12 grudnia 2011

Sandbox - porządkowanie tabel

11 komentarze

Jednym z największych wyzwań stojących przed osobą pragnącą zaprojektować staroszkolny moduł jest skonstruowanie tabel spotkań losowych. Jak już wiele razy pisał Jarl, w dawnych systemach RPG spotkania nie powinny sprowadzać się wyłącznie do wyskakujących z krzaków hord pijaczków, orków, bandytów, smoków, demonów, szalonych portierów (niepotrzebne skreślić), którzy tocząc pianę rzucą się w stronę bohaterów. Stworzenie interesującej tabeli (czy kilku tabel) obejmującej dużą ilość różnorodnych spotkań potrafi przyprawić o ból głowy. Nie łatwo zachować świeżość umysłu i inwencji, kiedy na kartce papieru straszy 100 punktów do wypełnienia. Oczywiście istnieje możliwość korzystania z tabel cudzego autorstwa, jest to jednak ostateczność, którą poleciłbym jedynie w sytuacji zupełnego braku czasu. Nie ma żadnej gwarancji, że takie tabelki będą pasować do naszej wizji kampanii. Natomiast zdecydowanie warto przyjrzeć się kilku cudzym produkcjom, choćby po to, by przeanalizować sposób ich konstrukcji lub potraktować jako ogólne źródło inspiracji.

10 grudnia 2011

In Search of the Unknown

8 komentarze

Jednym z najstarszych wydanych przez TSR modułów jest wydany w 1978 roku In Search of the Unknown. Choć gotowe przygody do D&D zaczęły pojawiać się już kilka lat wcześniej, idea wydawania modułów wzbudziła początkowo raczej mieszane uczucia. W myśl ówczesnej erpegowej filozofii, do głównych zadań Prowadzącego należało tworzenie zarówno świata gry jak i projektowanie "przygód”. Po co kupować coś, co można zrobić samemu? Opublikowany w suplemencie Blackmoor (1975) moduł Temple of Frog stanowił raczej przykład tego, jak stworzyć tło kampanii niż scenariusz, który można rozegrać zaraz po jego lekturze przez Prowadzącego. Kolejnymi produkcjami były Palace of the Vampire Queen oraz The Dwarven Glory, opublikowane w formie kilkunastu luźnych kartek przez A Wee Folk Production.

1 grudnia 2011

Srebrna Rocznica

2 komentarze
Mija właśnie 25 rocznica zaistnienia RPG w Polsce, o czym napisał Mr. Borejko w swoim wspominkowym artykule. To szmat czasu, choć na tle ponad 40-letniej historii tego gatunku gier to niewielki wycinek - zważywszy, że pierwszy system i wskazówki jak grać pojawiły się dopiero przy okazji premiery Tym, Którzy Pierwszy Raz na łamach Fenixa z 1991 roku. Sam zaczynałem przygodę z tymi grami dopiero w 1989 roku od gry TSR, pn. Dungeon!, Labiryntem Śmierci i artykułu Fantasolo ale nie solo Ciesielskiego. Plus pierwszy Joker. Zgadzam się z Adrianem, że było to intuicyjne podejście, takie "o co chodzi na czuja". Dlatego, prawdopodobnie, wsiąkłem w stare gry, gdzie nie ma łopatologii, a pole dla interpretacji i DIY. Anyway: mam nadzieję, że RPG pociągnie u nas drugie tyle!