14 stycznia 2014

A.D. 1243 – Wiek Żywych Trupów

Przymierzam się do poprowadzenia nowego, historycznego settingu w D&D rocznik 74. Poniżej szkic tła tej kampanii.



A.D. 1241. Na początku roku horda Mongołów pobiła już książąt wschodniej Polski, przerywając tym samym ponad stuletnie waśnie między piastowskimi braćmi. Wschodnie i południowe dzielnice upadły, Krakau i Płock legły w ruinach, populacja Małopolski, Kujaw, zachodniej Wielkopolski i Mazowsza przestała istnieć. Potężny książę Wielkiego Śląska i Wielkopolski do linii Warty, Jędrzych II (zwany na zachodzie Henrykiem II Pobożnym), zbiera rycerstwo polskie, czeskie i niemieckie, by dać odpór hordom barbarzyńców. Ku zaskoczeniu wszystkich, nie doszło jednak do (jak wiemy) tragicznej Bitwy pod Legnicą... Przerażające hordy żółtoskórych diabłów i ich ofiary, z nieznanych przyczyn, zamieniły się w odrażające martwiaki. Ich celem nie była ekspansja, nie była grabież – prowadził ich głód ludzkich mózgów! Do uszu Jędrzycha doszły wieści od rodziny jego żony, Anny, że w królestwie Czeskim i Morawskim cała populacja przemieniła się w żywe trupy. Od swej matki, Jadwigi Śląskiej dowiedział się, że w Cesarstwie Niemieckim dzieje się podobnie, a umyślni z zachodnich rejonów Europy donieśli o tym fenomenie niemal z każdego kraju!



A.D. 1242. Ludzie różnie nazywają ten niespotykany fenomen: Martwota, Armageddon, Plaga Szatana, Wiek Żywych Trupów. Mozolnie wytworzone przez wieki instytucje papiestwa, cesarstwa, królestw i księstw przestały istnieć. Krucjaty słane z Watykanu przeciwko Żywym Trupom powiększyły tylko szeregi odrażających stworów. Z ostatniej wyprawy powrócił tylko król Czech, Wacław I i król Polski, Jędrzych II Pobożny (w międzyczasie uzyskał, w ostatnich podrygach papiestwa, przynależną mu koronę Polski). Przynieśli ze sobą wieści, że Martwota rozszerza się gwałtownie. Ostatnie papieskie Konklawe, na które przybyli ocalali uczeni z całej Europy wyliczyło, że w ciągu kilku dekad, na płaskiej powierzchni Ziemi, nie pozostanie żaden człowiek i świat wypełnią żywe trupy. Wiele krajów próbowało militarnie opanować sytuację wewnątrz ich granic. Palono całe miasta, przesiedlano ludzi z jednego miejsca do drugiego, ale wystarczył jeden zainfekowany Martwotą, który dostał się pośród żywych, by całe społeczności zostały przemienione. Wspomniani uczeni próbowali też naprędce wynaleźć antidotum na Martwotę. Na całej Słowiańszczyźnie, od Łaby po Dniepr, uciekano się nawet do starowierstwa i żerców. Jednak błyskawiczny rozpad struktur cywilizacyjnych zahamował ten proces. Dziś już nikt nie ma nadziei. Liczy się tylko proste, zwierzęce przetrwanie. W niektórych zakątkach znanego świata, wspólnoty ludzkie wykształciły całe grupy, zalążki organizacji czy też warstwy społeczne, składające się z jednostek, którym jeszcze przyświeca jakakolwiek szlachetna idea. Grupy te działają na różne sposoby, ułatwiając ich członkom przeżycie w świecie żywych trupów.



