19 marca 2010

Trivia Retro-RPG

* Diablo I Blizzardów zadedykowane było pamięci Davida Hargrave'a. Nic dziwnego, facet wprowadził Mana Points do RPG.

* Termin Gamemaster wymyślił i spopularyzował w 1975-76 roku Edward E. Simbalist, protoplasta i duchowy ojciec wszystkich munchkinów i Rules-Lawyers, twórca Chevalier i lepiej znanego role-play'a Chivalry & Sorcery (1977). Był zniesmaczony pompatycznością tytułu Dungeonmaster używanego w Lake Geneva i Twin Cities.

* David Hargrave, po tym jak pożarł się z Gregiem Staffordem (który wybrał Basic RolePlaying Perrina jako bazę dla Gloranthy), zamieścił w swojej Arduin zaklęcie: Stafford's Star Bridge. Rzucający tworzył tęczowy most, po którym mogli przejść tylko wybrańcy, reszta spadała. Po latach David miał sobie za złe ten atak i przeprosił Grega.   

* Odmiennie niż Gygax, który zelżył nieporównywalnie bardziej Arnesona w Steading of the Hill Giant Chief i nigdy go za to nie przeprosił.

* Kevin Siembieda, szef Palladium Books i twórca klasycznych systemów tej firmy, zaczynał karierę w Judges Guild jako kartograf i ilustrator. Kupił prawa do mało wtedy znanego komiksu, pn. Teenage Mutant Ninja Turtles i wydał oparte na nim RPG. Pozycja jego firmy na rynku zmieniła się diametralnie z chwilą, gdy Żółwie zawojowały świat.

* Makabryczna edycja RuneQuest III (Avalon Hill), wprowadziła do gry halflingi. Z jednego powodu: były popularne = zarabiały więcej $.

* Debiut drowów w AD&D i ich zakręcone miasto Erelhei-Cinlu. Nazwa miasta, to anagram początkowych liter imion dzieci Gary'ego (Ernie, Eliese, Heidi, Cindi, Luke).

* Greg Stafford często zaszywa się w dżungli amazońskiej lub ruinach Meksyku. Jest szamanem.

* Lorraine Williams traktowała fanów i grających w RPG pracowników TSR jak nic niewarte bydło i podludzi.

* W antologii scenariuszy, pn. Cthulhu Classics Chaosium, jest jeden - baaardzo inny - napisany przez Hargrave'a.

* Gygax o T$R A.D. 1985: "I was so sick of the fucking company at that point, I was glad to get rid of it. It was getting more and more screwed up all the time." - jest to, ponoć, jedyne "fuck" jakiego użył publicznie w wywiadzie czy innym tekście.

* Podczas testów nad Top Secret i publikowaniu broszur reklamowych oraz przygód o szpiegach, FBI zajrzało do TSR i zagościło w firmie na kilka tygodni. Kilka lat później, podobna akcja miała miejsce w siedzibie SJG (więcej na blogu Borejki).

* Greg Stafford posiada pierwszy wydrukowany egzemplarz D&D ever, kupiony bezpośrednio u Gary'ego, zaraz po zejściu książeczek z kopiarki.

* Pierwszym RPG, w całości napisanym przez kobietę (Kerie Campbell-Robson), był Hawkmoon (Chaosium, 1985).

* Sandy Petersen stworzył wiele poziomów do gier Doom, Doom II, Quake.

* W originsowym Hall of Fame (nie dodatkowa Gamer's Choice Award, tylko główna nagroda) nie ma nadal RuneQuesta.

* Jednymi z najczęściej mylonych ludzi w hobby są Steve Jackson UK (współzałożyciel Games Workshop oraz współtwórca gatunku gier paragrafowych) i Steve Jackson US (SJG, Fantasy Trip, G.U.R.P.S.). Ten drugi napisał trzy pozycje dla Fighting Fantasy i nikt się nie skapnął przez lata, że to nie pierwotny twórca tych gier.

* Zarówno pierwsze Boot Hill, jak i En Garde! postrzegane są jako jedne z pierwszych RPG, ale nimi nie są. To bitewniaki w duchu Arnesona / Wesely'a (prowadzisz jedną figurkę od pojedynku do pojedynku, a Sędzia opisuje co postać widzi).

* Profesja kleryka (Cleric), katolickiego księdza w OD&D i AD&D 1E (święcona woda i krzyże), wzięła się z Blackmoor z potrzeby chwili. Arneson i Mornard potrzebowali kogoś, kto załatwiłby na sesji wampira. Prototypem profesji był Van Helsing. Natomiast profesję mnicha (Monk), wprowadził  do RPG Robert Kuntz (Robilar) nakręcony piosenką Kung-Fu Fighting

23 komentarze:

Albino pisze...

Przez długi czas też nie wiedziałem że Steve Jackson od FF i GURPSa to dwie różne osoby ;).

Borejko pisze...

Właśnie to jest zaskakujące z tymi Stevami Jacksonami.

smartfox pisze...

Świetne :). O kleryku mi opowiadałeś, też fascynujące. Dla mnie po prostu wyrósł on z takich postaci literackich jak biskup Turpin z "Pieśni o Rolandzie".

