26 grudnia 2010

Podsumowanie 2010 w RPG

Z barku czasu nie zdążyłem wysłać Adrianowi tradycyjnego podsumowania wydarzeń naszego hobby w upływającym roku. Jako że już po ptokach, kilka słów wrzucam tutaj.

W retrogamingu rok ten właściwie nie różnił się od poprzedniego. Moda na OSR nadal trwa, wydane zostały nowe retroklony (Lamentation of the Flame Princess, Dark Dungeons, etc.), ale i dla normalnych i zdrowych retrogamerów pojawiło się kilka smakowitych kąsków – mam na myśli Mist World z 1983 roku Steve'a Marsha. Jest to setting i homebrew do BRP, nigdy nie wydany przez Chaosium, więc spokojnie można tą broszurę uznać za retrogrę. Jeszcze w kwesti niezbyt lubianego przeze mnie OSR. W tym roku te peryferie retrogamingu znowu błysnęły świętym oburzeniem na (nudny jak wuj) filmik Zaka: D&D With Pornstars. Właściwie była to powtórka z Carcosy. Szkoda, bo ludzie wkręceni w to nowe zjawisko będą mi się kojarzyć z żenującym witchhuntingiem i konserwą światopoglądową.

Zarówno Chaosium jak i Mongoose (i nie tylko oni) nadal wspierają Basic RolePlaying – nadal wydawany, najstarszy system generic RPG na rynku. W tym roku wydano MRQ II, kilka dodatków do generica i ogólnie system ma się całkiem dobrze. Dodam jeszcze do tego kilka licencji (Alephtar Games, Cubicle 7). Społeczność tej gry trochę podupadła i nie pokazuje się wiele fanowskich (i dobrych) rzeczy do tej gierki. Nie liczę oficjalnie wydanych przez Chaosium monografii, najczęściej średnich – bardzo dobrych. Takoż Mongoose Traveller ma się dobrze, ale Key bardziej siedzi w takich klimatach i wie lepiej, na ile ten klon ma coś wspólnego z Classic Travellerem Marca Millera. A propos komercyjnego wymiaru OSR – nawet WotC szarpnęło się na nawiązanie (tylko z okładki) do sławnego Red Boxa BD&D Franka Mentzera. Fakt ten może niepokoić. ;)

Jednym z ciekawszych i najważniejszych wydarzeń było (nareszcie) rozgraniczenie OSR od retrogamingu. O ile drugi był już u poczatków lat 90-tych, kiedy to ludzie wracali do wcześniejszych gier po zachłyśnięciu się 2E, settingomanią, WoDem czy storytellingiem w ogóle, to OSR pojawił się (na łonie społeczności retrograczy, rzecz jasna) nie dalej jak 4-5 lat temu. Zdefiniował niecałe 2 lata temu. Paradoskalnie nastapił odwrót od grania w stare gry (retrogaming) na rzecz ich klonowania i klonowania klonów. Z poczatku nie było to złe, ale w tym roku okazało się, koniec końców, że Panie i Panowie OSR-owcy potrafią powielać po raz setny to samo, zwykle na sucho i mechanicznie tylko po to, by sprzedać cudze, stare pomysły za tylko 158 $ / 10 stron. ;) Grognardzi (m. in. Robert Kuntz czy Jeff Grubb) słusznie wyrażali niechęć do OSR, do wydawania k6 klonów i symulakr / rok. Nie zdziwił mnie więc fakt odcinania się od tej kolorowej mody, bo faktycznie OSR-owcy zagubili gdzieś podstawową ideę – grania / popularyzowania i archeo-rekonstrukcji starych gier i sposobów grania w RPG. Tak więc, OSR coraz bardziej sobie, a retrogamerzy jak zwykle w tle i w to samo, co 30-40 lat temu.

No a w Polsce... Squid przetłumaczył Swords & Wizardry oraz A Quick Primer. Jest też, co mnie najbardziej cieszy, SMOK w Gwiezdnym Piracie. Ot, takie nasze skromne dorównanie do tego, co dzieje się obecnie na Zachodzie w działce z old school RPG (np. w Fight On!). Piotrek wydał w pocie czoła i krwotoku z rozlicznych ran PIERWSZY GENERIC RPG! Fajnie, nareszcie, wow, po ~17 latach istnienia RPG w tym kraju i wydawania "mechanika + setting in one book". Uff. A Portal i Furiath POD-y. Współcześnie. Ogólnie gz & gj! No i ROBOTICA, która otwarła szerzej drzwi (uchylił je Evil Shadow) historii polskich gnio... preciozów RPG.

