21 marca 2012

Projekty

Gratuluję mojemu koledze i współblogerowi, Dr K-G powiększenia się rodzinnego stadła. Najlepszego! :) A teraz cytat i drugi już dzisiaj tekścik!

Pojęcie wydedukowałem niezależnie, najprawdopodobniej doszedłem do podobnych wniosków co twórcy pierwszych D&D. --- von Dupenfeld a.k.a. LdN.



Minęło sto lat od ostatniego self fellatio Kanonika nt. pisanych / granych projektów RP. Sporo rzeczy zmieniło swoje priorytety, kilka zakończyłem i zapomniałem, itd. Priorytet ma projekt realizowany na bieżących sesjach, ale zależy mi na skończeniu czegoś innego. Pracuję nad sfinalizowaniem (od 2 lat) podręcznika do OD&D / Whitelion, ale cały czas rozwijamy go z rożnymi ludźmi poprzez sesje (ok. 10 w roku) i sporadyczne dyskusje. Zgrabna, pierwotnie 40 stronicowa, brązowa broszura ma już 120 stron i przewiduję napisanie kolejnych 10-20 w oparciu o obecny rozwój SBka. Jeśli to wyjdzie, to wydrukuję "se" cyfrowo 1 egzemplarz i oprawię zgodnie z oryginalną szatą graficzną starych suplementów. Może uda mi się ją skończyć na 20-lecie kampanii, w 2015 roku. ;)

SESJE. Obecnie rozegraliśmy 6 sesji w BRP (Wyspa / X-Files). Ciągnąć będę to drugie. Właśnie opracowuję strukturę Komórki X i zamierzamy pociągnąć to jeszcze w co najmniej trzech epizodach. Konwertuję na „X-style” moje stare przygody, więc kampania pewnie się rozrośnie. Acha, jak poinformował Was mój ulubiony troll Remizy RPG, Wyspę rozegramy na podobnych założeniach, alew bieżącej X-kampanii (+fantastyka). Wciąż liczę na zebranie większej ekipy i zagranie w Whitelion, bo mi się już ckni do OD&D - najzajebistszej gry RP na świecie.

SF. Powróciłem na chwilę do trzecioedycyjnego GURPSa. Rozpocząłem pisanie tła settingu Town / Wilderness w konwencji SF, ale póki co mechanika mnie niemożebnie mierzi. Z projektów SF skończony jest setting BRP Magna Luna. Pojawił się on w którymś z Gwiezdnych Piratów i we fragmentach na Inspiracjach. Poszerzyłem go o elementy space opery - na razie leży w szufladzie.

PULP. Rozbuduję mój szkic pulpowej kampanii do SWEPL o skarbach afrykańskiej Doliny Złota. Chcę porównać tę mechanikę z crapem Steve'a Jacksona i najpewniej przekonwertuję na nią wspomniany setting SF z GURPSa. W 2010 i 2011 sporo sesji (w Hollow Earth Expedition, Basic Role Playing i OD&D) działo się w pulpowej konwencji i na razie mam jej dość, więc projekt ten jest na dalszym planie.

HEROIC / SPACE FANTASY. Mam zamiar odpalić "różowe granie", czyli AD&D 2E. Wywaliłem całą hybrydę zasad 1E-2E, na której grałem w ub. dekadzie i zacznę od nowa na samych corebookach - bez dodatków. Odświeżyłem moje stare zapiski kosmicznego settingu fantasy. Inspirowany jest on trylogią Hain Ursuli K. Le Guin. Dorzuciłem trochę map i wprojektowałem weń Anaborię (powywalałem z niej wszystkie kity z opcjonalnych podręczników do 2E i mocno odizolowałem od kosmicznych przygód). Ogólnie - rozpierdol kuszami wałowymi na Wiatrogonach w kosmosie. To też drugoplanowy projekt.

ETNO FANTASY. Skończyłem projekt wyspiarskiego sandboxa w realiach oryginalnej Gloranthy do chaosiumowego RQ II. Wymagająca sprawa, a zgłębiać mitologii Grega mi się na razie nie chce, więc nie planuje prowadzenia tego SBka. Wolę, póki co, pograć w tym stylu w naszej Anaborii.

INNE. AD&D Planescape - może kiedyś, jak znudzi mi się Hain, przerzucę PC na plany. ;) Zarzuciłem całkowicie adaptacje Xanth, The Elder Scrolls i Legend of the Seeker na BRP. Spisany materiał z ostatniego i klika luźnych scenariuszy wplotę w podziemnego SB-ka – adaptację cRPGa, Avernum (z dodatkiem mechaniki levelowania w stylu TES).


P. S. Ad cytat. Zastanawiające jest, że największe matoły w sieci prawie zawsze mają nicki w języku Goebbelsa (ten jest 4 lub 5 z kolei). Heh. ;)

8 komentarzy:

Key-Ghawr pisze...

