3 lutego 2016

OD&D a Minecraft

Trzeci i ostatni artykuł o Minecrafcie, będący klamrą spinająca tę grę i OD&D. Pisałem trochę o stylach grania, założeniach / wytycznych, które sami możemy sobie postawić w MC i je realizować. Dziś o odgrywaniu 3 klasycznych ról D&D: Fighting-Men, Magic-Users i Clerics.

F-M to najprostszy z 3 powyższych stylów. Celem naszej egzystencji jest mordowanie mobów, ulepszanie sprzętu, zdobywanie złota. F-M nie potrafi ważyć mikstur ani zaklinać przedmiotów. Jeśli pojawia się jakaś magia, to tylko zdobyczna. Możemy też zapomnieć o wyprawach w zaświaty. Budowanie nacechowane jest względami praktycznymi, obronnymi i dającymi przewagę taktyczną. Pułapki, fosy, mury, wieże - itd. Głównym questem (można wesprzeć to modami liczącymi) jest zabicie np. 50 mobów każdego gatunku, posiadanie diamentowego setu i miecza, dużej skrzyni wypełnionej sztabami złota oraz dobicie do 100 poziomu. Oczywiście, wszystko to bez tricków w stylu farmy mobów, itd.

M-U potrafi zaklinać przedmioty i ważyć mikstury. Posiada też wiedzę o przenoszeniu się w inne wymiary. Grając magiem należy wystrzegać się starć z potworami (w sensie polowania na nie), a walka jest zawsze defensywna. Mag nie potrafi używać zbroi ani mieczy - dla równowagi: może konstruować mob grindery. Jest to więc dość trudny styl gry. Jeśli używamy fanowskich modów, M-U ma dostęp do alchemii, różdżek, Taumaturgii, itp. Celem jest osiągnięcie 100 levela, posiadanie dużej skrzyni zaklętych przedmiotów (broń i zbroje także) i małej skrzyni pełnej złotych jabłek. 

Cleric walczy tylko obuchami (np. młoty z Weapon Mod). Zawsze i wszędzie atakuje martwiaki. Nie potrafi zaklinać przedmiotów, ale miksturę uwarzy. Jako postać pozytywna nie atakuje pasywnych mobów - chyba, że potrzebne mu jest to do przeżycia. Każdy spawner musi zostać zniszczony - możemy zapomnieć o expiarkach. Każdą napotkaną wioskę stara się obronić, ufortyfikować i porządnie oświetlić. Celem kleryka jest dobicie do 100 levela, zabicie Smoka - personifikacji całego zła neverlandu, wybudowanie kaplicy w każdej napotkanej wsi oraz zapełnienie dużej skrzyni napojami leczącymi.

2 komentarze:

Kasmizar pisze...

Moja przygoda z Minecraftem trwala okolo 2 godzin. Nie porazil, fajna gra, ale nie dla mnie. Natomiast te 2 godziny byly ciekawe o tyle, ze rozgrywane z bratem, mielismy tylko dwa domy, na noc obowiazkowo powrot do jednego, rozbudowa tylko w podziemiach.

Jezeli kiedykolwiek mialbym wrocic do tej gry, to na twoich zasadach.

Ojciec Kanonik pisze...

Hej,

Takich stylów jest dużo więcej. Miałem kiedyś PDF-a z zebranymi z sieci "archetypy + questy" - przetłumaczyłbym, ale mi go wcięło. Z łatwością można wymyślić tego całą masę samemu.