24 stycznia 2014

Traveller - sandbox w kosmosie #2

6 komentarze
Ciąg dalszy rozważań, czyli jak wygląda kosmiczny sandbox w wersji Travellerowej, co wyjdzie nam po wykorzystaniu zamieszczonych w podręczniku narzędzi i co z tym dalej robić? Zobaczmy.

23 stycznia 2014

Traveller - sandbox w kosmosie #1

6 komentarze
Zgodnie z obietnicą, zabrałem się w końcu za pisanie notek dotyczących prowadzenia kosmicznego sandboxa na bazie systemu Traveller. Postanowiłem w większości oprzeć się na edycji wydanej przez Mongoose Publishing, która zachowuje właściwie wszystkie cechy istotne elementy oryginału Marca Millera z 1977 roku. Ponieważ tekst w trakcie pisania rozrósł się do całkiem pokaźnych rozmiarów, podzieliłem go na dwie części. W pierwszej omówiłem ogólne założenia sandboxa SF oraz wstępne problemy, z jakimi musimy się zmierzyć podczas jego tworzenia. W drugiej umieściłem rozważania na temat Travellerowych generatorów sektorów, planet oraz charakterystycznej dla tego systemu koncepcji patronów.

21 stycznia 2014

Magazyn Europa o D&D

0 komentarze
O recepcji młodziutkiego D&D i budowaniu się osobnej gałęzi rozrywki, znanej dziś jako RPG, można przeczytać masę ciekawych rzeczy w Playing At World Jona Petersona. W tym artykule sięgnę jednak do źródła, fanzinu wargamerskiego Europa #6 z 1975 roku. Przedstawiono w nim wypowiedzi graczy i wydawców zinów, dotyczące wydanej niedawno D&D. Zin ten potwierdza fakt, że większość ówczesnych graczy nawet nie wiedziała jak nazwać ten rodzaj gry. Co ciekawe, wypowiedzi zawierają nie tylko opinie o D&D, ale i opis sposobu gry (vide list Nicky'ego Palmera). Jest to na tyle obce dzisiejszemu sposobowi grania w RPG, że spokojnie uszłyby za wymysł jakiegoś niewydarzonego nowofalowca. Ad meritum:

whl.[wydawca Europy – dop. O. K.]: zdaje się, że D&D staje się coraz bardziej popularne: dowodzą tego wyimki z listów i magazynów:

18 stycznia 2014

A.D. 1243 – Imiona i nazwy śląskie i łużyckie z połowy XII wieku

0 komentarze
Trochę historycznych nazw. Wypada zaznaczyć, że w owym czasie umocniło się na Wielkim Śląsku czesko - polskie nazewnictwo, więc wszystkie imienne przyrostki „-sław/-sława” oraz „-mił / -mir” jak najbardziej do kampanii pasują. Wszelakie przyrostki w postaci wschodniosłowiańskich „-uk”, „-osz”, „-pełk” są trochę nie na miejscu. Jeśli idzie o nazwy miejscowości ślężańsko – łużyckich, przyrostki winne z reguły brzmieć: „-ów / -ice”. Użytecznym sposobem, zgodnym z historią, jest wykorzystanie hydronimów (Ślęża / Ślągwa / Śląsk) albo słów związane z lasem (Trzebnica / Przesieka / Poręba). Generalnie polecam Księgę Henrykowską jako nazewniczą bazę. Nie polecam korzystania z obecnych nazw niektórych miejscowości, niezgrabnie odtworzonych po wojnie. Np. Legnica to śląska Lignica. Kłodzko to czeskie Kładzko. Ślęża to nasza Ślągwa. Prusice, to starowrocławskie Prószyce – itd. Zainteresowanych odsyłam do powojennych, a zwłaszcza współczesnych lingwistycznych opracowań rekonstrukcyjnych.

16 stycznia 2014

A.D. 1243 – Żywe Trupy

1 komentarze
Trochę o bestiariusza.

14 stycznia 2014

A.D. 1243 – Wiek Żywych Trupów

4 komentarze
Przymierzam się do poprowadzenia nowego, historycznego settingu w D&D rocznik 74. Poniżej szkic tła tej kampanii.

12 stycznia 2014

Autoeksploracja w sandboxie

5 komentarze
Ostatnio przejąłem od uroczej Referentki kampanię SB, napisaną pod BD&D Mentzera i spróbuję mój pomysł na coś, co na potrzeby garażowe nazywam „autoeksploracją”. Po przetestowaniu podzielę się praktycznymi poradami, bo póki co ten element to tylko teoretyczne założenie.

10 stycznia 2014

Jumanko

3 komentarze
Oryginalnym D&D, kilka lat temu, OSR-owcy odnaleźli liczne “zapożyczenia” ilustracyjne z komiksów DC / Marvela. W pierwszej połowie lata 70-tych taka praktyka była zupełnie normalna. Głównie z braku odpowiednich ilustratorów, obniżania kosztów, niesprecyzowanej konwencji. Jeszcze w MM Gygaxa, obok genialnych prac Otusa czy Trampiera, pojawiały się kopie obrazków z, np. Playboya (vide Succubus). W Polsce pierwszej połowy lat 90-tych sytuacja była identyczna. W kilku pierwszych numerach Magii i Miecza, w dziale KC, załoga pisma powieliła masę ilustracji z Red Boxa, AD&D 2E, Warhammera i bliżej mi nieznanego komiksu (MiM #2 – ilustracje „barbarzyńców” i„dziwnych koni z bajerami”). Obok klasyków Musiała, pojawił się, m. in. Easley, Elmore czy Valusek. Zwykle „pożyczano” wprost, czasami jednak, obrazek był odwrócony lub „ulepszony” przez Musiała.

8 stycznia 2014

40 lat RPG

8 komentarze
W tym miesiącu upływa równo 40 lat od chwili wydania drukiem D&D. Pierwsze wydanie tej kultowej gry zapakowane było w tzw. woodgrain box i nie zawierało na pudełku ilustracji. Ciężko powiedzieć ile z tych pionierskich egzemplarzy przetrwało do dziś, ale faktem jest, że właśnie te pierwsze kilkaset(dziesiąt) sztuk nakładu systemu osiąga obecnie zawrotne sumy (ok. 3000$). Dużo łatwiej kupić jest wersję z końca lat 70-tych, czyli White Box (już poprawione, z erratą i wywalonymi, w większości, nawiązaniami do prozy Tolkiena).