Dzięki za życzenia. Czas leci - najstarsze grywa już trochę w RPG (OD&D, a jak!), a średnie zaczyna się interesować planszówkami :)

Co do "Whitelion", to nie przesadź z grubością. To, co przesłałeś mi kilka lat temu jest bardzo fajne i zgrabne i zostawia czytelnikowi sporo miejsca na własną inwencję. Może brakuje ewentualnie jakiejś bardzo ogólnikowej mapki, ale nie więcej.

W ciągu ostatnich 10 miesięcy próbowaliśmy z synem kilku różnych inkarnacji D&D, w większości Oryginala, B/E oraz klonów - LL i S&W. No i zawsze wracaliśmy do Oryginala - okazywał się "najświeższy", najmniej ograniczający i najbardzje inspirujący do tworzenia kampanii. Próbowałem również z ciekawości rozegrać przykładowy loch z Red Boxa. Co za nudna labiryntówka. Pomysłowością nie dorasta do pięt tytułowej przygodzie z naszego rodzimego Oka Yrrhedesa, którą kilkukrotnie testowałam na casualach i to z dużym sukcesem. Do tego przygoda z Red Boxa wydaje się w kilku miejscach źle zedytowana, podobnie jak i sam podręcznik - wiele razy musiałem kartkować podręcznik, z uwagi ma rozrzucenie tabelek po różnych fragmentach książeczek. 3LBB czy Basic Rulebook Moldvaya są znacznie lepiej zrobione.

Wnioski z zakończonej kampanii OD&D postaram się opisać (niestety, główna postać + henchmani poszli do Krainy Wiecznych Łowów). Jak będzie chwila, to może wezmę na tapetę AD&D, a później GURPSa lub Travellera.

Ojciec Kanonik pisze...

Key, ja właśnie wywalam cały czas masę tekstu z Whitelion, ale wciąż coś się dzieje na sesjach, coś w dyskusjach, więc materiału miałbym już na 300 str. ;)

Co do reszty, z rodziny TSR tylko Original i Advanced 2E u mnie. Całkowicie odbiłem w stronę genericów (jak wiesz, szukam FUDGE i chyba kupię LEGEND). GURPS mnie po raz kolejny rozczarował - podkreślaniem "superowatości" Jacksona, który wymyślił całe gówno nie ideę generic RPG. Kraść każdy umie. SJ robi to modelowo. ;)

Paladyn pisze...

@O.K. - Legenda sobie daruj. Naprawdę, niepotrzebna komplikacja mechaniki, zamieniasz wyobraźnię na excella. Enc i Smartfox mi nie wierzyli, ale sami się przekonali :)

Ja mam fazę na AD&D (oczywiście 2E). Jako że niebawem u mnie będzie z czasem gorzej, niż jest teraz, pewnie zostawię sobie jedną kampanię na żywo, pewnie własnie w AD&d.

Key-Ghawr pisze...

@ O.K.

Jak domyślam się, chodzi o Legendę od Mongoose Publishing, czy nową wersję MRQII. Poprzednią inkarnację miałem 2 lata temu. Po pół godzinnnej sesji posłałem podręcznik do diabła, tzn. na Allegro (zdaje się, że ma go teraz Paladyn). Jeśli nie lubisz GURPSa, to przy Legendzie trafi cię chyba szlag. Paladyn dobrze podsumował - normalnie ExcelRPG.

Ojciec Kanonik pisze...

No ok, chłopaki, ale LEGEND to jednak jakaś inkarnacja BRP, więc może kupię, bo mi Strike Ranki nie straszne, gorzej z manewrami z MRQ - najwyższej dołączę do grona unieszczęśliwionych. ;)

Paladyn
Powrót do AD&D może boleć. Ja na szczęście tej gry nie zarzuciłem, ale mam coś takiego z GURPS. Nie potrafię się przełamać, a kiedyś lubiłem i prowadziłem trójkę. Straszna oblecha ta gra.

Paladyn pisze...

@Ojciec Kanonik: Jakoś do GURPs-a nigdy się nie przemogłem, ale per analogiam rozumiem sentyment. Sam się zastanawiam i zachodzę w głowę, cóż takiego może mnie negatywnie zaskoczyć w powrocie do AD&D? Szperanie w poszukiwaniu kitów? Dopuszczam, ale od trzeciego poziomu. Tome of Magic? Zamierzam grać jedynie z tym, co mam fizycznie. Zobaczymy.

Legenda możesz sobie kupić, jeśli sie nie mylę, na DriveThru nadal kosztuje 1usd. Jak strike ranks nie są jakoś koszmarne w stosowaniu, to niestety, manewry mogą spowolnić grę. Jasne, jak się człowiek w nich oblata, to później będzie szło szybciej, ale trzeba wytrwać. Mnie się nie chciało :)

Andrzej Kodexski pisze...

Jest szansa na obejrzenie tej 120 stronnicowej cegły przed oficjalnym wydaniem? :>

Ojciec Kanonik pisze...

Jak zamknę w końcu PDFa to wrzucę do blogowego download.