lat Blogi RPG!

17 komentarzy:

Borejko pisze...

Utyskiwania mam dalej takie same, jak rok temu - szkoda tworzyć byty ponad miarę. Tyle że Paladyn też miał trochę racji (kiedy z nim klikałem), że system zero jedynkowy się nie sprawdza. Były przecie i Yasgoty i "Co tam Panie poza Paraporterem RPG" i inne. "Wyzdychały jak blogaski" jak to mawia pewien Redaktor.

Planeta trzeba przyznać ma mało blogów i Magnes nie aktualizuje ich tak często jak Marcin.

Inna rzecz, że ja na Blogi RPG nie zagadam - korzystam z czytnika RSS i chyba coś z tym zrobię tj. nie zawaham się ich wykorzystać (heh). Coś wykminię.
Co do "niezależności" dawałem temu upust postokroć, a żart zdaje się nie być śmieszny jeśli się go wkoło wałkuję.

Ojciec Kanonik pisze...

Co do "niezależności" dawałem temu upust postokroć, a żart zdaje się nie być śmieszny jeśli się go wkoło wałkuje.

Taa. I przestało śmieszyć jak remizowe Advanced Muflony & Słoje zrobiły z tego "źródło ataków" i "miejsce w które zagląda się tylko w masce i rękawiczkach, bo się uwalasz". Walić to, jak napisałem: kretynów nie sieją. Niech sobie obie strony machają szabelkami jeśli to skutecznie stymuluje ich libido i żenujący celebrytyzm RPG.

smartfox pisze...

Ja skorzystałem na agregatorach, za co stosownym osobom dziękuję.

Co do terminu, "niezależne blogi". Sam użyłem go w artykule i faktycznie powstał rwetes, choć termin był użyty zgoła niewartościująco. Mniejsza z tym.

Pozdr

Tajemniczy Pan C pisze...

Ci z portierni mają lepszy kapelusz ;)

Może nie śledzę wszystkiego uważnie, ale nie sądzę, żeby jakiś podział jeszcze istniał (a przynajmniej nie w tej formie, co pewien czas temu). Przypominanie o tym ma sens chyba tylko w takiej pamiątkowej notce, o ile w ogóle. Myślę, Ojcze Kanoniku, że część twojej wypowiedzi jest po prostu zbędna.

Inna sprawa, że erpegowo portiernia wydaje się zdechła na amen.

A co do samej idei blogów rpg: pośrednio dzięki tej inicjatywie (a także dzięki Inspiracjom i twojemu poprzedniemu blogowi) zacząłem znów bawić się w rpg, więc co najmniej jedna osoba na tym skorzystała (plus moi "kumple od kostek"). Dzięki i pozdrawiam :)

Ojciec Kanonik pisze...

Jako wspominkowa anegdota jest jak najbardziej na miejscu. :) Poza tym, jak napisałem, zawsze znajdzie się taki cymbał - dwa, ale "who really cares" o takie Zuzie Buraczyńskie w RPG? ;) Sporo ludzi, jak widzę (Paladyn ma pewnie lepsze dane), korzysta z Blogów czy Planety i jest ok. O to chodziło.

@Smarfox, C
Nie ma sprawy, fajnie że skorzystaliście / korzystacie. :)

Albino pisze...

Mnie się podoba i Planeta i Blogi RPG i Bagno, chociaż aktywnie w ostatnim nie uczestniczę. Dobre źródło artykułów do konkretnego hobby i info o tym, co w ojczyźnie słychać, bez przekopywania się przez wielotematyczne portale itd.

Omlet pisze...

Ja częściej korzystam z blogówRPG niż z Planety, ale tam też czasem zaglądam.
Po prostu agregator na blogspocie znalazłem przed Planetą :)

A i Tobie i Magnesowi muszę podziekować za obie inicjatywy - dzięki nim trafiłem na dużo dobrych tekstów no i ze swoimi pierdołami też mogłem wyjść do ludzi :)

Omlet pisze...

