28 sierpnia 2012

Alterterra #1: Projekt

Odstawiam na razie X-Files [BRP], Pawilony [FUDGE], jednostrzały [AD&D] i Whitelion [OD&D] i ruszam z nową kampanią w Legend. Jest to setting etno-fantasy, będący czymś w rodzaju alternatywnej Europy, dostosowanej do old schoolowego sword & sorcery. Pierwotnie powstał on do chaosiumowego RuneQuesta, ale z czasem naprodukowałem tyle mitologii, że nijak nie dało się jej pogodzić z wizją Stafforda i oryginalną postacią mechaniki Perrina & Co. Europa stylizowana jest na antyk, akcja rozgrywa się na wyspach Bałtyku, który stanowi północną granicę Imperium Bałtów. Generalnie, rdzeń kampanii to Bałtyk. Legend świetnie nadaje się do grania w fantastycznych (historycznych też) realiach antycznych, wielokulturowych imperiów i różnorakiej magii (w tle, rzecz jasna).


W świecie tym poprowadziłem dwie próbne sesje. Pierwsza w BRP, dotyczyła wyprawy bałckiej legionistki tropem azteckich barbarzyńców. Nie zabrakło eksploracji ponurej piramidy, krwawych ofiar i zwrotu akcji w postaci martwego, pierzastego węża wewnątrz budowli. W trakcie sesji przeprowadziłem jedną walkę (Aztek vs Bałtka), na full opcjach BRP i było bardzo fajnie, ale cholernie powoli. Legenda jest jednak pod tym względem lepiej zaprojektowana, można skorzystać z przetestowanych uproszczeń i jest zarazem bardziej kompaktowa. W BRP jest dużo więcej opcji, co jest fajne, ale zarazem kusi to do wykorzystania jak największej ich liczby i zagrzebania się w mechanice.

Druga sesja to, opisywana niedawno na naszym blogu, Legends & Lore do AD&D. Akcja toczyła się w jednym z księstw Ślężanii. Jak pisałem w tamtej notce, historia zawsze układała się inaczej – tak było i tym razem. Końcówka była ultra howardowska, z Pomrocznym Sorcererem Welesa, który zabijał swoich najstarszych synów, by odradzać się ponownie. Jego sanktuarium, znajdujące się w lochach obleganego zamku, wypełnione było półokręgiem wysuszonych powłok z poprzednich wcieleń. Rzecz jasna, Awanturnica (bałcka Złodziejka) wykończyła sukinsyna w stylu młodego Conana, tzn. Move Silently, Hide In Shadows, parę strzał, Hide In Shadows, backstabb i otwarta napierdalanka na końcu ze zdychającym ścierwem. ;)

Dwie kolejne postacie jeszcze nie miały okazji być odgrywane. Jest to wędrowny, cygański rzemieślnik oraz bałcka organizatorka bali i przyjęć. Wszystkie cztery postacie zostały skonwertowane z BRP / AD&D na Legendę. Tylko jedna z nich, legionistka, należy do jakiejkolwiek Organizacji czy Kultu.

Oba systemy dały radę z pulp fantasy (w końcu po to są), ale postanowiłem połączyć dobrze skonfigurowany BRP Mongoose z klimatem howardowskim AD&D 1E. W antycznej wersji pradziejów plemion słowiańsko – bałtyckich. W pierwszej chwili wybór padł na Classic Fantasy do tego pierwszego, ale owy fanowski stuff jest niezbyt dobrą konwersją old schoolowego Advanced. Zwłaszcza, że w alternatywnej Europie nie ma żadnych nieludzi rodem z Eddy, a i klasyfikacja światopoglądu (trzy w CF, dziewięć w AD&D) też mi nie bardzo podchodzi. Legenda wydała mi się do tej kampanii idealna i finalnie poprowadzę właśnie w niej.

3 komentarze:

Paladyn pisze...

Bardzo, bardzo fajnie. Przypomniałeś mi moją mini-kampanię w AD&D i moim świecie, inspirowaną książką "życie codzienne na Pomorzu w czasach Średniowiecza". Dla mnie w MRG/Legendzie najgorsze były manewry w walce, one spowalniają grę. Olałeś je, korzystasz z jakichś pomocy?

Nadiv pisze...

@Paladyn

Manewry nieco spowalniają walkę, ale tylko na początku (ale tak jest chyba z każdym systemem, który dopiero poznajesz) - później śmigają aż miło ;) Ja uważam pomysł manewrów za świetny i fajnie się sprawdzający na sesji.

Aby ułatwić graczom naukę systemu, wydrukowałem im ściągawkę z podręcznika i zaproponowałem, aby na początku wybierali manewry czysto fabularnie, patrząc tylko na ich nazwę - mechanicznego działania uczyli się w praniu :) Wyszło nieźle, to świetna gra :)

Reszta to już mechanika procentowa znana choćby z BRP - diablo prosta i masakrycznie intuicyjna. No i, co najważniejsze, sprawdza się w grze :) IMHO nie ma chyba lepszej mechaniki do sesji w klimatach quasi-historycznych, realistycznego fantasy czy krwawego sword & sorcery.

Ojciec Kanonik pisze...

@Paladyn

Jak nie zadziałają to wezmę klasyczne i prostsze "efekty" z BRP.

@Nadiv
Taką sama ściągę dam na stół. W sumie Legend jest dużo prostsze od d20, bo eleganckie i doszlifowane przez te 35 lat ;) Co do przydatności - nie wyobrażam sobie grania w to, o czym piszesz, na czyms innym, niż mechanika o której piszę. ;) BRP Rulez.