25 lutego 2015

Sorry, taką mamy Anaborię #4

2 komentarze
Kolejna kultura z etnofantastycznej Anaborii. Aborygowie z kontynentu Astralia. Here you go.

23 lutego 2015

Wywiad z Ojcem Kanonikiem - Wieża Snów

0 komentarze
Poniżej "przedruk" z upadłej Wieży Snów / Bagna. Wywiad Bagienników z uniżonym współautorem Inspiracji. Sprzed 3 lat?

22 lutego 2015

Młyn Bursztynowej Czaszki

2 komentarze
Poniżej moduł 1 na 1 do D&D, edycja Mentzera. Dla 2-3 poziomowej postaci, najlepiej M-U lub Elfa. Wystarczy Red Box. Mapę lochu zawsze rysuję w locie, więc gotowca nie ma. Enjoy.

19 lutego 2015

Gwizdek Sędziego - newschoolowy regres

0 komentarze
1) "Opancerzona postać - krytyczne pudło. Gorion - Śmierć."
Baldur's Gate to przykład jak nowoszkolne myślenie fabułą może rozpieprzyć logikę świata i proces zawieszania niewiary. Wiele podręczników wydawanych od lat 80-tych zachęca DM, by kantował na testach. Tak naprawdę Oracle Dice nie ma już od tamtej pory żadnego znaczenia, bo testy są pozorne. Pusta, powtarzalna turlanina i nie patrzenie na wynik - chyba, że takiego właśnie oczekiwaliśmy. Mechanika jest pozornie potrzebna (tylko po to, by napchać treścią i tabelkami kolejny podręcznik, przynoszący parę zielonych). Liczy się fabuła! Do kiczowatej przesady i ordynarnego porzygania.

16 lutego 2015

Gwizdek Sędziego - nazewnictwo w Pathfinder RPG

10 komentarze
Przeczytałem opis Inner Sea Ifryta, przejrzałem parę podręczników. Całkiem fajna rzecz. Generalnie, Pathfinder przypomina mi czasy świetności AD&D 2E. Tony podręczników, parę zapewne idiotycznych, ale większość, w ten czy inny sposób, inspirujących. Z masą mechanicznych opcji, informacji o firmowym multisettingu, itd. Silne zagęszczenie materiału, rzadko dziś spotykane w pomniejszych liniach wydawniczych. I to przez już ładnych parę lat. Niestety, Golarion nie jest dla mnie.

12 lutego 2015

Sorry, taką mamy Anaborię #3

0 komentarze
Anaboria nie leży już, jak uważał Albino, w naszym świecie, tylko w świecie równoległym - Alterterra. Przynajmniej u mnie. Ziemia jest nudna i passe, najwyższa pora na równoległe światy. Poniżej opis Emiratów Saudi.
 

10 lutego 2015

Sorry, taką mamy Anaborię #2

1 komentarze
Duchy Przodków podzielone są nadal na 3 główne grupy, ale dużo bardziej rozwinięte i ułożone w określoną hierarchię ważności nadprzyrodzonych bytów. Potężni szamani potrafią tworzyć różnorakie fetysze, wpływające na stosunki ludzi z każdą z trzech grup duchów. Niedopatrzenie rytualne może mieć teraz bardzo poważne konsekwencje - ze śmiercią PC włącznie. W tekście Bogini o Dwóch Twarzach występuje też jako Dwulicowa Baba i Kobieta o Żyznym Łonie - naleciałości z poprzednich lat i kampanii obu twórców. To nadal ta sama, spersonifikowana Natura.
 