Happy New Year!

10 komentarzy:

Jagmin pisze...

Hej,

Cały czas zapominam o Twoim blogu O.K. ilekroć potrzebuję jakiś materiałów retro. Po podsumowaniu widzę, że w Polsce w sumie niewiele się wydarzyło, ale chyba i tak lepiej niż w poprzednich latach?

Nie wiem, czy zaglądasz do mnie, ale byłbym rad jakbyś zajrzał tylko do jednego wpisu:

http://tekronicum.blogspot.com/2010/12/kartmistrz-przedstawia-od.html

Może to cię pokrzepi albo całkowicie zniesmaczy. Na dwoje babka wróżyła. W każdym razie zapraszam. Mile widziany komentarz.

Key-Ghawr pisze...

@ O.K.

Mongoose Traveller, inaczej niż ichnie wersje Runequesta, ma (na szczęście) bardzo wiele wspólnego z oryginałem. W wersji z 1977 roku niektóre elementy mechaniki były bardzo symulacjonistyczne i mało grywalne (zważywszy na raczej dookreślony system testowania umiejętności i walki). W wersji Mongoose te kwestie zostały znacznie uproszczone, i to bez wciskania sterty nowoszkolnych manewrów. W wolnej chwili skończę pisać analizę porównawczą edycji oryginalnej z MTL.

Piotr Koryś pisze...

Dzieki za wzmianke :)

OK - kiedy na jakies piwo? Teraz moze na grzane piwko :)

Ojciec Kanonik pisze...

@Jagmin
Kartę widziałem - jest ok, ale to Classic D&D, a nie OD&D. ;)

@Dr Key
Ano właśnie - zdanie speca było mi w tym miejscu potrzebne. :)

@Piotrek
W styczniu planujemy ze Smartem jakiś zjazd - zresztą jeszcze na maila wyślę co i jak.

Key-Ghawr pisze...

@ Jego Retrobliwość O.K.

E, jaki tam ze mnie spec o Travellera. Dopiero zacząłem się tym interesować. Ale swoje już wiem ;)

Ojciec Kanonik pisze...

Spec, spec. U nas spece znad Wisły widzą np. ciągłość między d20 a systemem EGGa / Dave'a. ;)

Key-Ghawr pisze...

@ O.K.

Pewnie, że od AD&D do d20 jest "ciągłość". A dekoracje to co? (No dobra, trzeba zamalować te jeże) :)

Mongoose Traveller to raczej powrót do mechaniki jak i idei pierwotnej gry skupiającej się na eksploracji kosmosu niż bezpośredni następca MegaTravellera, The New Era i T4 (czy nie daj Boże, Gurps-Travellera lub TL20). A specem od klasycznego Travellera to może będę jak przejrzę większość suplementów. Na razie cały czas trawię oryginał i wersję Mongoose. Z resztą, MArc Miller bardzo szybko zarżnął oryginalną ideę kosmicznego sandboxa na rzecz rozbudowy settingu (już na początku lat 80-siątych). Nie tylko TSR settingomaniło :)

Aha i mały dodatek do Twojej notki. Wraca Advanced Fighting Fantasy. To dosyć późna gra (lata 80-siąte) ale sentyment do FF i komputerówki "Deathtrap Dungeon" robi swoje. Nawet jak nie będę w to grać to sądzę, że warto poczytać. Zajrzyj pod ten link i sam oceń. http://advancedfightingfantasy.co.uk/home.html

Jagmin pisze...

@O.K.
Poradź, co zrobić by była też to karta do OD&D? Ja się na tym nie znam tylko robię karty.

Ojciec Kanonik pisze...

Jagmin - w naszym BOXie z downloadem jest spolszona karta do OD&D.

Ojciec Kanonik pisze...

Key - no tak, nafeatowane jeże i "buildy" są niewątpliwie pomysłem Arnesona i Trampiera. ;)