12 sierpnia 2013

Back To Planescape: Wady

1 komentarze
Wieloświat TSR nie był pozbawiony wad. Przez lata prowadzenia i zbierania tej linii, odkrywałem (z czasem) pewne wkurzające mnie po dziś dzień rzeczy. Wspominałem o tym w poprzednich odcinkach tego cyklu i, aby nie zostać posądzonym o PeeSowy fanboizm, postanowiłem zebrać moje pięć „ale” w stosunku do setu „Zeba” w jeden artykuł.

7 sierpnia 2013

Losowy sandbox

12 komentarze


Paladyn zapodał kiedyś na swoim blogu temat tworzenia map do sandboxa metodą losową. Początkowo nie byłem do tego pomysłu przekonany, ale z biegiem czasu zacząłem zmieniać zdanie. W przeciągu kilku ostatnich lat wiele razy tworzyłem kampanie osadzone w dziczy, ale jakoś nigdy nie byłem do końca zadowolony z efektów swojej pracy. Choć niektóre z przygotowanych przeze mnie map „żyły” całkiem długo, prędzej czy później wkradała się rutyna i tendencja do umieszczania zbyt wielu odgórnie zaplanowanych lokacji, które z czasem stawały się kulą u nogi. W nowo uruchomionej przeze mnie kampanii OD&D zdecydowałem się niemal całkowicie odejść od odgórnego określania zawartości poszczególnych hexów, na rzecz metody losowej. W efekcie dzicz stała się miejscem prawdziwie żywym i dynamicznym, pełnym niespodzianek, zarówno dla gracza jak i Prowadzącego. Pokusa railroadowania bohatera do konkretnych lokacji znikła jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdyż sam nie mogłem być pewien co czeka za zakrętem drogi: puszcza, bagnisko, wioska, czy zamek.