4 maja 2015

OSR A.D. 2000

Na starym blogu i czasami tutaj posługiwałem się rozwinięciem skrótu OD&D - Old D&D. Od 5 lat forma ta zanikała, a dziś jest już zupełnie nieobecna w środowisku erpegowców. Podobnie jak coraz rzadsze 0e. Zastąpiło je trafniejsze i historycznie uzasadnione Original Dungeons & Dragons. OCE, etc. Pierwotne "Old" było promowane u zarania formalizowania się i konsolidowania ruchu retrogamingowego, sięgającego lat 1999 - 2000. Dziś jest archaizmem używanym przez niedorozwiniętych, sezonowych funów.

Biorąc do ręki dowolny zin czy artykuł z tamtych lat, fan retroRPG szybko wpadnie w pułapkę nieścisłości, bowiem przyrostek "Old" odnosił się do wszystkich edycji D&D, które nie były d20 3E. W tym worku mamy więc Originala (1E), Basica Holmesa (2E), B/X Moldvaya (3E), BECMI Mentzera (4E), Rules Cyclopedia Allstona (5E), Brown Box + przyległości Denninga (6E). Obowiązywała wtedy prosta opozycja: Stare D&D (Gygax / Arneson) vs d20 "D&D" (mało istotnej masy cieciów z WotC).

Najważniejsze wtedy pismo retrogamingowe, OD&Dities, a w zasadzie jego twórca Richard Tongue, z uporem maniaka promowało właśnie takie rozróżnienie. Czas pokazał, że pismo straciło w połowie lat 00 rację bytu, zastąpione dużo lepszymi i historycznie zasadnymi periodykami. Richard i jego kumple po piórze byli, po prostu, nerdami wychowanymi na Red Boxie wzwyż, nie mającymi bladego pojęcia (jak większość z nas wtedy), że to, w co grali w latach 80-tych, jest tak odmienne od 3LBB, jak ich ukochane Classic D&D od d20. Prawie.

Szukając porządnych tekstów, stuffu i pamiętnikarstwa trafiamy w tamtej epoce na wątpliwej jakości materiał do Mystary i BECMI D&D. Na tony śmieci. Wszystko pisane w tym specyficznym dla lat 80-tych stylu - jeszcze nie new school, ale już nie old school. Jest nacisk na fabułę, są scenariusze, XP za role-play i rozwiązywanie wątków fabularnych. Rozbudowane systemy skilli, opcjonalne zasady, krótkie labiryntówki z bossem na końcu, etc. Taki kocioł idei z lat 80/90. Przy zupełnym zaniku oryginalnych wartości i stylu. Mentzer + AD&D 2E, chyba tak to można określić.

Niemniej widać tu jak na dłoni, jak zmieniało się i upraszczało RPG w 8+ dekadzie XX wieku. Eksperymentowano z ułatwioną formą, kampanie budowały serie modułów, a nie REF (5 boxów podstawowych, 43 moduły, 17 gazetteerów i dalsze boxy = Classic D&D). D&D już wtedy nie przypominało The D&D ery hippie. W 2000 roku może i było Old, ale na pewno nie Original. I nawet pomimo reakcjonistycznego podejścia do d20, konserwatyzmu i gloryfikacji BECMI, najgłośniejsze nerdy w ówczesnym środowisku retro nie zdawały sobie nawet sprawy z tego, jak ich hobby i faktycznie stare gry wyglądały i funkcjonowały. Pomimo tego, że zin poświęcił kilka stron na omówienie Originala, zrobił to typowo dla lat 90/00 - arbitralnie ("fe, prymitywne, bo tak i uj"), bez zrozumienia ("nie ma zasad na to i siamto"), bez kontekstu i wiedzy historycznej ("ewolucja na lepsze, i uj") oraz, co najgorsze, przez pryzmat obecnych wtedy i w latach 80-tych gier i sposobów grania.

Szczerze odradzam fanowski materiał datowany przełomem milenijnym - nie różni się niczym od tekstów do AD&D 2E i d20. Nie ma tam nic ciekawego dla archeologa, nie pada żadna sensowna interpretacja, nie ma żadnych odkryć z czasu początków naszego hobby. Doradzam zaś zacząć od circa 2003/04, publikacji Dragonsfoot i lektury nowopowstałych wtedy forów Knights & Knaves Alehouse, ODD74 Discussion, etc.

Brak komentarzy: