9 stycznia 2011

Graj Tyczką

W tej części traktatu postanowiliśmy odpowiedzieć na ważkie (zwłaszcza dla młodszego pokolenia RPG-owców) pytania, które zostały zasygnalizowane w poprzedniej części jako istotna sfera ontologiczna 3 Metrowej Tyczki. Są one, rzecz jasna, w ogóle nie istotne, ale mogą pojawić się na sesjach. Naszym celem jest więc wspomóc Referee (czy innego Prezesa Gry) szeregiem odpowiedzi i wspomóc jego warsztat na możliwie najwyższym poziomie.


Co Tyczka Wspiera?
Głównie poły namiotu, chociaż wyodrębniła się w latach 70-tych grupa Dewiantów & Dekadentów, którzy wymyślili dla niej inną rolę. Tyczka wspiera wojeryzm – za jej pomocą, z bezpiecznej odległości można uchylić rąbka tuniki drużynowej Fighting-Woman i podziwiać Nieopisywalne Dla Nerda Sekrety do woli. Tyczka wspiera, a właściwie podpiera opadające sufity, zjeżdżające się ściany (vide Star Wars), oraz skacowanego awanturnika w pierwszym szeregu ekipy. Najważniejszym wsparciem dawanym przez tyczkę, jest jednakże sfera zarobkowa. Przykładowo: Urodzona Cipa trafia do miasta Hindusów i jako ograniczony Biały Człowiek, wychowany w prostym monoteizmie nie będzie żebrał pod świątyniami „wstrętnych jego sercu bałwanów”. Wykopuje więc dołek, wstawia tyczkę i zaczyna na niej akrobacje ze stripteasem. Miedziaki murowane!

Co Tyczka Komunikuje?
Tu problem jest dość skomplikowany, bo zależy jak się to urządzenie trzyma. Centralną rolę odgrywa więc tutaj zależność znaczonego i znaczącego. Możliwa semioza:

„Jestem zajebiście pr0 PC, GTFO monster!”
„Lubię długie i twarde”
„Jestem paranoikiem”
„Lubię Go-Go Dance, Dude!”
„Jestem z nią od początku, przeżyliśmy razem Tomb of Horror”
„Jak jej używać, bo nie wiem – grałem tylko w njuskul RPG?”

Jaki Kolor Ma Tyczka?
Zależny od preferencji, chociaż zalecany jest ciemny i matowy, gdyż nie odbija ona światła pochodni i jest bardziej dyskretna.

Jakie Jest Miejsce Tyczki w Big Model?
W czym?

Na Ile Kropek?
System dla nieznających cyferek, prostych działań na nich i posługujących się jaskiniowym piktogramem kropki w stylu „jedno jabłuszko i jedno jabłuszko to ile jabłuszek?” (tzw. Adventure!), szczęśliwie tyczka ominęła. I niech tak pozostanie.

O Czym Jest Tyczka?
To długa opowieść. Zasadniczo tyczka jest o byciu lub niebyciu (skojarzenie z Trzęsiwłócznią jest tutaj właściwe), posiadaniu kończyny lub jej braku, wpadnięciu w Gygaxian 10' Pit™ lub nie, odsłonięciu firanek w oknie rozebranej sąsiadki bądź nie, urozmaiceniu wojaży seksualnych lub rutynie, itd.

Jaka Jest Mechanika Konfliktu Tyczki?
STR<9 = -1 za każdy punkt poniżej do EGO przy opanowaniu kaprysów tyczki. Opcjonalnie: STR + DEX / 4 vs długość tyczki (w stopach) / grubość (w calach) – kto ma więcej, zwycięża konflikt interesów i przekonuje drugie, że naprawdę nie ma sensu.

Tyczka A Konstrukcja Sceny?
To uzależnione jest od przyjętego modelu teatralnego. U Trzęsiwłóczni, przy założeniu, że akurat scena była mobilna, tyczka mogłaby podtrzymywać konstrukcję namiotu, ale już w dramaturgii ibsenowskiej jest ona całkowicie zbędna. Co ciekawe, w teatrze ubogim Grotowskiego, tyczka z pewnością i z niebywałą precyzją mogłaby wspomóc konstruowanie sceny – np. poprzez przesuwanie widzów bardziej na lewo.

Czy Tyczka Jest Aby Realistyczna?
Jest, gdyż prawie każdy ją widział.

Czy Tyczka Umożliwia Cierpienie I Katharsis?
Zależy w co się ją wetknie koledze / koleżance z drużyny. Analogicznie w przypadku katharsis – zależy czy się ją stamtąd wyciągnie.

Czy Tyczka Nadaje Się Do WFRP Polsko-Deszczowej Szkoły?
Oczywiście. Improwizowany, 3 metrowy parasol, to jednak parasol. Poza tym, można nią grzebać z warhammerowej nudy w błocie produkcji polskiej.

Jak Tyczka Jest I Dlaczego W Ogóle?
Niekomunikatywnych graczy powinno usuwać się z sesji i odsyłać do stad rezusów wyznających  Bełkoczącą Stonogę: Rona Ed Wood RPG.

Czy Tyczka Szturmuje Rynek RPG?
Tak. Zwłaszcza ten casualowy, z ROLls – royce'ami i ROLexami. Niemal jak sławny ROLand.

Czy Da Się Grać Z Tyczką Przez Skype?
Tak, przez 3h, 635 razy do roku.

4 komentarze:

smartfox pisze...

Szopka noworoczna:).

Piotr skomentował, że umieszczone tu foty zostały zainspirowane przez moją opowieść o dalszych losach bohatera "Latarnika":). Cholera.

UC, Trzęsiwłócznia... wymiatają.

BTW, nabywałem Vance'a. Na razie pierwszy rozdział łyknąłem (o mędrcu, który ma problemy z tworzeniem ludzi z kadzi, kojarzysz?) Zauważyłeś, że Vance posługuje się stylem biblijnym?

Bartosh pisze...

Świetne, chociaż ze względu na zdjęcia czytanie przy kolacji niewskazane :D

Ojciec Kanonik pisze...

@Smart
Ta, "Latarnik" niemożebnie wpłynął na powstanie notki. ;) Co do stylu Vance'a - w oryginale jest raczej barokowy, niż biblijny - pewnie wina tłumaczki.

@Bart
Wiesz, są pewnie i tacy, którzy przy jedzeniu oglądają gay gangbang. ;)

Michał Dzidt pisze...

Nie ma to jak fajne mięsko na kolację ;)