12 września 2015

Myśl ma być organem wychowującym woli (wg Staśka Brzozowskiego)

I znów coś z innej beczki. Staś o roli myśli i woli w interpretacji Megawielebnego O. Kanonika.


Człowiek o nieprzeciętnej mocy woli, świadomy swoich możliwości duchowo – umysłowych, powinien wykorzystać tkwiący w nim potencjał twórczy w formie myśli. Jeśli nie posiada potrzebnych talentów i/lub narzędzi do kreacji artystycznej. Wolna, mocna wola, nadana człowiekowi wedle niektórych przez hebrajskiego Boga, powinna uzewnętrznić się lub zostać wykorzystaną w samopoznaniu i zrozumienia zależności między sobą a Bogiem.

Narzędziem poznania byłaby tu myśl, wytwór świadomy człowieka poznającego i poznawanego. Istota ludzka, tworząc idee zgodne ze swoją wolą, nadaje treść własnym dążeniom, poznaje samego siebie i cząstkę Boga w sobie. Myśli stanowią więc wyznacznik i tworzą poznającemu drogę – zgodnie z jego wolą – do samoświadomości i oświecenia duchowego. Idea, jako organ woli, jest jej świadomym wytworem i jest od niej zależna.

Brak komentarzy: