21 lipca 2012

Demons & Dragons

Kilka miechów temu minęło 4 lata mojego aktywnego blogowania, szerzenia zgorszenia i popularyzacji old schoolowych RPGów w Polsce. Poznałem przez ten czas całą masę ciekawych i otwartych ludzi, chociaż z początku wydawało mi się, że fundom nadal tkwi w latach 90-tych. Do dziś mam kontakt z wieloma osobami, a kilka znam osobiście. Ad wrażenia zapóźnienia fundomu.pl. Brało się to z lektury nielicznych wtedy blogów i tendencyjnych forów kilku dużych serwisów. Wciąż dominowały te same treści, te same dylematy, i te cholerne k6 systemów na krzyż.


Pamiętam jak Smartfox pisał na blogu o wszystkim tylko nie o RPG. Podobnie Paladyn. :) Skrót OD&D, nazwy takie jak old school RPG, Arduin, i sto innych zupełnie nie istniały w polskiej sieci. Ogólnie kiła i warhamerod20neuroshimowiedzminoWoDy. Niewielkie grupki pisały coś o indykach. Tyle. Bloga założyłem tuż po śmierci Gygaxa, kiedy już od kilku lat siedziałem na Dragonsfoot i kilku innych forach. Pamiętam jak skromna była zachodnia blogosfera, a Maliszewski zaiwaniał beztrosko w d20, tworzył gniotowate RPG i nie miał bladego pojęcia jak wyglądają 3LBB.

Moje pisanie było zawieszone trochę w próżni, pisałem dla moich graczy, dla kolegów i koleżanek moich graczy i dla przypadkowych ludzi. Trafił się, niemal natychmiast, Borejko. Wrzucił Demons & Dragons do NA FUJ POLSKIEGO RPG i się zaczęło. 1-2K odwiedzin dziennie, po sto komentarzy na post. Stary blog był swego rodzaju eksperymentem, który wypalił. Tworzenie go było zabawą i hobby. Śledzenie tego, co działo się w rodzącej się w Polsce blogosferze z prawdziwego zdarzenia powodowało, że rosło serce. Szybko stworzyłem Polskie Blogi RPG - dzisiejsze Blogi RPG prowadzone przez Paladyna. Z tygodnia na tydzień liczba blogerów rosła i wszystko, w prosty sposób i przy minimum pracy, znajdowało się w jednym miejscu. Dzisiaj można napotkać w polskim zakątku sieci wpisy o sandboxie, o OD&D czy starych grach w ogóle. Młodziaki takie jak Squid niestrudzenie mordują OSem na konwentach i tłumaczą OSRowe produkcje. No i Omlet, z niezłym w OSR PRem i famem. Jak na tak krótki okres czasu i tak obce dla polskiego gracza treści i nurt, wyniki są ok. Szału nie ma, ale może to i lepiej, zważywszy na ogólną infantylność i zapóźnienie polskiego fandomu RPG.

Przez rok ciągnąłem DD, pod koniec jego istnienia doszedł doń Albino, który zaczął pisać dopiero w czasach Inspiracji. Miał pisać na DD, a ja chciałem przerzucić się na spisywanie porad bazujących na domowej kampanii i kronikarstwie mojej (dziś) 17-letniej Whitelion. Stąd taki adres dzisiejszych Inspiracji. Co było pomiędzy, udokumentowano na sieci, np. we wpisie Borejki i na Bagnie. ;) Po niecałym roku doszedł do nas kolejny SuperDude (a.k.a. Dr Key), który poszerzył treści bloga o własne poszukiwania, przemyślenia, tłumaczenia i rekonstrukcje. Inspiracje mają 3x tyle wpisów, dużo lepszych i bardziej przemyślanych, niż stare DD. W tym miejscu specjalne podziękowania należą się Omletowi, który zachomikował kilka istotnych artykułów z DD, których nie chciałoby mi się pisać od początku. Są one na Inspiracjach, wystarczy wpisać w naszą wyszukiwarkę Flashback.

