20 stycznia 2015

Starter sandboxa "Bezkresy"

Poza Północnym Lodowcem leży zaginiona kraina, znana w akandorskich legendach jako Bezkresy. Tu egzystencja wygląda zupełnie inaczej. Ludzie i nieludzie wiodą „pół-życie”. Nocą budzą się tajemnicze Anomalie, które panują nad światem niepodzielnie, aż do rana. Zabijają przy tym każdą żywą istotę, a nawet martwiaki.

Elfy, krasnoludy i hobbici znają sposób na powstrzymanie Anomalii przed wtargnięciem do ich siedzib. Wykorzystują moc plemiennych Reliktów, których moc otacza siedziby nieludzi barierą nie do przebycia dla drapieżców. ELFY budują osady wokół potężnego Świętego Drzewa, którego moc rozciąga się nawet na kilka kilometrów. KRASNOLUDY chroni Praskała, kamienny słup, wokół którego rozbudowano miasto lub fort. HOBBICI opiekują się Posągiem Założyciela, umieszczonego w najstarszej norce w osadzie.

Ludzie naśladując starsze rasy, także odkryli sposób na zabezpieczenie swoich domostw: bariery runiczne. Runy są 4 literami imienia Nieśmiertelnego Stwórcy. Umieszcza się je na czterech słupach rozmieszczonych na planie równoboku. Litery muszą być namalowane (nie rzeźbione) na słupach, więc istnieje konieczność częstego ich odświeżania. Pole ochronne nigdy nie przekracza 1,5 kilometra (1/4 heksu), więc większe osady muszą być chronione przez kilka takich barier.

Bariery obu gatunków nie przepuszczają do środka Anomalii, ani ich magii. Wewnątrz można jednakże używać magii, ale tylko w obrębie pola.

[# . . . . .] KRYPTY NA MOCZARACH
Silvermane to niegdysiejsza wieś klasztorna. Po rozlaniu się Bagna Czaszek, które zatopiły stary cmentarz, duchowni nakazali zburzyć klasztor, a z jego kamieni zbudować mur wokół wsi. Po skończeniu prac udali się na bagna i do dziś nie powrócili. Bagno Czaszek to przygnębiające miejsce, zamieszkane przez niebezpieczne zwierzęta. Stare krzyże i krypty sterczące ze śmierdzącej brei świadczą o ponurej historii tego miejsca. Kilku wójtów próbowało pobudować groble przez rozlewiska, ale po tym, jak zaczęli znikać robotnicy, a sami wójtowie umierali na nieznaną chorobę, projekt zarzucono.

Silvermane prosperuje mimo to, a poza komarami i nawoływaniem nieznanych mieszkańców moczarów jest w miarę spokojnie. Rzadko kiedy wypływa w pobliżu murów osady tzw. bagienna mumia (poczerniałe, znakomicie zachowane ciało). Nowy burmistrz, Arden [Veteran] i jego żona Gemma, zatrudniają Awanturników, którzy przetrzebią stwory i wytyczą szlak przez Bagno Czaszek. Miejscowi, pomni historii takich przedsięwzięć, wola się w to nie mieszać.

[# . . . . .] ZRUJNOWANY MOST
Most i rogatki zostały wybudowane w miejscu głównej przeprawy przez rzekę Daniki. Straż latami skutecznie łapała i więziła w lochach pod mostem szmuglerów i ich towar. Przejąwszy tabor z niewolnikami, narazili się na gniew pewnego Antykleryka [Evil Lama], który przeklął to miejsce. Strażnicy nagle poumierali, a nowi ciężko chorowali. Ludzie w obawie przed diabelską klątwą powrócili do przeprawy promowej, a sam most popadł w ruinę. Przewoźnicy często widywali widma krążące po ruinie, słyszeli nieludzkie wrzaski. Pojawił się tam agresywny troll. Okoliczne osady nie mają pieniędzy na odbudowę mostu i zatrudnieniu kogoś, kto mógłby usunąć klątwę. Wiadomym jest, że w lochu znajdują się nadal przemycane dobra i tylko jego oczyszczenie dałoby nadzieję na odbudowę całej konstrukcji. Największe pobliskie miasteczko, Crow Tree, w osobie konstabla Allena [Swashbuckler], zachęca Awanturników do wypraw w ruiny mostu. Dotychczas kilka grup (z kilkunastu) powróciło z niewielkimi skarbami, ale każda wspominała, że troll to najmniejszy problem, jaki można tam napotkać. W głębi lochu czają się ożywione trupy strażników i niewolników. Czuć też obecność jakiejś złej siły. Żadna z grup nie zbadała w pełni nawet pierwszego (z trzech) poziomów lochu.

Brak komentarzy: