14 maja 2016

OD&D: Pustkowie Piktów - Wstęp

Jeden z czytelników Inspiracji, Robert, przesłał mi całkiem ciekawe relacje z sesji w Original Dungeons & Dragons. Jak sam przyznał, podpierdolił setting Smartfoxowi, ale twórczo zaadoptował na potrzeby tej gry. Fox na pewno się nie obrazi. :) Tekst jest ok, a z racji braku bloga, Robert zgodził się bym zamieścił jego kronikę na Inspiracjach. Wielkie dzięki. Na końcu kolejnych postów postaram się dorzucić kilka słów od moi. Enjoy!

Jest rok 1241 od założenia królestwa Aquilonii. Kilka lat temu król Vilerus – po usilnych namowach żądnych nowych ziem arystokratów – zdecydował się poszerzyć granice swojego królestwa w kierunku zachodnim. Po zaciętej i brutalnej kampanii aquilońskie legiony wyparły zamieszkujących te tereny dzikich Piktów za Rzekę Gromu, która stała się nową granicą. Na podbitych terenach zorganizowano nową prowincję - Marchię Zachodnią (Westermark).

Nowe ziemie wnet podzielono między kilku baronów, którzy prędko rozpoczęli intensywną akcję kolonizacyjną. Rozpoczęła się migracja osadników z głębi kraju, karczowanie pradawnej puszczy pod pola uprawne, wytyczanie traktów, zakładanie wsi i miasteczek. Ziemia jest tu żyzna, tania jak przysłowiowy barszcz, a czynsze niskie. Oprócz arystokratów - pragnących zwiększyć swoje dochody z ziemi – interes zwęszyły również gildie kupieckie z wielkich miast królestwa, zainteresowane futrami dzikich zwierząt, od których roi się w puszczy.

Ponieważ zagospodarowywanie nowych obszarów wciąż trwa, na jakiś czas zrezygnowano z planów przejścia przez Rzekę Gromu. Baronowie postanowili ufortyfikować granicę, wznosząc w regularnych odstępach (mniej więcej o 1 dzień drogi) wieże obronne, wokół których prędko wyrosły osady o charakterze służebnym i usługowym. Komendę nad fortami (grodami) powierzono zawodowym wojskowym, niekoniecznie szlacheckiego pochodzenia, weteranom walk z Piktami. Reprezentują oni władzę arystokratów w terenie - strzegą granicy, spełniają funkcje policyjno-sądownicze oraz zbierają podatki.

Zwierzchnim panem ziem, na których leżą graniczne forty Novum Castrum I-III (miejsce startu kampanii), jest potężny możnowładca, baron Flavius Constantinus. Przebywa głównie na dworze królewskim w odległej Tarantii.

Pogranicze jest niespokojne - część Piktów jest agresywna i nie chce uznać nowych porządków Grupki wojowników raz po raz zapuszczają się za rzekę i napadają na osadników, a mówi się, że gdyby jakiś charyzmatyczny przywódca zjednoczył rozproszone i wiecznie zwaśnione plemiona, taka siła byłaby nie do pokonania...

4 komentarze:

Robert pisze...

Chciałbym w tym miejscu podziękować Smartfoxowi za jego cykl Conan BRP. Od dawna zamierzałem poprowadzić kampanię w realiach Ery hyboryjskiej (Howard jest jednym z moich mistrzów, a "Za Czarną Rzeką" to moje ulubione opowiadanie). Dzięki lekturze kolejnych pasjonujących odcinków Puszczy Piktyjskiej pióra Smartfoxa zmobilizowałem się wreszcie do opuszczenia Starego Świata.

Wolfgang Schwarzenatter pisze...

Smartfox oddał nieocenione zasługi dla rozwoju starej szkoły w Polsce, nie da się ukryć.

Era Hyboryjska była jedną z alternatyw, które miałem wobec mojej aktualnej kampanii w Nowym Świecie, gracze zdecydowali jednak, że chcieliby bardziej "realistyczny" setting. Planowałem osadzić akcję w Zamorze, z Shadizarem jako punktem startowym.

Ojciec Kanonik pisze...

True.

smartfox pisze...

BEz jaj, ludzie... Jakie zasługi? :D

Robert, jak chcesz, to pisz na; schlaufox [at] gmail.com, mogę podesłać dużą mapę i opis (wciąż niepełny) lokacji wraz z tabelami losowymi. Może się przydac do czegoś.

Moi właśnie penetrują lochy w Poitain, a potem chyba chcą śmignąć za Rzekę Gromu, mają mapę skarbu :).