20 lutego 2016

6 lat Inspiracji

Czas leci nieprawdopodobnie szybko. Niedługo minie 7 lat mojego blogowania, z czego 6 lat na Inspiracjach. 20 lutego 2009 Albino opublikował pierwszy post tutaj. Pod nickiem Green Knight (?). Jakiś czas potem namówił mnie do powrotu do blogosfery i pisania o oldschoolowym RPG. Pierwotnie blog nazywał się Biały Lew - historię jego początków macie tutaj. Później dołączył Dr Key-Ghawr, który wniósł nie tylko masę świetnych tekstów, ale i został moim dobrym kumplem poza Internetem. Albino odszedł, by ćpać pejotl w środkowej Ameryce z natywnymi - nawet nie wiem czy żyje ;). Z okazji 6 rocznicy zerknąłem na blogspotowe stastystyki. Takie skromne podsumowanie naszej działalności.

Najczęściej czytane / linkowane

2. OD&D Experience
3. Gary Gygax o początkach Dungeons & Dragons
4. System walki w OD&D
5. ROBOTICA: Recenzja
6. RQ: Zabawa mitami
7. Flashback #5: Sandbox
8. Opcja walki w OD&D
9. Losowy sandbox
10. Alignment - a co to takiego?

Oczywiście, naszym zdaniem, jest tu cała masa dużo lepszych tekstów, ale co tam.

Wejścia z

1. http://blogirpg.blogspot.com/
2. https://www.google.pl/
3. http://www.gry-fabularne.pl/
4. http://grynarracyjne.pl
5. https://www.facebook.com/

Tu zaskoczenia nie było, choć Google trochę namieszało, ale fakt faktem, Inspiracje są dobrze widoczne tamże.

Szukane słowa

inspiracje
duch (?)
inspiracje blog
od&d inspiracje
inspiracje rpg
ojciec kanonik (heh)
anette dawn (maskotka!)
blog inspiracje
gry sandboxowe
inspiracje blogspot





Znikło nieśmiertelne "seks dzikich" i "życie seksualne dzikich" :/



























30 komentarzy:

Key-Ghawr pisze...

Kolego O.K. Odnoszę wrażenie, że skoro postów mamy już bardzo dużo, to może warto by było wprowadzić kilka nowych, dodatkowych tagów, ułatwiających czytelnikom wyszukiwanie archiwalnych notek na temat konkretnych gier, np.: OD&D, BD&D, AD&D, retroklony, RQ, Traveller...?

Ojciec Kanonik pisze...

Można, ale to kupa roboty - 620 postów przejrzeć i tagować. ;) Więcej tagów wprowadzi drugą "belkę" pod logiem, nie wiem jak z czasem ładowania będzie. No i czy się wszystkie zmieszczą: BRP (zbiorczo z Legend/RQ), AD&D (obie), OD&D (+ wszystkie Classic), Traveller, HEX, GURPS, Dragon Warriors, FUDGE, Retroklony, pewnie parę innych by się znalazło. Już masz 9 tagów, prawie tyle co w pierwszym pasku. No nie wiem, kupa roboty... Podział systemowy nie wiem czy ma sens, często żonglujemy grami, po kilka w 1 poście, nie? Chociaż może i fajnie wyglądałaby druga "belka" z systemami lub firmami.

Key-Ghawr pisze...

Tak, raczej musiała by być druga, alternatywna "belka". Póki co, to tylko luźna propozycja. Jakby co to za miesiąc będę we Wro. Jakbyśmy się zdecydowali, to możemy wieczorem wspólnie usiąść i to zrobić.

Ojciec Kanonik pisze...

Ok.

KFC pisze...

620? to pryszcz ;)
Ja mam ambitny plan przelecieć wzrokiem wszystkie posty na blogu Maliszewskiego... i jestem dopiero w 3/4. Życzę Wam takiej płodności jaką miał autor Grognardii (Bagatela 3500 postów). :D

Jetmaniac pisze...

