19 czerwca 2010

OD&D - kompilacja

Jak wszyscy pamiętamy, ponad rok temu Wizbro zwinęło interes związany z PDF-owymi wydaniami swoich dawniejszych i nowszych produktów, włączając w to skany starych podręczników do rozmaitych edycji O/AD&D. Retrogamerzy, zwłaszcza początkujący w classic gamingu, którzy nie chcą korzystać z nielegalnych źródeł, zmuszeni zostali do korzystania z dobrodziejstw OSR. Problem z większością tak zwanych retrogier polega jednak na tym, iż w większości przypadków nie kopiują one wiernie materiału źródłowego. Jak na razie, jedynym retroklonem, o którym rzeczywiście można powiedzieć, że oddaje zasady jak i ducha oryginalnej edycji (w tym przypadku Basic/Expert D&D) jest Labyrinth Lord, Dana Proctora. Oczywiście, zawsze pozostaje możliwość kupienia oryginałów na aukcjach internetowych lub w sklepach prowadzących handel starymi podręcznikami do RPG – na przykład Noble Knight Games.


Oprócz oryginałów i bardziej lub mniej (częściej spotykane) udanych klonów, jest jeszcze jedna grupa produktów. Ich autorami są zapaleńcy, którzy tworzą symulakry wykorzystujące tekst oryginalnych podręczników, zachowujące oryginalną nazwę, a czasami i grafikę. Jednym z najciekawszych i najbardziej oryginalnych produkcji tego rodzaju jest tak zwany The Grey Book – kompilacja zasad OD&D z 3LBB, suplementów, Basic Set Holmesa (1977 r.) oraz artykułów ze Strategic Review i Dragon Magazine. Powstałe w ten sposób AD&D-lite, oparte zostało w całości na wyborze oryginalnych tekstów z lat 70-siątych. Nie zamierzam dokonywać tutaj szczegółowej analizy, który element Gray Book zaczerpnięty został z którego materiału oryginalnego (czytelnicy by chyba posnęli). Dość powiedzieć, iż dzięki pracy autora otrzymujemy zarówno możliwość kontaktu z oryginalnymi tekstami jak i bardzo dobrą kompilację materiału (jeśli chcemy grać w tzw. OD&D 0,5 lub AD&D-lite). Jeśli nie lubimy dodatkowych klas postaci (złodziej, druid czy zabójca), wysokopoziomowej magii czy niektórych potworów, to nic nie stoi na przeszkodzie, by określone fragmenty zwyczajnie zignorować i grać bez nich.

Jeśli chodzi o moje wrażenia, to The Gray Book najbardziej skojarzył mi się z edycją Travellera wydaną przez Mongoose Publishing. Mimo (oczywiście) nowego tekstu, większość jego reguł zaczerpnięta została z Classic Travellera – głównie Trzech Czarnych Książeczek i pierwszych trzech suplementów. Powiem jednak, że osobiście wolę korzystać z jednego podręcznika niż kilku mniejszych. Co prawda, operowanie książeczkami z samego White Boxa czy Black Boxa nie jest może trudne, ale przy korzystaniu z większej liczby suplementów robi się zwyczajnie bałagan. Dlatego też omawiana przeze mnie kompilacja zasad OD&D bardzo mi odpowiada i uznaję ją za godną polecenia, a jeśli nie grania - to przynajmniej przeczytania.

O. K.: Tu pozwolę sobie na wtręt. Tego typu projekty są (jeszcze) łamaniem prawa o własności intelektualnej. Oui. Jest ich kilka na sieci, w tym "niesamowita" AD&D 3E i suplement do niej, niesławna Unearthed Arcana. Stronki i uploady lewych plików, po namierzeniu, są szybko zamykane przez Wizardów czy inne internetowe SS. Generalnie: są to symulakry, które w rzeczy samej, jak to opisał Key, wykorzystują oryginalne teksty, kompilują stare zasady i zawierają oryginalną szatę graficzną. Niemniej, jest to kradzież IP i linków do Gray Book czy innych tego typu pozycji nie zamieścimy [co nie znaczy, że tego nie pochwalamy ;) ].

6 komentarzy:

Lehr pisze...

Cóż, wszystkie rapidshary i inne tego typu serwisy są pousuwane (tak jak Ojciec wspomina). ehh ;(

Paladyn pisze...

AD&D 3E? Muszę to zobaczyć! Podesłałbyś mi jakieś informacje na priv?

Ojciec Kanonik pisze...

Pewnie. Dzisiaj jak się wyrobię, albo jutro.

Lehr pisze...

Jeśli możesz Ojcze mi też podeślij (konto googla).

Key-Ghawr pisze...

AD&D 3e jest IMHO takie sobie. Zresztą chyba został zdjęty z sieci (nie jestem pewien, nie prowadziłem szeroko zakrojonych poszukiwań). Grey Book fajnieszy.

Ojciec Kanonik pisze...

Dla mnie jakość obu pozlepianych podręczników jest taka sama. Podobnie z suchą sklejanką Blocha (czy jak mu tam) i interpretacją OED. AD&D 3E to porażka wśród porażek, to fakt. ;) Z dwojga złego, wolę klony: LL, GORE czy Dark Dungeons. Raz: wsio legalnie, dwa: są grywalniejsze / przetestowane / rozwijane. No i nadal czekam na porządny klon OD&D (żadne White Box, 3LBB only).