11 marca 2012

BRP Sandbox: Wyspa #3

Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm…

Postanowiliśmy my zacząć od początku. No cóż tu ukrywać? Nie wyszło, gdyż nie byliśmy dobrze gotowi. Ja na to iż to był jej pierwszy kontakt z starą szkołom, a jej iż za dużo do roboty trzeba samemu robić i na scenariusza liczyć się nie da wogle. Przestrzegam że na początek to wiele za dużo może być dla każdego.

Bez obawy jednak!



Poszlimy na skrót wtedy, ale już wróciłem do lepszego rozwiązania. Zapytacie jakiego? No w stylu Archiwum X, bo przecież każdy czasami chce grać Scully. I to się udaje pomimo obopólnej wątpliwości na początku gdyż kolerzanka zmieniła Scully niedopoznania. Zrezygnowałem z konwencji PRL a później chociaż ciągnęło mnie do fantazy ale lubię telewizję i kiedyś oglądałem Archiwum. Dobre kino! Pograliśmy jusz kilka sesji, dobre było wczucie bez tabelek i kostek. Wkrutce przeniesiemy postać Scully na wyspę bo lubię też Zagubionych.

Aha. Jeszcze wam powiem iż na wakacje będę leciał na Kanary i zobaczę jak jest na takiej wyspie naocznie! Dobry MP musi wiedzieć jak smakuje kokos i jak mówią małpy na przykład. A to ważne doświadczenie i dobre dla grania w RPg. Konkluzja: wyspowa piaskownica będzie ale ostrzegam iż startujemy na nowo jeszcze raz. O zmianach w założeniach nieomieszkam przecież poinformować i formuła prezentacji się nie zmieni zbyt bardzo.

G.

6 komentarzy:

smartfox pisze...

Rany. Musiałeś to wystylizować na tamtego trolla? Zrozumiałem po drugim czytaniu.

Key-Ghawr pisze...

A ja przy pierwszym czytaniu myślałem, że OK pisał na bani ;)
Gdzie można przeczytać pierwowzór, bo nie kojarzę oryginału :)

smartfox pisze...

Nie chcę śmiecić na blogu linkami. Wysłałem mailem.

Key-Ghawr pisze...

Thanks. Rzeczywiście, widziałem oryginał. Szybko wyrzuciłem z pamięci.

Gonzo / Ancestor pisze...

Dokładnie takie wrażenie odniosłem. Ktoś tu, ostro się nawalił... :-)

Ojciec Kanonik pisze...

Hmmmmmmmmmmmmmmm...

Akurat tutaj w ogóle nie piłem, bo Smartfox nie przyjechał do Wro :)