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, życzę kolejnych 666. :)

W związku z brakiem własnej tuby propagandowej (może kiedyś wrócę do bloga), po raz kolejny skorzystam z miejsca u Was. Na blogu J. Mahera, The Digital Antiquarian, znalazł się ciekawy tekst na temat okoliczności powstania cRPG "Wasteland". Historia tej gry związana jest z osobą Kena St. Andre i jego "Tunnels & Trolls" i na tym właśnie skupia się artykuł (właściwie pierwsza jego część; kolejne, stricte o Wasteland, będą później). Warto poczytać. Po raz kolejny dostajemy dawkę info o wczesnych latach naszego hobby. Dla Was zapewne szczególnie interesujące będą fragmenty o EGG. Niestety, nie pierwszy to już raz dowiadujemy się, jakim faktycznie dupkiem był EGG.

Tutaj artykuł:
http://www.filfre.net/2016/02/friends-of-the-wasteland-the-legacy-of-flying-buffalo/

Ojciec Kanonik pisze...

@KFC
Było prawie 800, ale z biegiem lat usuwałem te mało istotne, flejmogenne lub okolicznościowe. No i Maliszewski jest dość specyficzny. ;)

@Jetmaniac
Artykuł ok, chociaż Kenowi musiał coś kiepskiego wyjarać, bo OD&D nie zachęca do używania figurek i budowania pola walki na stole. Podobnie jak obie edycje AD&D i edycje D&D Classic. Możliwe, że tego typu wynurzenie powstało retrospektywnie, w czasach d20 lub w latach 80-tych, kiedy TSR miało całkiem spore udziały w rynku figurkowym. A Gygax dupkiem był, z czasem coraz większym, taka prawda.

Bartosh pisze...

No to z okazji jubileuszu: zdróweczka Panowie, i czasu wolnego, co byście mogli wzbogacać nas swoimi świetnymi tekstami.

Ojciec Kanonik pisze...

Dzięki, a ubogacają tylko uchodźcy ;)

Seji pisze...

Najlepszego. :) Piszcie, piszcie jak najczęściej.

Ojciec Kanonik pisze...

Dzięki, Ty też się nie dawaj :)

Przemoslav pisze...

Gratulacje i oby tak dalej - świetny & inspirujący blog i chyba jedyny, którego przeczytałem praktycznie od dechy do dechy, z pominięciem może tylko nieaktualnych wieści ze światka OSR.

A poza tym uprasza się o recenzję ostatniej iteracji Delving Deeper - jestem bardzo ciekaw opinii :).

Ojciec Kanonik pisze...

@Przemo
Dzięki. Zastanawiam się czy nie wywalić starych newsów, ale chyba zostaną - niektóre linki działają, zainteresowany zawsze coś może z nich zassać. DD kojarzę, ale nie przepadam za rzeczami z OSR, może Key-Ghawr się skusi, retroklony to niegdyś była jego działka ;)

Key-Ghawr pisze...

@ Przemoslav

Dzięki! Co Delving Deeper to miałem gdzieś na dysku i kilka lat temu czytałem. Z tego co pamiętam to na plus zasługuję dość duża wierność oryginałowi (jak na retroklon, rzecz jasna), a na minus pewne luki, np. w opisie potworów brakuje, o ile pamiętam, pewnych istotnych szczegółów.

W tej chwili Wizardzi wznowili OD&D w wersji pdf, więc zdecydowanie polecam się w to zaopatrzyć, traktując Delving Deeper jako uzupełnienie.

Oczywiście, jeśli jest takie zapotrzebowanie, to mogę odkurzyć Delving Deeper i coś na ten temat napisać. Chyba, że wcześniej wrobi to O.K. :)

Ojciec Kanonik pisze...

Patrzaj wyżej ;)

Key-Ghawr pisze...

@ O.K.

Chyba w tej samej chwili puściliśmy odpowiedzi :)

Klony miały sens jako substytut dla osób początkujących w starych RPG, jako wprowadzenie do tematu, podane uwspółcześnionym językiem. Po drugie, jako surogat oryginałów kiedy tych drugich nie stało. Ale to już nieaktualne. Z produktów OSR wolę te z jakimś twistem, a nie pseudo-kopie. Lubię np. X-plorers albo DDC Rpg.

Ojciec Kanonik pisze...

Dokładnie :)

@Przemo
Jak widzisz, nici z odniesienia się do DD. ;)

Przemoslav pisze...

@Key-Ghawr
Parę (jakoś 2) lat temu zassałem DD v1 z DriveThru i nawet zacząłem coś prowadzić, ale później trafiłem na wersję najnowszą (v4a, a następnie v4b) i byłem mocno zdziwiony zmianami IMHO na lepsze, np. zmieniona matryca ataków - obecnie dwie równoległe ścieżki wzrostu szansy na trafienie (tradycyjna, że tak powiem, prze-skokowa i bardziej płynna, używam tej drugiej). Odn. opisów potworów, to wydają się bardzo OK - nie mam tutaj większego problemu z jarzeniem o co kaman (równocześnie nie jest za bardzo ściśle).

Równocześnie mamy takie aspekty jak:

Wprowadzono słownik różnych pojęć występujących w grze, normal-, heroic- i superheroic- type, man-type i inne. Ułatwia kumację, ale czy nie za bardzo rules...?

Wielokrotne ataki - F-M i potwory mogą zadać wykonać tyle ataków ile mają HD, ale robią to jak N-M. Działa na normal-type'y (mniej niż 3HD) - funkcjonuje super i robi z walki niezłą rzeźnię przeciwko większym grupom. Nie widzę tego w 3LBB (nie żebym szczególnie szukał - brak czasu - DD jest dla mnie bardziej przejrzyste, ale znam podobną zasadę z klonów B/X vs. mniej niż 1HD).

Wywalono magic missle i inne późniejsze czary. Na początku kampanii robił robotę sleep, read i detect magic, charm person etc. Wychodziło b. nice.

Jest prosty system losowania heksów - zrobiłem na tym wstępną mapkę i po, bodaj, 17 sesjach nie wyszliśmy poza - może trochę za dużo wioch na równinach? Tabelka zapełniania pomieszczeń w lochu też robi robotę, chociaż gram głównie na jedno-page'owych gotowcach.

Ogólnie wygląda to i działa b. spoko. Wiem, że jest planowana kolejna wersja (niby już finalna na amen), ale zastanawiam się w sumie po co.

Całość DD v4b: http://ddo.immersiveink.com

@Ojciec Kanonik:
*DAMN* :/.
To może chociaż artykulik o użyciu wody święconej? Ostatnio mamy zagwozdkę jak to robić, żeby było cool ;).

Ojciec Kanonik pisze...

@Przemoslav
Wynika to z Chainmail (Fighting Capability) oraz akapitu Attack/Defence z Vol.II, s.5. Co najciekawsze - w OD&D nie ma powiedziane że inne klasy mogą / nie mogą walczyć tak samo w Alternatywnym Systemie Walki. A co z tą wodą św. nie gra? ;)

Przemoslav pisze...

@Ojciec Kanonik
Dzięki za info - nie obadałem jeszcze Chainmaila, się sprawdzi się ;).

Odn. wody poświęconej to kwestia kto może ją zrobić, ile i jak & co właściwie robi & komu. W cenniku DD to jest bodaj 25 GP za fiolkę (?). Jak wyskoczył temat (mam ambitnego C3/F-M2 na kilku ostatnich sesjach, już na twierdzę zbiera), to założyłem, że 1-6 obrażeń na nieumarłych i diaboły jak rzucisz, spryskasz czy co tam wymyślą, ale jest jeszcze kwestia wytwarzania. Na forum ODD74 (czy jak mu tam) widziałem rozwiązania, że np. Cleric od 9th level może stworzyć, analogicznie jak M-U może robić magiczne przedmioty, ale także np. zbuduj specjalny ołtarz + mnóstwo obostrzeń, lub rzuć na fiolkę wody protect from evil lub bless, miej specjalną fiolkę (np. z symbolem czy co tam wrzucimy) etc. Szukamy rozwiązania dobrego i klarownego (tj działającego). W 3LBB nie szperałem za tym, przyznaję bez bicia i save vs. TPK ;).