BTW, widzę że wrzuciłeś (czy raczej wrzuciliście, w końcu jest Was trzech :)) link do agregatora - może przydałoby się zrobić jakieś bardziej znormalizowane logo, tak jak kiedyś Borejko miał do swojego Netvibes?

(znów ten pier#$lony) brak edycji...)

Key-Ghawr pisze...

No tak. Jest nas trzech, ale posty zazwyczaj są dziełem jednej osoby (gdzie kucharek...). Ze swojej strony współdziałałem z O.K. przy pamiętniku. Jakby nie było, Kanonik COŚ dla RPG w Polsce zrobił.

A co do Portierni, to zamieniła się w serwis z newsami. No tak. Gdzie kucharek...

Omlet pisze...

IMO zamieniła się w serwis z reklamami - jest tam tego więcej niż na WP :/
A i ogromną część njusów potrafią przeoczyć.
(tak, jadę ich, bo mogę :D)

Seji pisze...

Gratulacje, OK. I dzieki. :)

Choc dalej jestem zdania, ze BRPG i planete nalezy polaczyc. RS biore z Planety - bo jest zbiorczy na notki. Na BRPG zagladam czasem, klikam w liste blogow i dodaje z palca nowe i interesujace - albo podsylam Magnesowi )no dobra, zw dwa razy mi sie zdarzylo ale jednak ;)). Mnie dwa miejsca o tym samym irytuja - zwlaszcza, ze jesli zrobilbym dwa zbiorcze feedy, to mialbym co najmniej polowe newsow zdublowane.

Ojciec Kanonik pisze...

Spokojnie. Gdyby nie Paladyn, to by tego pewnie nie było, więc nowe Blogi RPG o jego zasługa. :) No i ludzie, którzy podesłali link, dwa.

@Seji
To zrób jak Adrian, i RSS-uj, chociaż widziałem na Twoim blogu gdzieś w komciach, że tak robisz, więc bazę masz. BRPG od początku były robione też z myślą o ludziach, którzy nie siedzą w e-fundomie, a chcieliby się dowiedzieć czy są jakieś blogi. Wiesz, nie było grupy na Bloxie, Onecie, etc. Nawet jeśli nie jest to tak masowe jak powyższe, zawsze warto próbować. ;)

Ojciec Kanonik pisze...

@Omlet
O logo Blogów RPG, to już gadaj z Paladynem. :)

P. S. Seji - przypomniałeś mi, że też gadaliśmy wtedy o sensowności agregatora. Poprawię notkę. ;)

neurocide pisze...

Używam BRPG codziennie w przeciwieństwie do planety blogów. Taki nawyk mam, że zamiast odruchowego onet.pl wpisuję po starcie przeglądarki właśnie tamten adres.

Ojciec Kanonik pisze...

Kurfens, wygrać z Onet.pl... stary, dzięki. ;D

Geralt_ Bialy_Wilk pisze...

Pewnego dnia wpadłem na pomysł z czapy - zacząć swoje RPGowe przemyślenia spisywać i pokazywać obcym ludziom. Założyłem bloga, ale brakło pomysłu z poszerzeniem czytelników poza grono znajomych. I wtedy znalazłem Blogi RPG. Na dzień dzisiejszy, wg statystyk bloggera, Lochy i Kostki mają ponad 51% wejść właśnie z BRPG. Dzięki za taką możliwość!

Poza tym, dzięki temu agregatorowi miałem okazję poznać kilka naprawdę fajnych blogów i przeczytać sporo świetnych tekstów, na które pewnie nie trafiłbym w żaden inny sposób.

Ojciec Kanonik pisze...

To był prosty, ale super celny pomysł w 2008 roku. Jak widać po 7 latach ma się b. dobrze. A wszystkie inne agregatory albo nie istnieją, albo gówno znaczą. Paladyn i Krzemień dobrze BRPG rozwijają :)