Stafford jest szamanem? Dopytam Cię więcej przy kolejnym spotkaniu.

A przygody Hargrave'a do CoC muszę poszukać :). Pewnie Badacze Tajemnic nie mają zbyt wielkich szans:).

Ogólnie... więcej tego typu wpisów:)

Ojciec Kanonik pisze...

Ogólnie... więcej tego typu wpisów

Przyznaj się, że chcesz po prostu więcej Bettie Page. ;D

Key-Ghawr pisze...

Na arcybiskupa Turpina, jako przykładu kleryka, powoływał się Zeb Cook w Player`s Handbook do AD&D 2nd ed.

Omlet pisze...

Super sprawa, dzięki! Wiele z powyższych informacji to dla mnie totalna nowość :)
Masz tego więcej? :D

smartfox pisze...

@ Ojciec Kanonika
A to swoja drogą, ale ten napis to wujowo ustawiłeś :). A wiesz, człowiek to nie jet taki, żeby sobie nie popatrzył :)

@ Key-Ghawr
Ha! Czyli choć częściowo miałem rację. :) Zasadniczo, czytając Rolanda biskup od razu się w oczy rzuca, wszak walczy bodaj buławą, bo jak człek święty krwi przelewać nie chce. Heh, woli miażdżyć łby i kości :). Logika średniowiecza zawsze mnie olśniewała.

Levi pisze...

Cześć!

Wiem, że piszę trochę nie w temacie, ale to chyba najlepsza forma, by się z Wami skontaktować :). Od dwunastu lat jestem MG i od kilku tygodni z zainteresowaniem śledzę Waszego bloga, jako popularyzatora czegoś nowego (starego?). Ciągle mam jednak pewne trudności z wyobrażeniem sobie tego, jak wygląda staroszkolna sesja (chyba stare przyzwyczajenia zbyt mocno we mnie tkwią). Czy moglibyście mi polecić kilka przykładowych gotowych modułów czy podręczników Old School, które prowadziliście i które dają pojęcie, jak w toto się grało i gra, jak wyglądają tabele spotkań losowych itp. ? W miarę możliwości takie do kupienia w pdf-ach, choć poszperam też w innych miejscach.

Pozdrawiam
Levi

Key-Ghawr pisze...

@ Levi

Cześć. Wydaje mi się, że na początek najlepsza będzie lektura "Quick Primer for Old School Gaming". Można ściągnąć plik pod tym adresem. http://www.lulu.com/content/3019374

Jeśli chodzi o model rozgrywki, to chyba poleciłbym na początek eksperyment z modelem Dungeon. Sandbox (Wilderness) wymaga IMHO znacznie większego doświadczenia. Tak naprawdę, to problem polega na tym, że starych modeli rozgrywki nie sposób nauczyć się z książki. Z tekstów pisanych zazwyczaj można czerpać jedynie inspirację, pewne ogólne wzory rozwiązań. Tak naprawdę, dopiero praktyczne prowadzenie gry (często eksperymentowanie metodą prób i błędów) pozwala wyrobić wyobrażenie o tym jak działa staroszkolny loch czy dzicz. Osobiście odradzam Ci korzystanie z gotowych modułów, przynajmniej na początku. Wszelakie firmowe lochy łatwo ulegają wypaczeniu w zwykłe labiryntówki. Ponadto hamują własne twórcze podejście.
Polecam przestudiowanie tekstów kolegi Kanonika (na tym blogu) dotyczących modułu i sandboxa. Sądzę, że wyjaśniają większość kluczowych kwestii. Osobną sprawą pozostaje dobór właściwej mechaniki. Jeśli chodzi o OD&D, to niestety nie można już kupić legalnie pdf-ów ze starymi edycjami gry. W sumie możesz zacząć od darmowych retroklonów. Labyrinth Lord jest dosyć wierną kopią zasad D&D Basic/Expert (1981r.), natomiast Swords & Wizardry stanowi swoistą reinterpretację zasad OD&D. Ostatecznie, zawsze lepsze są oryginały, ale na bezrybiu i rak ryba. Trudno mi powiedzieć, która gra będzie bardziej przyjazna osobie początkującej. Możliwe, że S&W, jednak nie mnie to ocenić.

Nie chcę Cię zarzucić zbyt dużą ilością linków. Napewno kolega Kanonik coś dorzuci od siebie. Zdecydowanie warto zapoznać się z poradami Philotomy`ego dotyczącymi prowadzenia OD&D (www.philotomy.com). Ta strona oraz artykuły wymienione powyżej, powinny starczyć na dobry początek. Poczytaj, przetraw materiał i odezwij się z pytaniami, komentarzami, whatever...:)

Pozdrawiam
Key-Ghawr

Aureus pisze...

Bardzo dziękuję za ten wpis. Stanowi on wielką przyjemność. : )

Borejko pisze...

Podobnie jak kolega Aureus odczuwam niezła "przyjemnostkę"*.Przed oczami mi staje ("nie pierwszy raz") kobietka naparzająca z guna robiąc prywatne Dies Irae.
© "przyjemnostka" - Józef z Kobierzyna

Ojciec Kanonik pisze...