Ojciec Kanonik pisze...

A skąd pomysł, że św. woda rani undeady? :D Wszystko co kleryckie wzięło się z kampanii Arnesona i w zasadzie tylko krzyż odstrasza Wampiry, a kołek je automatycznie zabija. Wampiry były istotnym elementem pre-D&D Blackmoor. Tak więc, żadna i wszystkie z tych propozycji jest właściwa. Tu zdaj się na własny i graczy gust i specyfikę Twojej kampanii. U mnie użycie wody św. daje możliwość wykonania dodatkowego Turn Undead - dla każdej postaci. Robi się ją rzucają na flakonik kapłańskie Światło.

Przemoslav pisze...

A jakoś mi to pasowało, więc od ręki wstawiłem, a co ;). Demony, które mam w planach też pali :D. Kwestia teraz nie przegiąć pały dostępniczo-ekonomicznej, ale też w samej walce. Gracz wymyślił pałkę w której jest mechanizm włączający funkcję kropidła na wodę święconą (już mu to konstruują krasnoludy) i trza to jakoś pożenić do kupy zanim wymyślą lewitującą cysternę natryskową albo fucking pompkę-zraszacz lub holy-water-hand-granade ;).

Turn Undead dla nie-Cleric'a spoko koncepcja, o tym nie pomyślałem - działa u Ciebie wg HD oblewacza czy jakoś obostrzasz dla nie-kapłanów? De facto za pomocą turn'a można też zranić (tj. zniszczyć) undead'y, więc F-M uzbrojony w panzer-chrzcielnicę polowego użytku mógłby tutaj namieszać niż biskup, ba!, kardynał :).

Odn. tworzenia wody czarem myślałem wręcz robić to "zużyciem" dowolnego czaru kapłana (o świetle nie pomyślałem).

Ogólnie dzięki za comment & pozdrówka - tunele nowych możliwości otwarte :D.

Ojciec Kanonik pisze...

Kropidło i pompa? Kurde, mam nadzieję, że ode mnie nikt tego nie zobaczy - wystarczy, że mieli przez pewien czas krasnoludzki CKM, a jeden z nich wyrył krzyże na głowicach naboi :D Nasz M-U sprawił sobie ogromny krzyż ze srebra i zapłacił ofiarę na mszy za rzucenie nań kleryckiego Stałego Światła. Pogrom. To ze Światłem to przykład podpasowania luźnego elementu gry pod kampanię - u mnie jest dualizm wszystkiego. Dzień = świat-dobro, Noc = Underworld-zło - to o czym pisaliśmy przy okazji zasad ciemności w UW. TU działa dla niekleryków tylko na 1 poziomie, wiec nie rani/niszczy. Mocne przegięcie równając lvl rzucającego z lvl kleryka w tabeli - undead holocaust by był.

Bartosh pisze...

Ano właśnie - odnośnie wymiany komciów imć Przemoslava i Ojca. Wielokrotnie czytałem komentarze z których wynikało że wszystko jest w 3LBB. Z jednej strony nie sposób nie przyznać temu racji, z drugiej jednak strony kilkukrotnie przeczytałem Trzy Książeczki i wciąż wiele elementów składowych gry nie było i nie jest dla mnie jasnych. Podejrzewam w tym momencie przede wszystkim mój jakże niedoskonały warsztat językowy, ale mam również wrażenie, że nie tylko to wpływa na problemy z przekazem. Niestety moja "droga poznania" obarczona jest czasochłonną koniecznością analizy innych źródeł, czytania komentarzy i tworzenia całości z wyrwanych z różnych miejsc strzępków wiedzy. Podejrzewam że w tym tkwi cała trudność. Dla mnie 3LBB nie jest przyjazna użytkownikowi, ale miodny obraz gry, jaki się z tego wyłania, wart jest dalszego kopania. Gdyby tylko czasu było więcej...
W każdym razie przyjrzę się Delving Deeper. Może znajdę tam coś co rozjaśni mroki niewiedzy

Ojciec Kanonik pisze...

