30 lipca 2016

Pustkowie Piktów – Z Miłości do Złota

0 komentarze
Drużyna Robina bawi się w łowców nagród i rusza w pogoń za miejscowymi bandytami.

28 lipca 2016

Pustkowie Piktów – Wśród Piktów

0 komentarze
Drużyna prowadzona przez Robina wyrusza w rejon Samotnej Góry w poszukiwaniu ruin do złupienia. Kończy w piktyjskiej wiosce, dobijając targu z zaprzyjaźnionym wodzem dzikich.

26 lipca 2016

Pustkowie Piktów – Miecz Baltazara

4 komentarze

Tym razem drużyna pod wodzą Malwiny próbuje szczęścia i rusza po meteoryt.

24 lipca 2016

Pustkowie Piktów – Zagubieni

0 komentarze
Kolejna wyprawa po meteoryt. Śmiałkowie znów igrają z mrocznymi siłami, co ma tragiczne konsekwencje.

23 lipca 2016

"Wstecznym biegiem"

0 komentarze
Pamiętamy czasy, kiedy z niecierpliwością wypatrywaliśmy wspaniałej przyszłości, nasze dzieci, te będą miały dobrze! Dzisiaj nawet dzieci nie chce się mieć. Dzisiaj przyszłość jest kaputt, zostawiamy ją Chińczykom i Hindusom, my zaś, jako ludzie ponowocześni, mający swoją przyszłość za sobą, rozsiadamy się w pędzącym pociągu świata wygodnie, plecami do kierunku jazdy i zachwycamy się wspaniałą przeszłością (...).

Lech Jęczmyk, Wstecznym biegiem (Tyłem do przodu), w: Rakietowe Szlaki, t. 3

21 lipca 2016

Reveno de l`espero

4 komentarze


Językiem esperanto zainteresowałem się stosunkowo niedawno, nieco ponad pół roku temu, i właściwie przez przypadek. Jakkolwiek sama idea stworzenia uniwersalnego języka zawsze trafiała mi do przekonania, nie widziałem wcześniej potrzeby uczenia się któregokolwiek z nich, jako mało użytecznych w praktyce dnia codziennego. Po kilku tygodniach zagłębiania się w tajniki esperanto zacząłem jednak stopniowo zmieniać zdanie na ten temat, dostrzegając w tym języku olbrzymi potencjał. Ostatecznie doceniłem jego wartość, kiedy po około pół roku nauki okazało się, że jestem w stanie czytać już relatywnie skomplikowane teksty (np. Rok 1984 Orwella), rozumiejąc zarówno całościowy sens, jak i 80-90% słownictwa. Wynik chyba nie najgorszy, zwłaszcza że nie zawsze mogłem poświęcić nauce tyle czasu i powinienem był. W niniejszej notce chciałbym podzielić się niektórymi ze swoich spostrzeżeń na temat języka esperanto, w tym także jako potencjalnego narzędzia międzynarodowej komunikacji.

I było ich trzech

2 komentarze
Jak czytelnicy wiedzą, od jakiegoś czasu grono autorów Inspiracji powiększyło się. Oczywiście mam na myśli hyboryjskie opowieści Roberta. Stwierdziliśmy z Kanonikiem, że warto usankcjonować stan faktyczny, zapraszając go do oficjalnego przyłączenia się do nas i blogowania pod własnym nickiem. Witamy zatem Roberta na pokładzie i mamy nadzieję, że podzieli się na Inspiracjach swoimi przemyśleniami na temat starych gier fabularnych. I nie tylko.

O. K.: Drodzy Czytelnicy Inspiracji, mam nadzieję, że nasz blog wzbogaci się o nowe, dobre treści. Dawno temu prowadził go mój akademicki kumpel Albino, później dołączyłem ja z DnadD, dalej wciągnąłem za sobą mojego dobrego przyjaciela, Key-Ghawra i teraz dołączył JUŻ zasłużony Robert. Niezależnie od składu, blog zawsze był poczytny i sprawiał nam masę frajdy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

18 lipca 2016

Traveller zamiast emerytury

2 komentarze


Jak zapewne większość RPG-owców w średnim wieku doskonale wie, wraz z przybywającą liczbą obowiązków rodzinnych i zawodowych radykalnie zmniejsza się ilość czasu wolnego na hobby. Nadchodzi w końcu nieuchronny moment, w którym na horyzoncie coraz wyraźniej rysuje się konieczność przejścia na RPG-ową emeryturę. Szczerze mówiąc, ja też przez pewien czas rozważałem całkowite porzucenie gier fabularnych. Poświęciłem jednak temu hobby zbyt wiele czasu, żeby tak po prostu się od niego odciąć. Jedyną zatem alternatywą wobec niezbyt ciekawej perspektywy RPG-owej emerytury stało dla mnie świadome zredukowanie moich zainteresowań, tak by jakoś zmieściły w ramach topniejącej cały czas ilości czasu wolnego. A to w oczywisty sposób przełoży się na kształt mojej aktywności na Inspiracjach (a właściwie już się przełożyło).

