4 maja 2012

Anaboria Revised

Chciałem podziękować ściągającym Anaborię (nawet wisiała na Chomiku - lol) i inne nasze PDFy. W niedalekiej przyszłości zamieszczę jej nową wersję. Będzie to nie tylko poszerzenie materiału o nowe rzeczy, ale i prezentacja karcianej mechaniki, którą od niedawna testuję, a która leżała w moich notatkach przez naście lat. Ostatnio Kartmistrz Jagmin podsunął mi pomysł, by zrobić old schoolową mechanikę w oparciu o karty zamiast kości. Anaboria nigdy nie była tworzona z myślą o staroszkolnym graniu, więc mechanika też nie będzie. Jedyną cechą, która ją do starych idei zbliżała, to tylko silnik settingu (AD&D) oraz inspiracje etnoRPG (oryginalny RQ).

Karciana mechanika jest prosta, przystosowana do anaborejskich realiów i postaci. Free style'owa magia, nierealistyczna walka, zero balansu postaci. Podczas jej testów staram się unikać całego njuskulowego gówna z symulacjami, "wspieraniem" i storygejmizmem, balansem na rzecz logicznego przystawania mechaniki do specyfiki setu i naszych gustów. Początkowo mechanika ta miała być uniwersalną (od dekady takie mechaniki to, po OS, mój konik), ale skupiłem się, z braku czasu i chęci rozwijania czegoś tak nudnego jak zasady RPG,  tylko na Anaborii. Mimo zapału, karty mnie jednak odrzucają i wciąż myślę o Anaborii przez pryzmat FUDGE lub Legend.

Stay tuned.  

P. S. Obiecałem mylionom fundomitów żyć jak Jezus, ale się nie mogę pokusie oprzeć:

Bardzo wiele dało mi dziesięć sesji przygód w WFRP 1st z sandboxowymi nakładkami. Mimo że fabuła ograniczała się do generowanych i tworzonych na bieżąco zdarzeń, to czułem, że moja postać Coś Robi regularnie co dzień w świecie gry. Czułem, że Gram.
Lewy Won Szkop

1 komentarz:

Shockwave pisze...

Miej litość. Tak go zgnębiono, że skasował na polteriadzie odnośnik do swojej najnowszej notki.

A PDFy się ssie, bo zawierają rzeczy warte przeczytania.Po cichu dodam, że czekam na kolejne.