Niestety, hermetyczny tekst i wymóg znajomości jeszcze kilku gier (Chainmail, Outdoor Survival). Potem granie, granie, granie. Rozwijanie własnej kampanii, sprawdzenie co działa, co nie. Następnie lektura Jasona Cone'a (Philotomy OD&D Musings) i ODD74. To takie minimum, bo jest tego dużo, dużo więcej.

Bartosh pisze...

Na ODD74 bobruję już od jakiegoś czasu, natomiast z zadowoleniem zauważyłem że tekst Cone'a jest ponownie dostępny (próbowałem go znaleźć jakiś czas temu i internety zbywały me prośby). Jestem mocno zdeterminowany żeby zacząć grać w oparciu o szczątkową wiedzę jaką posiadam, uzupełniając warsztat w miarę możliwości. W zamyśle mam prosty schemat: ogromny, powiększany w miarę potrzeb megadungeon oraz miasto na powierzchni stanowiące bazę zaopatrzeniową i teren pod town adventure, gdyby gracze chcieli jakiejś odmiany. Potem, jeśli wciąż będą chętni, będziemy wspólnie odkrywać pozostałe uroki staroszkolnego grania. Nauka poprzez osobiste doświadczenie. Oby tylko zachować zdrowy dystans do njuskulowych naleciałości. Wish me luck ;]

Ojciec Kanonik pisze...

Jak zechcą, to ich wypuść na zewnątrz - masz sporo tekstu i wskazówek w 3LBB na temat Dziczy. Good luck :)

Sławomir Kurowski pisze...

Co do wody święconej za cenę 25 gp powinna ona robić cuda niewidy, dlatego osobiście uważam, iż cena jest wygórowana.
Powinna być o wiele tańsza tworzona, tylko aktem woli czyli użyciem odpędzania zadawać niewielkie rany istotom chaosu, lub powodować że broń w niej zanurzona polna czy też opryskania kropidłem przez jakiś czas zadaje rany wszelkim stworom chaosu.
Zawsze należy brać pod uwagę realia świat. Woda święcona jest zwyczajnym elementem wielu rytuałów cotygodniowych, gdyby była tak droga nie stać było by na nią zwykłych mieszczan, którzy jej też używają.
Należy zawsze rozważać takie przedmioty w realiach świata nie może być woda święcona niedostępna dla zwykłych mieszkańców, gdyż jest ważnym elementem religii cotygodniowych obrzędów, zaś zwykły mieszczanin więcej niż te 20gp miesięcznie nie zarobi
W DD można również siłę święconej wody uzależnić od typu bohatera tworząc święcona wodę przy pomocy odpędzania nieumarłych normal typ tworzy ją jako zajadającą jedno obrażenie nieumarłych i demonom oraz jako bazę pod tworzenie mikstury leczenia lekkich ran, oczyszczania wody i pożywienia, ochrony przed złem oraz inne czary pasujące z 1 i 2 poziomu czarów kapłana po rzuceniu na święconą wodę tych czarów.
Heroik typ zaś k6, broń polana taką święconą wodą zdaje rany wszelkim stworom chaosu nawet jeśli nie jest magiczna. baz pod mikstury czarów 3 i 4 kręgu.
Itd.

Ojciec Kanonik pisze...

Jeśli to pasuje i ma uzasadnienie do założeń Twojej kampanii - ok. Logiczna interpretacja i "ekonomia" wody święconej (acz w paru miejscach nie kumam o ocb).

Sławomir Kurowski pisze...

Uważam również, iż woda święcona może działać jako odpędzanie nieumarłych dla nie kleryków, tylko i jedynie w przypadku, gdy osoba wierzy w jej moc, dla niedowiarków magów itd. nie powinna mieć żadnej właściwości. Np zadziała dla uczęszczającego na msze mieszczanina płacącego karnie dziesięcinę na rzecz wiary, nie zdziała dla maga, wojownika, którzy olewają dogmaty wiary.