A. D. 1243. Król Polski panuje nominalnie nad śląską krainą ze stołecznego Wrocławia. W praktyce jednakże, pod naporem ożywieńców miasto upadło, a sam władca ufortyfikował zamek w Zagórzu Śląskim (Grodno) – dzień drogi od ruin śląskiej stolicy i tam zamieszkał ze swym dworem. Ma 43 lata, ale nadal sprawnie zarządza wyniszczoną przez Martwotę dzielnicą. Na dworze przebywa również jego 13-letni syn, Jędrzych (zwany na zachodzie Henrykiem III) i jedyna ocalała, 16-letnia córka Konstancja (zwana wrocławską). We wsi Podgrodno panoszy się leciwy, niemiecki biskup Jurgen, sprowadzony na ziemię Polską przez ojca króla, Jędrzycha I Brodatego. Wraz z trzema klechami wykonuje Sądy Boże na uprawiających czary. Odbywa się to za pozwoleniem i pod nadzorem króla, gdyż niemal wszyscy na Śląsku upatrują źródła Martwoty w czarostwie... Kilka lat temu żercy zebrali się w ich ostatnim bastionie: na przeświętej Ślęży. Góra broniona jest zaciekle – zarówno przed katolickim klerem, jak i żywymi trupami. Król nie jest skory do uderzenia zbrojnego na pogan ze względu na fakt, iż potomkowie wielkiego Ślężanina, Piotra Włosta, zasiadają w jego radzie. Ponadto, po upadku Głogowa, Legnicy i Opola, jego zasoby ludzkie i logistyczne są na wyczerpaniu. Nie chcą też ryzykować małostkowej wojny religijnej, nawet pomimo psioczenia i grożenia anatemą niemieckiego klechy. 


Organizacje


JASTRZĘBIE
Płatni zabójcy z regionu północnej Afryki. Zwykle zabijają tylko ludzi za przydatne do przetrwania dobra. Wynajmują swoje kindżały tym, którzy mogą polepszyć ich byt w zamian za zabicie kilku ożywieńców.

Fighting-Man, Magic-User
KULT CIAŁA
Religijna wspólnota kanibali z Francji. Opierają swoje wierzenia na Nowym Testamencie. Literalnie interpretują wszystkie fragmenty dotyczące picia krwi i spożywania ciała. Nie spożywają martwego mięsa.

Cleric
ŁOWCY GŁÓW
Najemnicy z wielu regionów Europy. Tropiciele, woje i ochroniarze. W odróżnieniu od Jastrzębi, zwykle nie wynajmują się do zabójstw i nie kierują się wyłącznie chęcią zysku. Ich główną motywacją jest przygoda i potyczki z trupami.

All
BUDOWNICZOWIE
Ludzie chcący zrekonstruować struktury władzy. Są to możni, bogaci mieszczanie i różnego sortu architekci, urzędnicy, artyści, etc.

Fighting-Man, Magic-User
STOWARZYSZENIE UMARŁYCH KLECHÓW

Laiccy uczeni szukający na europejskim kontynencie leku na Martwotę. Głoszą, że tylko rozum, nie biblijne mrzonki, mogą uratować człowieka od zagłady.

Magic-User
WYBRAŃCY
Bogacze sprzed kataklizmu. Nie zależy im na dobru ogółu czy przetrwaniu danego narodu, a na własnym dobru i spokoju. Tworzą hermetyczne, ukryte i ufortyfikowane miejscowości, zwane Rajami.

All
ZAKON WALCZĄCY
Rycerski zakon, założony przez Przemyślidów w celu ochrony wszystkich żywych mieszkańców Czech i Moraw. Dziś zakonnicy wędrują po całej Europie pomagając ocalałym bezinteresownie.

Cleric, Fighting-Man
ZBIERACZE
Luźna grupa ponadnarodowa, gromadząca łupy zabrane z ciał i kramów. Organizują się w niewielkie grupki w celu łatwiejszego przetrwania podczas wypraw grabieżczych do ruin miast.
All

 

4 komentarze:

smartfox pisze...

Fajny, nośny pomysł. Wrocław jako PoL?

tsar pisze...

Można gdzieś złożyć CV w sprawie przyjęcia do drużyny księcią... khm, miłościwie nam panującego króla Jędrzycha II? ;)

Ojciec Kanonik pisze...

@Smart
Bliżej Ciebie - Zagórze Śl. ;)

@tsar
Póki co jeszcze nie wiem kiedy to poprowadzę. ;)

smartfox pisze...

Aj, widzisz, jak uważnie czytam? No faktycznie, sam napisałeś, choć nie wiem czemu pomyslałem o jakimś fikcyjnym Zagórzu w pobliżu Wrocławia. BTw zagórze jest malusieńkim zamkiem w sumie, ale fakt że to było piękne gniazdo raubritterów, cholernie trudne do zdobycie. Zombiaki-sztywniaki pewnie pospadają ze skarpy :)

Aha, tak w ogóle pod zamkiem jest ośrodek wypoczynkowy Caritasu, odbywają się tam rekolekcje etc. W sam raz coś dla Ciebie, pamiętam, że dość zawzięty z Ciebie papista :P