Przelotem wpadłem, szybkie odpowiedzi:

Cook a Turpin. Zgadza się. Pojawia się tutaj przykład, jak Cook nasiąkł mentalnością starego TSR i sposobem traktowania archetypów historycznie (ci, którzy walczą / ci, którzy się modlą, etc.)

@Levi
Podręczników z lat siedemdziesiatych jest multum w różnych sklepach internetowych. Problem jest z dostaniem Original, B/X oraz Advanced - WotC zabanowało wersje elektroniczne. Jak napisał Key-Ghawr (dzięki stary za czujność i odpis ;) ), z samych podręczników niczego się nie nauczysz - granie / projektowanie Megadungeon czy Wilderness musisz ćwiczyć, a samego info szukać, pytać o różne rzeczy, rekonstruowac kontkst z "pamiętnikarstwa" i wspomnień Grognardów, etc. Są tez jeszcze fora i strony retrogamingowe:

Dragonsfoot
http://www.dragonsfoot.org/

Knights & Knaves Alehouse
http://knights-n-knaves.com/

The Grognard's Tavern
http://grognardstavern.proboards.com/

I najlepsze, Original D&D Discussion:

http://odd74.proboards.com/index.cgi

Tam znajdziesz dokładnie wszystko (łącznie z możliwością zadania pytania Matuzalemom RPG), plus szybko złapiesz z kimś kontakt, kto udzieli Ci dalszej pomocy, odpowie na pytania, skieruje do kolejnej osoby, etc. Kidy żył Gygax i Arneson, odpowiadali na różne pytania. Poszperaj na tych forach.

Jest też mnóstwo retroklonów, symulakr i retrogier - o tym wspominał Key. Wychodzą fanziny - z godnych polecenia: Fight On! oraz Knockspell. Widze, że Key zalinkował Primera - jest to, obok strony Philotomy'ego, dobra podstawa, bazowa baza, resztę, która Cię zainteresuje w trakcie poznawania, musisz wykopać, etc.

No i na koniec, jeśli bywasz w US, popytaj ludzi, gdzie i kiedy odbywają się konwenty z sesjami old schoolowymi, np. Winter War, etc.

@Borejko
Ja mam podobnie jak Advanced Śliczny & Wrażliwy, czyli podobnie jak Ty. ;)

Balgator pisze...

Może ktoś chętny, lepiej obeznany z jezykiem Szekspira przetłumaczyłby A quick primera. Przydatna rzecz dla nieanglojezycznych graczy, którzy chcieliby spróbować swoich sił w sandboxie.

Ojciec Kanonik pisze...

3€ za stronę i nie ma sprawy.

Key-Ghawr pisze...

@ Balgator

Od jakiegoś czasu myślę o przetłumaczeniu Primera. Póki co, nie mam do tego czasu ani głowy (praca). Jeśli nikt mnie nie ubiegnie zamierzam się za to wziąść w lipcu i sierpniu. Ale nic nie obiecuję.

@ O.K.
I Ty Kanoniku? Chcesz uprawiać hobby dla pieniędzy? Gdyby ktoś miał by mi płacić za uprawianie hobby, chyba szybko przestało by nim być.

Albino pisze...

Ja bym wziął 5€ + zniżki w KFC na rok ;)

Nimsarn pisze...

Mniam - tekst jak ciastko z bitą śmietaną - mniam.

Ojciec Kanonik pisze...

Smacznego Nim. ;)

Albino
Nie wkręcaj Key'a, bo uwierzy. ;)

Omlet pisze...

Ja też myślałem czy nie przełożyć Primera na PL, teraz się w tym utwierdziłem :)
Key, może Cię ubiegnę :)

Key-Ghawr pisze...

@ Omlet

Z miłą chęcią dam się ubiec :)

Ad. OK. i Albino
Liczycie Panowie brutto czy netto :)

Ojciec Kanonik pisze...

Key, na lewo bez odprowadzania pańszczyzny. Wiadomo. ;)

Paladyn pisze...

Przyznaj się, że chcesz po prostu więcej Bettie Page.

Wiesz co, poczytałem sobie o niej na wikipedii i stwierdzam, że wolałbym nie spotykać jej, nawet w czasach świetności urody. Inna rzecz, żę pewnie bym się nią zainteresował, bo ja mam szczęście do takich "dziwnych" kobiet. wyjątkiem moja żona (dzięki Wam bogowie RPG!).

Ojciec Kanonik pisze...

Bettie to jedna z tych osób w popkulturze, które są dla mnie nie tylko ikoniczne, ale są też kwintesencją rewolucji obyczajowej / estetycznej. Na dobre i złe. ;) No i jest ponadczasowa - vide wszystkie gotki pozujące na Page, różne postacie komiksowe, etc. Tak w temacie posta, Larry Elmore narysował Bettie Page jako sexy wojowniczkę i umieścił w jednym z podręczników AD&D lat 80-tych. Jak znajdę, napiszę drugą taką notkę. ;)