2 września 2012

Vintage News

Niedawno Dr Key-Ghawr podesłał mi dwa interesujące (z punktu widzenia archeologa RPG) linki. Najważniejszy artykuł dotyczy odkrycia (nareszcie) oryginalnej mapy Blackmoor - Greyhawk. Drugi - funkcjonowania klasy Thiefa w Originalu. A właściwie przed nim.

Oba arty i materiały są bezcenne. Kilka razy wspominaliśmy o biuletynie Domesday Book, jako jednym z najważniejszych źródeł dokumentujących powstawanie RPG. Dzięki researchowi Zenopusa potwierdziło się, że faktycznie to Gygax popełnił wielką mapę fantastycznego neverlandu, w którym Arneson umieścił swoją kultową kampanię. Jeszcze niedawno niemal każdy retrogamer bronił perspektywy Dave'a, który twierdził, że jego Blackmoor nie znajdowało się na mapie EGGa. Dowody z 1970-71 roku w zasadzie nie istniały, aż do teraz. Nawet taki fanboy Arnesona jak ja musi przyznać, że (niestety) pierwsze kampanie z przełomu lat 60/70-tych toczyły się w neverlandzie Gary'ego. To nie był jeszcze Greyhawk per se, ale takie pierwociny jak Nyr Dyv i Duchy of Ten mówią same za siebie... Wychodzi na to, że rewolucyjne idee Dave'a od początku były osadzone w ramach / klubowym secie tego-drugiego-kolesia-dziecioroba. Numery wspomnianego biuletynu z początku lat 70-tych, jak i oryginalne, nieopublikowane nigdy, 16 stron manuskryptu Arnesona, skrywają zapewne jeszcze niejedną ważną rzecz, ale na ich odkrycie przyjdzie jeszcze poczekać.

Druga sprawa. Nie chodzi tu o to jak klasa Złodzieja wyglądała w pradziejach. Nie różniła się w zasadzie od końcowego tworu z suplementu D&D. Chodzi o to, że można zaobserwować w tym miejscu ciekawą rzecz. Przed wydaniem Trzech Biblii RPG, funkcjonowała już procentowa STR! Wydane drukiem broszury stanowią zaledwie wypadkową tego, co A&G tak naprawdę tworzyli w tle. Sam Złodziej, nieodłączny element Advanced, "nieprzetestowany", także funkcjonował w kampanii EGG. Pomysły dojrzewają latami i świetnie to widać na dokumencie z GenConu. Widać też niezależność twórczą Dwóch Gentlemanów, która stała się kilka lat później kanwą pierwszej personalnej rozwałki w historii RPG.

1 komentarz:

Key-Ghawr pisze...

Z tego co stało w tym artykule, klasę złodzieja opracował gracz z Kalifornii. Gygax tylko bezczelnie podkradł pomysł i nie dał "credits" w GH. Choć wiadomo, że pomysły krążyły między graczami i o prawach autorskich początkowo nikt nie myślał.

Btw, czy planujesz nabyć tą książkę Jona Patersona o wczesnej historii RPG i wargamingu?