1 lutego 2013

Malowany Człowiek

Rzadko czytam współczesną fantastykę, zwłaszcza z Fabryki Słów, ale z polecenia zacnej osoby sięgnąłem po cykl Petera V. Bretta. O ile nie jest to jakaś oryginalna wizja świata, książka stanowi fajną mieszankę etnofantasy w stylu Le Guin, wykorzystania run w budowaniu cywilizacji a la Stafford oraz stareńki motyw „życia za dnia” z Wehikułu Czasu. Zawsze podobały mi się motywy takiego „pół-życia”. Począwszy od wspomnianego dziełka Wellsa, przez np. film Osada, po indyczego Minecrafta, etc., rytm życia ludzi narzucony jest przez ciągłe, systematycznie pojawiające się zagrożenie. Ta njufantasy należy do tego gatunku książek, które bez problemu nadają się do adaptacji na kampanię old schoolowego RPG. Jest klimat postapo, prawie zerowa wiedza o wyglądzie świata, brak superszybkiego przepływu informacji, prymitywizm świata, fajna (miejscami reymontowska) etnografia wsi oraz miasta, rządzące się własnymi prawami. Nie brakuje też ruin – im dalej od utartych szlaków, tym więcej do zdobycia – taki mentzerowski, horyzontalny Megadungeon. Tak więc – jest gotowy, klasyczny sandbox, Town – Dungeon – Wilderness. Udaną adaptację widzę przede wszystkim w oryginalnym RuneQueście, gdzie zasady i rodzaje runicznej magii już są i należy je odpowiednio dobrać. W Legend / Basic RolePlaying trochę więcej roboty zajmie przystosowanie którychś z systemów magii. Wszystkie trzy gry sprawdzą się także podczas opracowywania niezłych do awanturnictwa klas postaci / zawodów (Posłaniec, Zielarka, Minstrel, itd.) i zaprojektowaniu nauczycieli skilli, etc. Nauczyciele są, rzecz jasna, w centrum zainteresowania PC. „Rozwijanie przez używanie” skilli bojowych jest tu mocno ograniczone (demony biorą PC niemal zawsze na hita), więc dobry nauczyciel jest tu na wagę złota. Nieźle wyszłaby też konwersja na FUDGE, ale sam system niezbyt nadaje się do sandboxa (chyba że oprócz dF używamy normalnych kości). W każdym razie świat Bretta jest ok (mimo wtórności) dla każdego, kto szuka inspiracji na własne kampanie z wątkiem „pół-życia”.

Brak komentarzy: