22 grudnia 2012

Darmowy Basic RolePlaying

Podczas prezentacji najstarszego obecnie (i nadal wydawanego) systemu d100 Chaosium, pomija się często kilka ciekawych i całkowicie darmowych jego wersji. W zasadzie nie ustępują one wiele takim komercyjnym i znanym wersjom jak Call of Cthulhu, RuneQuest 6, Legend czy systemowi – matce: Basic RolePlaying. Ok, nie mają bogatej szaty graficznej, super edycji. Niemniej, sam system jest w pełni grywalny w każdej z tych wersji.

OpenQuest (150 stron)
Wersja ta powstała na bazie MRQ SRD. Pomimo uproszczeń, system ten jest jedną z moich ulubionych inkarnacji BRP. Podsystem skilli oraz walki jest dobrze skrojony i zminimalizowany, ale nadal oferuje różnorodność postaci i filmowe potyczki. W kreacji PC położono nacisk na pierwszeństwo koncepcji przed rzutami. Osobiście wolę „kupowanie kota w worku” i interpretację rzutów. Zamiarem autora było zmieszanie uproszczeń MRQ / Legendy z rozwiązaniami znanymi z oryginalnych dwóch RuneQuestów firmy Chaosium. W OQ mamy więc do czynienia z pulą Improvement Rolls w miejsce tradycyjnego „rozwijanie przez używanie”, ale już system magii bazuje na zasadach z lat 70-tych. OpenQuest to system do gry w konwencji any-fantasy – podobnie jak MRQ i Legend – ale uproszczony w porównaniu do dzieł Mongoose. W podręczniku opisano przykładowy, startowy setting fantasy oraz zamieszczono przygodę.

GORE (56 stron)
GORE to bardzo dobra, kompaktowa wersja BRP, napisana przez znanego w OSR Daniela Proctora. Konwencja ilustratorska jest lovecraftowska, chociaż sam system nie jest klonem CoC. Nazwa i okładka sugerują, że jest to BRP skonfigurowany pod horror / gore, ale tak nie jest. Zawarte w nim zasady – najbardziej uproszczone ze wszystkich prezentowanych tu wersji umożliwiają granie w każdej konwencji gatunkowej – od fantasy, przez modern po sf. System rozwoju rozwiązano w dwojaki sposób: klasyczny (XP rolls) i dzisiejszy (Improvement Rolls). Podobnie ma się sprawa z zastosowaniem Lokacji Trafień, można, ale nie trzeba – dla każdego coś miłego. GORE jest najwierniejszym retroklonem klasycznego BRP.

SRDRuneQuest (154 strony)
Nic dodać, nic ująć. Darmowa wersja bazowej mechaniki z MRQ, RQ 6 i Legendy. Jest to „goła” mechanika, bez nawiązań do Gloranthy. Dobrze nadaje się na rozwijanie poprzez domowe zaciery i wywary. Jeśli ktoś chciałby zapoznać się, za darmo, z podstawową wersją BRP tej firmy, darmowy book Mongoose jest dobrym wyborem.

Fire &Sword 4E (195 stron)
Tu sprawa ma się nieco inaczej. Podręcznik jest dziełem jednego z głównych twórców chaosiumowego d100, Raymonda Turneya (współtwórcy oryginalnego RQ). Podręcznik jest spory, brzydki jak strona Remizy RPG,ale zawiera unikatową wersję BRP, którą nieprzerwanie od lat 70-tych rozwija Ray. Jest tu wiele nowości i rozwiązań rzadko spotykanych w innych grach z tej mechanicznej rodziny. Podobnie jak w Pendragonie Stafforda, zmieniono podstawową kość testów na d20 – kość dla standardowych testów. Dodano także stopniowanie testów, wykonywane d10 lub d30. Ta ostatnia jest wymagana do grania w F&S. Wersja ta jest złożona. Są w niej uzupełniające się skille, przebudowany system rozwoju (nie jest to znane XP / Improv. Rolls – chociaż na nich bazuje), rozbudowana lista skilli (np. Kanałowanie, Interpretacja Snów albo Parowanie Sztyletem), inna metoda ustalania cech postaci i wiele, wiele innych rzeczy. System jest na tyle inny, a zarazem mocno osadzony w latach 70-tych, że jest to raczej retrogra bazująca na BRP niż jego retroklon. Miłośnicy oryginalnego RQ i jego późniejszych wariacji otrzymają rozbudowany system walki, ciekawe systemy magii szamańskiej (Spirit Magic), boskiej (Theism), czarnoksięskiej (Sorcery) i masę zaklęć do każdej z tych grup. Kolejną ciekawą rzeczą jest podsystem ekonomiczno-polityczny pomagający prowadzić tego typu sesje, ustalać zamożność regionu kampanii, etc. Fragment ten jest rozbudowany, z masą zasad dotyczących punktów sławy, przysług, tytułów, statusu, zdobytej niesławy i wielu innych, socjalnych aspektów. Całość wieńczą rozdziały o budowaniu przygód, tematach fabularnych, obszerny bestiariusz i przeogromna liczba opcji (pasje, punkty cnoty, trucizny, zaklinanie, choroby, itd.). Suma: retrogra warta przeczytania ze względu na inność zaprezentowanego BRP, ale i mocne osadzenie w latach 70-tych.

3 komentarze:

Hareton pisze...

Wydają niekompletne gry jak GORE i są z siebie zadowoleni, podczas gdy gra jest bezużyteczna, bo nie wiadomo jak budować statystyki potworów i jak silnych przeciwników wystawiać przeciw graczom. Gdyby nie to, byłby ciekawy generyczny system z szybką mechaniką, brakuje takiego.

Omlet pisze...

@ Hareton LOL
Zawsze wydawało mi się że do budowania statów potworów potrzebny jest zdrowy rozsądek i/lub jako-takie doświadczenie plus pewna - choćby szczątkowa - inteligencja a nie sążniaste wywody autorów gry co wolno i czego nie wolno.
No ale ja się nie znam.

Ojciec Kanonik pisze...

@Hareton
BRP to nie d20. Tu wszystko jest banalne i intuicyjne. Na tym polega old schoolowa idea "zrób to sam". Gore to tylko bazowy silnik, kompletna gra powstaje u Ciebie na sesji. Z resztą, można Gore mieszać do woli z innymi darmówkami i wersjami komercyjnymi. ;)