30 kwietnia 2010

Motywatory

8 komentarze

28 kwietnia 2010

Cadillacs and Dinosaurs - recenzja

4 komentarze
Kolejna pulpowa gra: Cadillacs and Dinosaurs (GDW 1990). Wspomniałem o niej podczas pisania przeglądu gry Hollow Earth Expedition, bo miał być to system, który zagościłby na dłużej w jednej z moich ekip RPG-owych. HEX zadomowił się u nas na dobre, ale poprowadziłem też 3 sesje w C&D i postanowiłem nieco przybliżyć tą dość ciekawą grę. Sam podręcznik liczy sobie zaledwie 140 stron, twarda oprawa, B/W z kolorowymi wstawkami komiksowymi. Ilustracje są bardzo fajne, komiksowe i tematycznie zbliżone do stylu amerykańskiej pulpy lat 50-60.

26 kwietnia 2010

Ixta Byt Niecierpliwy

10 komentarze
Tło dla przygód agentów SIS do Hollow Earth Expedition.
Istota żyje na skalistej Czarnej Planecie, która zawiera śladowe ilości tlenu i pożywienia. Prymitywni Łysogłowi otaczają ją boskim kultem i znają jej gniew, temperament i nienasycony głód. Poddane plemiona nie potrafią opisać Ixta. Jedni twierdzą, że wygląda jak jedna z nich: łysa, z płaską głową osadzoną na karłowatym, umięśnionym ciele. Inni powiadają, że to masa czystej ektoplazmy wytwarzającej atmosferę Czarnej Planety. Ostatnia wersja wyjaśniałaby niecierpliwość i wieczne poddenerwowanie Ixta. Aby przetwarzać kosmiczne promieniowanie na tlen, istota musi ciągle jeść. Każda wyprodukowana porcja powietrza dla jej poddanych kosztuje życie kilku skalnych szczurów oraz samych Łysogłowych. Byt Niecierpliwy pożąda ponad wszystko jednego: sekretu podróży między planetami. Nieopisywalna, zmiennokształtna  masa neuronów i ektoplazmy niejednokrotnie porywała przybyszów z innych światów, by opanować tą technologię. Bez skutku.

23 kwietnia 2010

WFRP - dark fantasy?

3 komentarze
Poniżej fragment recenzji podręcznika do fabularnego Warhammera. Autorem tekstu jest Ken Rolston (Dragon Magazine #124, sierpień 1987). Wieszcząc sukces nowemu (ówcześnie) systemowi RPG, porównał WFRP do innych, popularnych w połowie lat osiemdziesiątych gier (m.in. AD&D, MERP-a, RQ, Pendragona). Fragmenty recenzji (które pozwoliłem sobie przytoczyć - pogrubienia tekstu moje) ukazują sposób postrzegania klimatu Starego Świata w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Dziwnym trafem, kiedy po raz pierwszy prowadziłem Warhammera w latach dziewięćdziesiątych, miałem bardzo podobne odczucia odnośnie klimatu tego systemu - był to bardziej czarny humor połączony groteską, niż li tylko deszczowo-jesienno-błotniste dark fantasy.


22 kwietnia 2010

Sprawdź jaki z Ciebie bohater

4 komentarze
W ósmym numerze Dragon Magazine (lipiec 1977) ukazała się prześmiewcza notka napisana przez Briana Blume`a (Realism in D&D). Według słów autora, stanowiła ona odpowiedź na pojawiające się ówcześnie zarzuty dotyczące braku realistyczności zasad D&D. Tym razem poszło o sposób generowania cech postaci. W odpowiedzi, Blume zaproponował, by statystyki bohaterów tworzyć w oparciu o realne cechy psychofizyczne prowadzącego daną postać gracza. Innymi słowy - przelicz swoje abilities na wysokości cech w D&D.

20 kwietnia 2010

Motywatory

4 komentarze
Postanowiłem powrócić do dawno nie widzianych u nas Motywatorów. Oto dwa pierwsze.


19 kwietnia 2010

Old School: droga z której się nie wraca (?)

15 komentarze
Jak czytelnicy Inspiracji zapewne wiedzą, preferuję pisanie tekstów „merytorycznych”. Z zasady nie lubię notek blogowych, w których autorzy poruszają żadnego konkretnego tematu lecz leją wodę opisując swoje przeżycia dnia codziennego, tworzą pamiętniki, itp. Dzisiaj zamierzam złamać (po części) tę zasadę i napisać tekst nacechowany większą niż dotychczas dozą subiektywizmu. Będzie to poniekąd swoiste rozwinięcie (uzupełnienie?) notki poświęconej settingomanii. Zastanawiając się nad dyskusją, która rozpętała się w następstwie publikacji tego tekstu (a także ostatniej notki Kanonika na temat sandboxa), zacząłem rozważać, dlaczego w ogóle bawię się w staroszkolne RPG? Co mnie w tym pociąga? W jaki sposób stałem się erpegowym oldschoolowcem? A może zawsze nim byłem...?

16 kwietnia 2010

Trivia Retro-RPG (bis)

3 komentarze
* W oryginalnym Forgotten Realms (tym pisanym od 1967 roku do okresu opublikowania settingu przez TSR w 1987 r.), mapy miast zawierały masę pospolitych burdeli i wyszukanych przybytków uciech cielesnych. Jeff Grubb musiał nieco to zamaskować (Long Live T$R Code of Ethic...) w gotowym materiale na Gray Boxa. Jeśli traficie na Festhalls w FR (AD&D 1 E lub 2 E), są to te właśnie burdele Eda z czasów OD&D.

