16 kwietnia 2013

Back To Planescape: Rozkmina #2

Szybka sesja AD&D z wątkiem planarnym. Złodziejka trafiła nocą do przydrożnej knajpy, której wcześniej w tym miejscu nie było. Był to typowy, międzyplanarny obiekt pokroju Karnawału (z Ravenlofta). Czterogodzinna rozgrywka dotyczyła w zasadzie tylko improwizowanej interakcji z Planarami i kilkoma Pierwszakami – równie skonfundowanymi, co nasza Awanturnica. Pojawiła się potrzeba rozszerzenia (już i tak u nas rozwiniętej) sigilijskiej kminy o słownictwo burdelowo – bibkowe.


Masturbacja:
Czochrać brochę (k)
Pieścić kuciapkę (k)
Czesać futro (k)
Dynamizować ślimaka (m)
Trzepać biesa (m)
Ciosać pal (m)

Filigran – mała pyta
Kulturwa – ekskluzywna kurtyzana
Umrzeć na piegi – mieć kaca
Rzeźbić serce – podrywać
Rzeźbić ciało – dymać
Ryćkać – dymać
Wertyki (poszła na) – dymać (poszła się)
Maniurka – tania dziwka
Raszpla – stara dziwka
Klępa – zrzędliwa dziwka
Przepyta – duża pyta
Zagrać na ukulele – zrobić loda
Rykowisko – wspólne rzyganie do jednego wychodka

I kilka dziwnych person lokalu:
Papa - szef interplanarnego gangu religijnego. Zwany też "Chujem".
Aleksy – gruby, łysy i sapie. Karczmarz kabotyn.
Babochłop – jedna z anomalii Pierścienia. Ochroniarz Cat-burnera.
Cat-burner – lotosowy dealer Baatezu.
Hrabia Herbu Wpadka – gruby, nijaki, często na bełcie.
Jar-catch – szef alfonsów, gej.
Lesh-Ek Młynarz – siwy, chudy, wali tekstami rodem z Book of Vile Dumbness.
Ludwik Morn – kuzyn Randala Morna z Forgotten Realms, przepity bajkopisarz.
MiśNick – z trudem używa wspólnej mowy, nikt go nie rozumie i nigdy nie ma racji.
Paladyn Żebro – gruby, mały, biseksualny i fanatyczny.
Wilcze Oczy – szara eminencja, stojąca za Hrabią. Chudy, nerwowy i sepleni.
Antek Maciora - przykuty do łańcucha skórzak-slave Jar-Catcha.

4 komentarze:

neurocide pisze...

Pamiętam ze wczesnych lat 90' coś co bawi mnie do dziś - może nie pasuje.

Strzelić Helmuta

Ojciec Kanonik pisze...

W sensie: spłodzić nowego Szkopa? ;)

neurocide pisze...

Ponieważ to z Niemeckich filmów edukacyjnych się wzwięło, chodziła raczej o synonim grania na ukulele. Wiesz, na zasadzie - Hilda strzeliła helmuta Jurgenowi :)

Arathi pisze...

Proszę o kontakt na mejl arathi.jakub@gmail.com w sprawie publikacji jednego ze wpisów w Karnawale Blogowym.