19 lipca 2012

Legends & Lore #1

Jestem w trakcie prowadzenia mojego zakręconego scenariusza do AD&D z ub. wieku. W latach 1997-2001 prowadziłem go trzykrotnie dla trzech różnych grup, teraz postanowiłem wypróbować go 1/1. Nie będę rozpisywał się o fabule i przebiegu sesji (póki co trwała 8h), a opiszę pokrótce metodę konstrukcji i prezentacji świata.

Tym razem zasuwamy w AD&D 1E, grająca stworzyła Złodziejkę (Footpad level). L&L nie zawiera zaplanowanych walk. PC sami mogą rozkręcić dym, jeśli uznają, że ten sposób jest w danej chwili najodpowiedniejszy.

Scenariusz pochodzi z 97 roku, więc - zgodnie z panującym wtedy duchem epoki, jest nastawiony na storytelling z preplanowymi lokacjami i NPCami, bez chronologii zdarzeń. Historia układana jest w takiej kolejności, w jakiej inicjują jej elementy PC. Konstrukcja L&L jest przykładem na to, że nie ma czegoś takiego jak sandbox plus fabuła, itp. To jest njuskulowe granie, z otwartym scenariuszem.

Elementy układanki to różnego rodzaju zapiski, pamiętniki, poezja, kroniki, zaszyfrowane wiadomości, symbole i podania ustne, na które trafiają gracze. Jest to szczególnie ważne, gdyż każda nowa historia, w tej czy innej postaci, daje jedną z wersji tego, co wydarzyło się na terenie gry. Im więcej podań i legend PC znają, tym obraz settingu zagęszcza się, niektóre się wykluczają, etc.

Celem postaci jest zrekonstruowanie jak najrzetelniej historii miejsca, wydarzeń, etc. 3 ekipy w przeszłości rozwiązały całość na 3 różne sposoby (jedna zarzuciła wątek i doszło do konfliktów między postaciami, które ciągnęły sesję). Sesja solowa wygląda jeszcze inaczej, szybciej, ale i brak burzy mózgów. We'll see.

BTW. Po raz kolejny empiria pokazuje, że gówniany storytelling WW to tylko marketingowa nalepka na podręcznikach Wodziarskich, nic więcej. Teraz prowadzę w stylu story na całkowicie old schoolowej mechanice i jedno jest pewne podczas takich njuskulowych sesji: system doesn't matter. W drugą stronę to nie działa. 

4 komentarze:

Shockwave pisze...

Ciekawe. Czy rozważałeś kiedyś wrzucenie tego do boksa w formacie PDF?

Ojciec Kanonik pisze...

Mógłbym to przepisać, ale obawiam się, że forma zapisu jest mało komunikatywna dla osób trzecich. ;) To po prostu zbiór podań w różnych formach i skrótowy opis kilku lokacji i NPCów (wiek, wygląd, główna cecha charakteru). W sumie mogę Ci poradzić parę rzeczy:

- Pomyśl o tym jak w fantasy zachowywane są informacje: ballady bardów, wiersze, notki w nieznanym języku na murach / rzeźbach, pamiętniki, kroniki świeckie i świątynne, księga urodzeń i zgonów, wiejskie / miejskie legendy w podaniach ustnych, plotki, symbole i znaki, inskrypcje na przedmiotach i pewnie wiele innych.

- Opisz pokrótce, 1-2 zdaniami jakieś lokacje, powinno być sporo tajemniczych ruin, zapomnianych miejsc w dziczy, hermetycznych lokacji (np. zakony, bractwa). Polecam deskrypcję heksów z podręczników Judges Guild. Mało, ale precyzyjnie i treściwie.

- Powymyślaj NPCów, niekoniecznie mocno związanych z historiami / dostarczających fragmenty informacji. Imię, wiek, specyficzne cechy wyglądu oraz dominująca cecha charakteru (jeśli masz DMG do Advanced, rzuć na tabelę w sekcji NPC).

- Nie wymyślaj z góry jakiejś ultra konkretnej historii. Ona musi powstawać w głowach graczy i może mieć inny kształt niż zamierzałeś. Tutaj możesz stworzyć po kilka podań, które wzajemnie się wykluczają lub mogą dotyczyć tak naprawdę zupełnie innych "plotów".

- Nie wrzucaj na siłę mobów i ich statsów. PC powinni uciekać się do walki tylko wtedy, gdy zaczną uważać, iż nie ma sposobu na sensowne dojście do kolejnego elementu / prawdy, etc.

W powyższym poście nie chodziło mi o referowanie fabuły, a o ogólny sposób prowadzenia i luźną, ale specyficzną konstrukcję takiego scenariusza.

Pozdro

Key-Ghawr pisze...

Mnie tylko ciekawi, dlaczego wybrałeś zmulone 1E (na które wylałeś przecież tyle żółci) zamiast 2E (jak nostalgia, to nostalgia - w końcu w wersję Zeba grywaliśmy w latach 90-tych)?

Ojciec Kanonik pisze...

Kolego Key, a bo mi się nie chciało różowego tylko czarnego w danym momencie. ;) Pół serio: myślisz, że stosuję segmenty i d6 na surprise? ;) A na serio, zrobiłem mały eksperyment z 1E dla grającej i wszystko w pytę. Pewnie nostalgicznie wrócę do 2E - the best Advanced ever. :D