8 lutego 2015

Sorry, taką mamy Anaborię #1

0 komentarze
W ostatnich miesiącach coraz częściej powracam do naszego [tzn. mojego i Albino] dziełka etnofantasy. Zarzucając kompletnie AD&D 2E, przełożyłem całość tekstu na BRP / Legend. Jak podejrzewałem i sprawdziłem empirycznie - zmiana wyszła na dobre. Jest więcej miejsca na etno, mniej na fantasy (np. vanciański system magii kompletnie leżał). Umieściłem ją w kampanii dedykowanej pod chaosiumowe d100 - Alterterra. W trakcie dwóch próbnych sesji 1/1 pojawiło się kilka istotnych, obyczajowych niuansów, na które nie zwróciliśmy z Markiem uwagi w pierwszym miejscu. Poniżej dwie rozwinięte na sesji kwestie. W następnej notce przekształcona struktura duchowego świata. Rezygnacja z AD&D / The Complete Barbarian's Handbook pozbawiła Anaborię pierwotnego modelu duchowego świata, zaprezentowanego przez TSR. Zastąpiłem go bardziej złożonym i przystającym do tych egzotycznych realiów.

6 lutego 2015

Liga Królewska - Widmoplaneta

0 komentarze
Pomiędzy Sektorem Zewnętrznym i Granicznym znajduje się tajemnicza planeta średniej wielkości. Z kosmosu wygląda niezwykle pięknie – zielone lądy, ogromne pustynie i góry oraz lazurowe obszary oceanów, pokrywających większą jej część. Co najdziwniejsze, pomimo wielu prób i starań, nikomu z Ligi Królewskiej nie udało się przeniknąć do tego świata. Dziś prawie nikt już nie próbuje tego robić, ale w przeszłości zawodziły wszelkie sposoby – statki kolonizacyjne nie mogły wejść na orbitę planety i były wyrzucane w przestrzeń. Niszczyciele ostrzeliwując niewidzialną barierę, same ulegały destrukcji na skutek rykoszetów. Podobnie jak fizyczne próby, zawodziły wszelakie magiczne przedsięwzięcia. Żadna magia nie potrafiła przeniknąć orbity planety, nie działały czary teleportacyjne i międzywymiarowe. Powstała wtedy teoria, że ten niedostępny świat nie istnieje fizycznie, jest jakąś projekcją z dalekiego kosmosu lub zmyślną iluzją. Kler za rządów władców z dynastii Ain sprawdzał teorię mówiącą o tym, że planeta ta jest dziełem jakiegoś obcego i potężnego bóstwa, które postanowiło ogrodzić swoją kreację od reszty Sektorów aktem woli. Jakakolwiek jest prawda i mieszkańcy tej planety, jest ona zupełnie nieznana mieszkańcom Ligi Królewskiej. Co więcej, z braku jakichkolwiek interakcji z Widmoplanetą – jak ją ochrzczono – szybko stracono zainteresowanie tym regionem. Nic tam nie potrafiło się przedrzeć, ani nic stamtąd nie wychodziło. Rezygnacja z poznania i dalszych prób dotarcia na powierzchnię Widmoplanety to największy błąd Ligi Królewskiej, gdyż świat ten pod powłoką orbitalną jest niezwykły, bogaty i nieporównywalny z żadnym innym!

5 lutego 2015

Liga Królewska - wynalazki Sektora Granicznego

0 komentarze
Istoty rozumne, zamieszkujące Imperium wytworzyły wiele unikatowych i przydatnych wynalazków. Niektóre z nich rozprzestrzeniły się na całe układy gwiezdne, inne pozostają lokalna ciekawostką.