* Tabela z potworami w 3LBB posiada rubrykę % in Liar. Jest to literówka, którą poprawiono w White Box na właściwe: % in Lair. Co ciekawe, Hargrave przeniósł pierwsza wersję do Arduin i stosował w swoich kampaniach. Potwory miały określoną szansę na "czitowanie" PCs. Jest to przykład na to (poza oczywistym faux pas Davida), jak szeroko można definiować guidelines-not-rules z OD&D. Nawet, jeśli są to tylko błędy w druku.

12 kwietnia 2010

Dojrzewanie idei: Troy Denning

2 komentarze
Wieloletni projektanci RPG prawie zawsze mają swój rozpoznawalny, stylowy leitmotif. Nie ważne czy tworzą materiał do sf czy fantasy, piszą o Mitach czy o Królikach & Norkach. Przez lata ich idee ewoluują, nabierają kształtów i po napisaniu X książek z grami czy utworów prozą, wiadomo czego można się spodziewać po danym weteranie. Po latach wyłania się ogólny jego obraz jako twórcy. Wiadomo, że np. Greenwood to perv z zacięciem leiberowsko-cabelowskim, Stafford lubi mitotwórcze sesje z peyotlem, Grubb zawsze wysadzi jakiegoś boga / dwóch w kosmos, a Petersen wciśnie nieopisywalne macki nawet w shootera s-f. Sprawa ma się podobnie z projektanctwem Troya Denninga.


8 kwietnia 2010

Dave Arneson: Pierwsze RPG Ever

21 komentarze
Zanosi się na retrogamingowe wydarzenie roku. Po 40 latach ma wreszcie szansę trafić pod strzechy gra, która stała się w połowie lat 70-tych (niefortunnie - sic) Original Dungeons & Dragons. Gra, której fragmenty można odnaleźć w 3LBB, w suplemencie II do tej gry, w A First Fantasy Campaign i w Adventures in Fantasy. O czym mowa? O legendarnym proto-D&D, bezpośrednim dziecku Braunstein, pierwszej prawdziwej RPG ever w jej oryginalnym kształcie. Poniżej przetłumaczony blurb reklamowy, a dalej moje uwagi:

7 kwietnia 2010

Dave Arneson: Rocznica

5 komentarze
O kluczowej roli w hobby i geniuszu Dave'a Arnesona pisałem na tym blogu w notce sprzed roku: Unsung Legend. Mija rok od jego śmierci. Gdybym był młodszy i miałbym szukać wzoru w tym hobby, autorytetu czy guru, byłby nim właśnie ten człowiek. Odkąd pamiętam, zawsze interesowała mnie postać, jak to mawiano w „Erze Koki, Hollywood i Advanced”, Tego Drugiego od D&D.

4 kwietnia 2010

Vintage Month #4

18 komentarze
Jest to ostatnia notka z cyklu Vintage Month. Po 20 edycjach zbiorczych newsów, każdy/a zainteresowany/a wie, gdzie i co można znaleźć. Gdzie da się poczytać najnowsze artykuły, newsy, poznać / ściągnąć co ciekawsze projekty OSR i obiekty kopalniane. Jeśli zdarzy się coś naprawdę ważnego (np. nie wiem czy wiecie, że z Lynnem Willisem jest dość ciężko...), na pewno o tym poinformuję. Retrogamerskie hobby i powroty rozrosło się przez ostatnie 2 lata tak bardzo, że ciężko jest już śledzić wszystkie nowości, wydarzenia, projekty i wydawnictwa. Kiedy pierwszy raz trafiłem na Dragonsfoot (~2004) szukając czegoś do AD&D 1E, poza tą stroną  i OD&DITIES mało co o starych RPG-ach egzystowało w necie. Teraz, nie dość, że przybywa ludzi identyfikujących się z relatywnie nowym zjawiskiem nazwanym rok temu OSR, coraz więcej ludzi wraca do starych RPG, pisze materiały, rozmawia, stawia stronki, tworzy blogi, to wiedza o początkach RPG i faktografia są podawane niesamowicie rzetelnie. Bezpowrotnie minęły czasy "na początku było Chainmail". Obok całego spektrum retroklonów, zinów, forów i materiałów, dochodzi pamiętnikarstwo i dzielenie się doświadczeniami z sesji. D&D 3E / 4E  i rozczarowanie d20 skutecznie zmobilizowało całą rzeszę ludzi zaczynających grać w RPG w 70s do pisania. Wraz z postępującą komercjalizacją zjawiska retrogamingu, zdobywaniem nagród fandomowych przez retroklony i nadprodukcją stuffu (miesięcznie ukazuje się po kilkanaście różnego rodzaju podręczników i publikacji; często dość drogich), przestaję nadążać za tym chaosem, a 70% tego o czym  newsuję mnie nie obchodzi / nie korzystam, itd. Dodatkowo pojawiają się idiotyczne postawy i coraz więcej błędów w myśleniu o hobby, które skutecznie niszczą retrogaming, jakim był 3-10 lat temu ("We The OSR" albo szczeniacki slogan w stylu indiańców na etapie dojrzewania: "Old-School Revolution"). Z mojej strony pass. Do newsów:

2 kwietnia 2010

Q & A: Sandbox

56 komentarze
Obiecałem na Bagnie odpisać Enc'owi na kilka jego uwag / wniosków ad old schoolowy sandbox RPG. Być może innym też się coś przyda z tych krótkich wywodów i wyjaśnień. Jest to z mojej strony ostatni post o cechach sandboxa, które niejednokrotnie opisywałem wcześniej. Po pełniejsze instruktaże odsyłam do podręczników źródłowych z lat 70-tych, popularnych zinów w stylu Fight On!, forów, na których można pogadać z twórcami starych gier oraz do bogatej blogosfery zajmującej się retrogamingiem, tzw. OSR, etc.