14 lipca 2016

Mongoose Traveller 2 - recenzja #2

6 komentarze


Druga część recenzji nowej edycji Travellera.















Mongoose Traveller 2 - recenzja #1

0 komentarze

Podręcznik podstawowy do drugiej edycji Mongoose`owej wersji Travellera zagościł w końcu na moim stole. O ile wcześniej posiłkowałem się wydrukami rozmaitych wersji Beta, tak tydzień temu dostałem w ręce fizyczny produkt. Jak wiemy, cena nowej edycji do niskich nie należy, a przy obecnym kursie wymiany naszej waluty, jest niemal zaporowa. Stwierdziłem jednak, że skoro na horyzoncie rysuje się jakaś namiastka urlopu, to mogę w końcu poświęcić troszkę więcej czasu na hobby i przeznaczyć przy okazji trochę funduszy na RPG. Czy było warto? Ja, mimo wszystkich możliwych mankamentów, jestem zadowolony z zakupu drugiej edycji gry. Jednak nie każdy miłośnik poprzedniej odsłony systemu będzie odczuwał potrzebę inwestowania w nowy podręcznik, zwłaszcza że różnice między edycjami nie są bardzo duże, choć niekiedy znaczące. W poniższej notce, otwierającej krótki cykl, chciałbym porównań drugą odsłonę Mongoose Travellera z poprzednią wersją, wyłuszczając zmiany, które najbardziej rzuciły mi się w oczy podczas testowania i prowadzenia.

11 lipca 2016

Pustkowie Piktów - Tajemnicza Rzeka

0 komentarze
Trzydziesty piąty odcinek i powrót do opowieści o losach innej drużyny Awanturników. W skromnym składzie, będąc na krawędzi nędzy, postanawiają udać się w piktyjską Dzicz. Trafia się im intratny kontrakt kartograficzny. Wyprawa, po licznych perypetiach i rozważnej taktyce grupy, kończy się...

10 lipca 2016

Pustkowie Piktów - Bestia Jhebbal Saga

0 komentarze
Niezrażeni poprzednią porażką (i zgonem drugolevelowca) Awanturnicy postanawiają jeszcze raz zapuścić się w lochy zigguratu na Bagnie Hydry, by wydrzeć im ich tajemnice i skarby. Poprzednio zgubił ich ślepy los i rutyna, a dziś... sami przeczytajcie. Na końcu opowieści zamieszczam mapę zbadanych terenów Roberta.

8 lipca 2016

Pustkowie Piktów - Co Nagle, To Po Małpoludzie

0 komentarze
Kolejna wyprawa hardo rusza ku lochom złowieszczego zigguratu. W drodze zdarza się jednak coś nieprzewidywalnego i... 

Ogłoszenia parafialne: jest już nowy numer Spotkań Losowych - serdecznie polecam!

5 lipca 2016

Planszówki > RPG?

20 komentarze
Jak czytelnicy zapewne zauważyli, w ostatnim czasie znacząco spadła moja aktywność na blogu Inspiracje. Zostało to spowodowane wieloma kwestiami, a w szczególności licznymi obowiązkami zawodowo-rodzinnymi, czyli tak zwaną prozą życia. Nie jest jednak tak, że nie posiadam już zupełnie czasu wolnego na hobby, w tym RPG. Mimo to, w gry fabularne nie grywam już tak często jak kiedyś. Właściwie ostatnią dłuższą kampanię (w Fantasy Trip) odbyłem w zeszłe wakacje, czyli niemal dokładnie rok temu. Natomiast znacznie bardziej niż RPG interesują mnie obecnie gry planszowe - do tego stopnia, że tak, jak określałem siebie jako o RPG-owca grającego czasami w planszówki, tak dzisiaj czuję się bliżej związany z grami planszowymi, a po fabularne sięgam sporadycznie. Jedynym wyjątkiem jest tu Traveller, nie tylko z uwagi na tematykę, ale również niektóre aspekty mechaniki (które konkretnie i dlaczego, o tym później).