29 września 2013

The Keep on the Borderlands

10 komentarze


The Keep on the Borderlands (1979) autorstwa Gary`ego Gygaxa jest najprawdopodobniej jednym z najsłynniejszych modułów w historii Lochów i smoków. Na jego popularność wpłynął niewątpliwie fakt dołączenia go do dwóch kolejnych wydań Basic D&D – edycji Holmesa oraz Moldvaya. Jednak w przeciwieństwie do wcześniejszego modułu Mike`a Carra (In Search of Unknown, 1978), Gygax postanowił zaprojektować swój introductory scenario w zasadniczo inny sposób. Porównanie obu tych przygód wypada dosyć ciekawie i ukazuje wręcz kompletnie odmienną wrażliwość obu autorów w podejściu do kwestii tego, co stanowić ma esencję D&D.

11 września 2013

10 najcześciej zadawanych pytań przez trolli

6 komentarze
U M. P. na Barbaric Frontier znalazłem notkę o powyższym tytule (a on wziął ją z kolei anglo-saksońskiego bloga). Pytania nie są jakieś super głupie - połowa jest całkiem ok. Oto moje odpowiedzi w kontekście OD&D Whitelion:


5 września 2013

Umiejętności w RPG lat 70.

4 komentarze


Idea opisywania postaci za pomocą umiejętności jest tak stara jak samo RPG. Mimo, że zasady najstarszej wydanej gry fabularnej (OD&D, 1974) nie zawierały tego rodzaju reguł, odnaleźć je można w innych systemach lat 70. Jak łatwo się domyślić, wiele z nich stanowiło nic innego jak domową przeróbkę zasad gry Arnesona i Gygaxa. Autorzy coraz to nowych systemów stosowali bardzo różne rozwiązania kwestii opisu umiejętności postaci, począwszy od ich powiązania z wywodzącym się z Lochów i Smoków systemem klas postaci, po marginalizację bądź rezygnację z tych ostatnich na rzecz mechaniki opartej wyłącznie na skillach. Przyjrzyjmy się zatem pokrótce niektórym rozwiązaniom występującym w grach z lat 70.

3 września 2013

X-Files D&D

0 komentarze
Jednym z trudniejszych zagadnień w wyborze charakteru kampanii w oryginalnym D&D, jakie ostatnio wypłynęło na mój „projektancki stół”, było przeniesienie założeń kultowego serialu do pulp fantasy. Z powodzeniem poprowadziłem 6 sesji tego typu na BRP, w czasach współczesnych. Ale jak ugryźć odkrywanie i udowadnianie istnienia sił paranormalnych w klasycznym D&D, gdzie androidy nakurwiają laserami marsjańskie Białe Małpy, klerycy Bogajedynego Jahve bawią się w Chytrusa łażąc po wodzie i tworząc pokarm z niczego, a elfy używają Kabin Teleportacyjnych? ;)