22 stycznia 2013

d20 Next

„Z pewną taką nieśmiałością” czytam raz na ruski rok o najnowszej wersji d20 i coraz większy niepokój budzi we mnie podczepianie się obmierzłych fafluchów i pozerów z WizBro pod OSR i nostalgię. Poczucie ekonomicznego ruchania w dupę pogłębia fakt, że poza Mearlsem nikt tam w życiu nie grał w oba systemy Gygaxa / Arnesona, do którego starają się od 13 lat nawiązywać z kiepskim skutkiem. Krzyś Pierdkins grał, ale najwyraźniej zapomniał ocb. Dla mnie to całe Next jest li tylko zabiegiem marketingowym. Nie spodziewam się po firmie, która kompletnie gwałci od ponad dekady oryginalną markę, funduje niespotykane przede 2000 rokiem Wojny Edycji i projektuje swoje żenujące gierki pod publiczkę, że faktycznie chce odzyskać stałą bazę starych fanów. Oni nadal łupią w 3LBB, obie Advanced i inne edycje teeserowskie i, generalnie, mają w dupie WizBro.


Ale czy wszyscy? Wielu OSRowców nie raz udowodniło, że są kretynami. Takie pchanie się z kopytami i tanie wabienie fanów oryginalnych systemów pewnie przyniesie jakiś tam skutek. Może wróci do nich pokolenie cRPGowców wychowane na d20 (odebranych przez Paizo), może złapią się niektóre nerdy zaczynające w ubiegłym wieku, szukające nowości w ich starych grach. Niemniej, trzeba być hardkorowym kretynem, żeby po ponad dekadzie niewydawania oryginalnej mechaniki spodziewać się po tych neandertalach i rozpierdalaczach marki, że zafundują nam AD&D 3E lub D&D 6E (bo tak, logicznie, powinny być ponumerowane systemy). Nadal czekam na THE 3E, na pewno ją kupię jak wyjdzie. Z pewnością nie będzie to żadne d20 Next WizBro.

Mimo to jestem ciekaw, i tylko z tego powodu w ogóle zaglądam na info o półprodukcie Wizardów, jak sprzeda się ten „powrót”, bo to pokaże jaką siłę komercyjną ma OSR i nostalgia. Jak to zjawisko rozwinęło się od 2008 roku? Reedycje 1E pokazały, że jest tu duży potencjał marketingowy. Jak ponownie zmienią recepcję staroszkolnego modelu grania? Czy będziemy mieli do czynienia z trzecim boomem (to mocno wątpliwe) w historii RPG? A może będzie to klapa (oby) i markę kupi ktoś bardziej kompetentny i faktycznie kochający „goodoldgames”?

5 komentarzy:

Key-Ghawr pisze...

Zapisałem się do testów po to, by legalnie ściągnąć zasady. Niestety, póki co, wygląda to na niezbyt udany zlepek elementów z różnych edycji (a najbardziej wkurzają mnie zasady leczenia/odzyskiwania HP-ów_. Do tego Keep in the Borderlands zredukowany do samych jaskiń, czyli wywalone to co było w oryginalnym module najfajniejsze - tytułowa strażnica i mini "setting".
To już Od20 ("Original d20" czyli tzw. 3E) miało przynajmniej spójną mechanikę, oprawę graficzną i charakterystyczny styl (munchkin fantasy).

Ojciec Kanonik pisze...

"Zlepek" będzie pewnie ich gwoździem do trumny. Oby!

Key-Ghawr pisze...

Wiesz, jak będę znowu we Wro, to może spróbujemy zerknąć na nową odsłonę d20? Może razem łatwiej będzie przetrwać "zabieg" ;)

Ojciec Kanonik pisze...

Jak masz ten stuff wydrukowany to możemy kaszalota chwilkę dziabnąć, ale potem Originala. ;)

Key-Ghawr pisze...

Miałem drukować i grać na Świętach, ale niestety toner padł i przed wyjazdem świątecznym nie zdążyłem. Ale jak będę miało być we Wro to druknę najnowszą wersję playtestu. Oczywiście pykniemy później w Originala, chyba że zabujasz się w Nexcie i zechcesz skonwertować Whiteliona ;)