3 lutego 2015

Liga Królewska - Sektor Graniczny

2 komentarze
Na Sektor Graniczny składa się 12 skolonizowanych planet – księstw podzielonych sporami i bratobójczymi walkami. Wszyscy książęta pochodzą z jednej dynastii Ain. Środkowa, najbliższa słońcu planeta Senioralna, miała być siedzibą Arcyksięcia, któremu polegać mieli pozostali władycy. Niestety, idea scentralizowanej władzy na świeżo pozyskanych terenach spełzła na niczym wraz ze zmianą dynastyczną w macierzystej Lidze Królewskiej. W interesie nowego króla z rodu Rax leży w najlepszym interesie podsycanie konfliktów wśród granicznych księstw, gdyż odległość i niewielkie znaczenie strategiczne tego systemu słonecznego nie sprzyjają egzekwowaniu królewskiego prawa jedności gwiezdnej. Kolejnymi czynnikami braku zjednoczenia tych terenów przez książąt są także nie do końca zasymilowane plemiona barbarzyńców i niebezpieczna Dzika Przestrzeń. Plemiona te żyją w Dziczy na zalesionych asteroidach i księżycach. Wielu z nich toleruje, a nawet lubi cywilizację Ain, gdyż otwiera ona nowe drogi kariery i więcej złota. Mimo to, plemiona potrafią narobić kłopotów unifikując się pod wodzą potężnych wojowników lub szamanów. Dynastia Rax czuje się więc pewnie zwłaszcza, że daleki pradziad dzisiejszych książąt Sektora Granicznego – zawiedziony rosnącym konfliktem swych synów i brakiem pomysłów na kolonizację dzikich terenów – scedował urząd na nowych władców Ligi Królewskiej. Wszystkie podstawowe rasy i klasy są dopuszczalne i mają swoje miejsce wśród skłóconych ludów Granicznego Sektora. Niemal każda z nich jest w jakiś sposób wciągnięta w konflikty książąt Ain. Tworząc postać, należy przede wszystkim określić planetę – księstwo, z której się ona wywodzi, gdyż ma to duże znaczenie w interakcjach z innymi kulturami Sektora.

1 lutego 2015

Liga Królewska - zarys Sektora Centralnego

0 komentarze
Z chwilą, gdy DM ustali już konkretny teren rozgrywki (któryś z Sektorów, lub Widmoplanetę), może dopuścić możliwość, że postaciami graczy są wybrani do specjalnego eksperymentu ludzie z naszych czasów. Owi śmiałkowie zostali zahibernowani i wystrzeleni w kosmos. PC nie byli karani, są ponadprzeciętnie uzdolnieni i z najwyższego ludzkiego sortu. Zostają umieszczeni w specjalnych kapsułach z tytanium i wystrzeleni w przestrzeń kosmiczną w ten sposób, że po 5000 lat wylądują po kilkoro na jakiejś planecie. Czas mija i w oznaczonym terminie budzą się bez żadnych przeszkód, efektów ubocznych czy awarii. Okazuje się, że na pierwszy rzut oka (wybrana przez DM-a) planeta jest wymarła i dzika. Dookoła rozciąga się pylisty krajobraz, ściany ogromnego krateru i jakieś ruiny. PC nie są jednakże osamotnieni, gdyż w punkcie lądowania znajduje się stacja holograficzna, mająca pokazać, co zdarzyło się po wystrzeleniu śmiałków z Ziemi. Hologram zawsze należy do naukowca imieniem Leon. Opowie, co się stało po ich wylocie. Tętniąca życiem cywilizacja ludzi została unicestwiona przez naukowca, który wynalazł bombę potrafiącą niszczyć dowolne pola magnetyczne. Ludzie w tym czasie toczyli wiele wojen, nie wahali się używać broni nuklearnej, a nawet zaczynali zagrażać całemu Układowi Słonecznemu. Nieznany wtedy, ale wybitny naukowiec, katowany przez wojsko własnej ojczyzny, zbudował na ich życzenie rakietę, mającą całkowicie zniszczyć wrogów. Zmienił jednakże trajektorię jej lotu na ziemski Księżyc. Satelita został wytrącony z orbity i spadł na planetę. Tym naukowcem jest Leon. Wyjaśni, że ludzkość przestała istnieć na Ziemi, ale ostatnie co widział przed tym nagraniem, to tysiące wielopokoleniowych statków kosmicznych, ruszających w nieznana przestrzeń kosmosu. Poniżej znajduje się opis kilku planet w SEKTORZE CENTRALNYM Ligi Królewskiej, które mogą nadać się do powyższego sposobu wprowadzenia postaci. Wbrew wszelkim pozorom i życzeniowej postawie dynastii Rax, Liga nie jest monolitem, homogeniczną kulturą – czego przykładem są wymienione niżej światy.