Jak czytam teksty szczyli o tzw. "d20-D&D", to mnie czysta kurwica bierze na fakt, że utożsamiają gówno wydawane przez WotC z systemem EGGa / Arnesona. Kiła, która rozpierdoliła, bez ładu i składu AD&D / D&D RC i przerwała faktyczną "ewolucję" systemu i posyłając oba klasyczne systemy w piach, zastąpiła je sprzedajną szmatą pod nazwa d20. Taki mini manifest: fck WotC! Lubicie oryginalne D&D? To miejcie wyjebane na 5E i całe komercyjne gówno, które nie ma NIC wspólnego z old schoolem. Olejcie mainstream, nie bądźcie paladynami szarymi szlamami wpierdalającymi byle ścierwo produkcji Pierdkinsa / Zbooka.
Cheers, O.K.
Jeszcze raz: jebać mainstreamowe RPG, grajcie w GRY, nie modne marki. Mienie Posiadanie mózgu nie boli, SERIO!
9 komentarze:
"Mienie" to słabo. Chyba lepiej "Posiadanie". Ale ogólnie popieram wyrzucanie z siebie złości, to zdrowe.
"grajcie w GRY, nie marki"
Tego większość ludzi nie pojmie ale w zasadzie co mnie to obchodzi - ich problem.
Ja sram na 5e, tak samo jak srałem na 4 i 3. Mam swoje 3lbb więc nawet na retroklony sram :D
Twój dawny blog zainspirował mnie (nomen omen) do prowadzenia Zwoju ze Skelos.
Zawsze lubiłem czytać Twoje posty, Ojcze Kanoniku, bo jak mało czyje inspirowały mnie myślenia, analizy do refleksji. Ten mnie tylko rozzłościł.
Ten mi się nie podoba. Nie lubię przekleństw, uważam je za zbędne w słowie pisanym. Abstrahuję od tego, jak zapatrujemy się na kwestię edycji czy polityki wydawniczej, tutaj jestem bardziej spolegliwy, nie dajesz jednak nawet pola do dyskusji.
Jeśli mogę o coś prosić, to więcej o Planescapie. Albo sandboksach w dziczy i w mieście.
(Napisałbym "Pozdrawiam", ale to się ostatni źle w fundomie kojarzy.)
Paladyn
Czasami człowiek się zaczyna dusić i musi spuścić parę z gwizdka na najniższym możliwym poziomie. ;)
P. S. To z paladynami, to nie do Ciebie przytyk - chodzi o potulne i poprawne konsumowanie marek. W sumie zmienię tak, by nie było niepotrzebnych zgrzytów.
Komentarza o paladynach nie bałem do siebie :).
Jedną rzeczy, których nauczyłem się dzięki Tobie jest to, żeby robić swoje i po swojemu, nie patrząc na innych. Ty uwielbiasz 3LBB, ja światy TSR. Nie musimy się oglądać na to, co robi tłuszcza. Niech się wspina na szklane góry, wytrze nogi przed wejściem i uczy od MISTRZÓW!
Tłuszcza się nigdzie nie wspina, w tym rzecz. Ona tylko bezmyślnie wpie%$&@a co jej korpy podadzą w kolejnym okresie wydawniczym. Szkoda, że tak jest najczęściej także z erpegowcami, stąd powyższy wqrw.
Tym razem, to chyba nawet same korpy podniecają się tym co robią w 5ed. Nowa wersja raczej nie będzie dla mnie konkurencją dla Originala, ale z ciekawości śledzę poczynania Mearlsa i spółki. A jeśli chodzi o modularne fantasy RPG, to mamy przecież drugą edycję AD&D.
@Key: Zgadzam się, przezywam nawrót AD&D. Może nawet w sobotę poprowadzę?
@O.K.: A po co się nimi przejmujesz? Jeszcze chcesz nieść kaganek oświaty? Nie warto. Graj w swoje, są ludzie którzy to doceniają, dla których to ważne i tyle. Jak pisał Sapkowski, kiedy się jeszcze dawało go czytać: "Na pohybel..."
@Paladyn
No wiem, wiem, ale czasami lepiej spuścić parę bomb w szambo, niż permanentnie spinać poślady, że się współdzieli hobby z kretynami.
@Key
Ja wróciłem do AD&D przez PS-a i czytanie tekstów Davida "Zeba" Cooka. Facet jest geniuszem. Wziąłem się jeszcze za GURPSa 3E, ale... u know. ;)
Prześlij komentarz