28 kwietnia 2011

RQ: Zabawa Mitami #2

7 komentarze
„Kilka słów” o tworzeniu mitologii w stylu oryginalnego RuneQuesta by Chaosium w grach FRP. Większość takich systemów nie wyzwoliła się do dziś od gygaxiańskiej sztampy i posiada k100+ bezsensownych bóstw powiązanych w jakieś mało istotne panteony. Począwszy od klasycznego Greyhawk Folio Gary'ego, przez jego kopie w stylu różnych Warhammerów, Earthdawnów, Forgottenów, sfera sacrum, byty z nią związane i hierarchie mitologiczne są cały czas tym samym gniotem, różniącym się w zasadzie tylko nazewnictwem i Hit Pointami. Tak powierzchowne traktowanie duchowości postaci nie jest, na szczęście, cechą klasycznych RPG (zasłona milczenia na lekko obciachowe suplementy Gygaxa do OD&D ;) ), a systemów wydawanych od lat 80-tych, dlatego bazuję w poniższym tekście na chaosiumowym RQ (1978) oraz EoPT (1975), które – jak niedawno pisałem w pierwszej części tego artykułu – posiadają jakości mitologiczne nie stworzone na potrzeby RPG. Takoż na doświadczeniach przy tworzeniu Anaborii. ;)

17 kwietnia 2011

Original Dungeons & Dragons - recenzja

9 komentarze

Po kilku latach prowadzenia oryginalnej edycji Dungeons & Dragons, postanowiłem popełnić coś na kształt recenzji, czy może raczej zebrania najbardziej istotnych cech pierwotnej wersji tej gry. Jak nie trudno się domyślić, obecnie jestem wielkim fanem Małych Brązowych Książeczek, a mój gust w kwestii kolejnych edycji Lochów i Smoków stopniowo dryfował wstecz. Co ciekawe, kiedy pierwszy raz zobaczyłem OD&D (coś z 10 lat temu), miałem poważny problem z zaklasyfikowaniem tej gry do jakiejś określonej szufladki, zwłaszcza utartego od czasu AD&D 2nd edition (na którym się wychowałem) schematu, mówiącego iż D&D = cukierkowe fantasy à la Tolkien. W poniższej notce nie będę szczegółowo omawiał genezy gry. Jest to temat na serię rozbudowanych artykułów, w których wypadało by omówić rolę gier takich jak Braunstein czy Ironaclad, rolę Castles & Crusades Society, działania Arnesona w ramach kampanii Blackmoor, reguły Chainmail, itd. Wszyscy wiedzą, że Dungeons & Dragons w „gotowej” formie (jako trzy małe brązowe książeczki w niewielkim pudełku) pojawiły się na przełomie 1973 i 1974 i na tym poprzestańmy (w tym miejscu mała uwaga - pierwszy komercyjny druk to styczeń 1974 roku, natomiast w końcu roku 1973 gotowa gra krążyła po klubach Wargamerów) .

13 kwietnia 2011

Były sobie lochy #3

2 komentarze

Lochowych rozważań ciąg dalszy...i ostatni

12 kwietnia 2011

Były sobie lochy #2

4 komentarze

Druga część rozważań dotyczących tworzenia lochów.

11 kwietnia 2011

Były sobie lochy #1

7 komentarze

Odpowiadając na pojawiające się prośby, postanowiłem sporządzić niewielki poradnik dla początkujących projektantów lochów. Czytelnicy obeznani z tematem raczej nie znajdą tu wielu nowości. Tekst stanowi sumę doświadczeń zaczerpniętych ze starych podręczników do D&D, dyskusji toczonych przez różnego rodzaju graczy, prowadzonych przez siebie sesji, itp. Pierwsza część tekstu poświęcona została rozważaniom na temat ogólnej natury staroszkolnego Dungeon...

9 kwietnia 2011

Howard vs Lovecraft #3

7 komentarze

Runda trzecia i podsumowanie meczu BOB vs LOVEY!


4 kwietnia 2011

Howard vs Lovecraft #2

4 komentarze

Runda druga meczu BOB vs LOVEY!

1 kwietnia 2011

Howard vs Lovecraft #1

2 komentarze
Rozpoczynam cykl notek, nadal w ramach Roku Howarda na Inspiracjach, będący krótkimi porównaniami (w sześciu kategoriach) dwóch najważniejszych postaci Złotej Ery Pulp: R. E. Howarda i H. P. Lovecrafta. Taki kanonikowy meczyk. ;) Wybrałem kilka najważniejszych kategorii z rodzaju "dzieło i życie" i zestawiłem pod tymi aspektami dokonania obu pisarzy. Ile by nie mnożyć takich kategorii porównawczych, fajnie jest móc przyjrzeć się dwóm kanonicznym dla fantastyki postaciom, zwłaszcza, że żyli w tym samym okresie, znali się i w dużym stopniu podziwiali, opierali na podobnych autorach (Dunsany, Poe, Blackwood, Burroughs, etc.), w niektórych kwestiach myśleli podobnie, w niektórych byli skrajnymi przeciwieństwami. I obaj byli (na swój sposób) genialni.