Sumując, DD było fajną jazdą bez trzymanki po dziewiczej dziczy i napierdalanie przypadkowych kretynów zgniłymi klępami. Oczywiście, nie czuję najmniejszego sentymentu do starego bloga, nowy uważam za dużo lepszy i treściwszy, ale doświadczenia i wnioski z pierwszych lat są nadal cenne.

Speszial thanksy i pozdrówunia: Borejko, Paladyn, Smartfox, Ramel, Neurocide, Omlet, Merryphilia, PeterPlatter, Seji, Nuke, Luc du Lac i wielu innych (mam demencję, srysry).

I dla Albino i Key-Ghawra. Pierwszemu za upierdliwe jęczenie bym nie zarzucał pisania i dalej blogował. Drugiemu za bogate rozwinięcie treści bloga i sto milionów rozmów nt. starych gier. 

9 komentarzy:

Omlet pisze...

Dzieki Ci za DD, bo gdyby nie tamten blog to bym pewnie nigdy nie wkrecil sie tak w retrogaming a dzieki Tobie udalo mi sie powrocic do takiego grania jakie lubilem najbardziej :-)

Omlet pisze...

A to ze udalo mi sie "uratowac" kilka Twoich starych wpisow to w zasadzie przypadek - nie mialem wowczas stalego dostepu do netu wiec zapisywalem wszystko w pliku zeby pozniej poczytac w domu :D

smartfox pisze...

O kuva, mam creditsa :) Wielkie dzięki i częstszego grania/blogowania :)

Seji pisze...

Ojcu dziekujemy za kazania i życzymy dalszego zadowolenia z poslugi. :)

Ojciec Kanonik pisze...

@Omlet
Nie pierdol, robisz ok robotę w starym stylu, a flashbacki to ino 1/58 bloga (niemniej huge thx).

@Smarty
Ty lepiej wbijaj na piwo bo ja już 4 tygodnie nie trzeźwieję i mam chęć na kolejne 4. ;D

@Seji
Zadowolenie. Podeślij jakieś sexy ministrantki z lokalnej kato-oazy w Krakovii. ;) Zapas we Wrotizli wyczerpany :/

Paladyn pisze...

Wielkie dzięki za dobre słowa.

Paradoksalnie, na Demons&Dragons wpadłem za sprawą Poltera. Przeczytałem bloga, a w zasadzie opis Planescape i pomyślałem, że mogę to samo zrobić z Ravenloftem. No i potem jakoś samo poszło i toczy się do dziś, choć, jak ostatni miesiąc udowodnił, bywa ciężko. W międzyczasie zmieniłem adres bloga, wykrystalizowała się jego formuła i profil.

Ostatnia obserwacja jest taka, że czegoś, co określam jako "pierwszą falę" (Borejko, Demons&Dragons, Lisia Nora, Nukereal, Seji, czy mój skromny Zwój), regularnie uaktualnianych jest coraz mniej blogów. Nasze miejsce zajmują młodsi, mają więcej czasu i mniej obowiązków. Racja, zdarza się pomiędzy nimi masa grafomanii, ale znaleźć można kilka perełek, które chętnie czytam.

Jeśli można sobie czegoś życzyć, to róbmy dalej swoje: każdy na swoim poletku, z wizytą od sąsiadów, nie zaważając na resztę wsi.

No, to rzut na inicjatywę!

smartfox pisze...

Mam urlop, ale czasu jakoś mało. W sierpniu powinienem być. Dam znać. Myślę o Polconie, bo chciałbym pojawić się na spotkaniach z pisarzami (broń Cthulhu erpegowych prelekcjach :))

Omlet pisze...

Ja nie ukrywam - piszę po ingliszu bo feedback większy. Chuj że średnio u mnie z gramatyką :D

Ojciec Kanonik pisze...

OjtamOjtam. ;)