20 maja 2017

[AD&D FR] Rozdział II: Bitwa o Helm's Hold

Następna część historii, powstałej w trakcie wieloletniej rozgrywki w świecie Forgotten Realms (AD&D 1E/2E; 1996 r.+). Psychopata, wielki potwór, zakopane zamczysko i wielka bitwa o świętą twierdzę. W tym samobójstwo gratis!


Skład (poniżej zabite [przekreślenie] lub nieobecne postacie):
Neril Maedwin [half-elf Fighter/Thief/Mage CG]
Dezyderiusz Grim [human Druid NG]
Drened Silvertooth [human Thief CG]
Jan Bez Ziemi [human Fighter LN]


22 Marpenoth
Awanturnicy, Ardul i Sharon opuszczają bezimienną wieś i postanawiają wyruszyć do Neverwinter, na spotkanie ojca młodzieńca, potężnego maga Rhalaglingalade'a. Po drodze Neril i Dezyderiusz dochodzą jednak do wniosku, że będą tam przelotem (z obawy przed ewentualnym rozpoznaniem ich jako członków bandy Plądrowników) i wypłyną pierwszym z brzegu statkiem do Waterdeep, gdzie z łatwością znikną w tłumie ogromnej metropolii.

W drodze trafia się im jeszcze lepsza okazja, by pozostać incognito na włościach Lorda Nashera. Napotykają kupca Eryka i jego wyschniętą szkapę – Kuśkę. Żegnają się więc z Ardulem i Sharon, dołączają do „karawany” i ruszają na południe do mniejszego i bezpieczniejszego dla ich tożsamości Leilonu.


AD&D The North Boxed Set. Klik na powiększenie.


23 – 24 Marpenoth
Podróżnicy napotykają duży oddział ciężkozbrojnych jeźdźców – patrol Helmitów z Helm's Hold. Poszukują oni niebezpiecznego psychopaty, szlachcica imieniem Artbert Connat. Co wprawa Awanturników w nieskrywaną radość to fakt, że jednym z Helmitów jest... Drened Silvertooth! Okazało się, że nie zginął w brutalnej zasadzce wyvern, a kolorową Lampę Neverwinter dał koledze z bandy, by sobie przyświecał w ucieczce przez bory (miał 2 takie lampy). Druid i pół-elf postanawiają pomóc swemu koledze i namawiają też do tego poczciwego Eryka. Wieczorem, przy ognisku, Awanturnicy dowiadują się od Dreneda, że Artbert zamordował jednego z założycieli Helm's Hold, Tulwarda. Złapanie świra otworzy Drenedowi drogę do hierarchii zakonnej.


25 Marpenoth
Kilkudniowe poszukiwania nie przynoszą rezultatu. Znajdują jednak w głuszy małą, zagubioną dziewczynkę, która jest niema. Zawitawszy do Helm's Hold w celu uzupełnienia zapasów, Awanturnicy poznają niejakiego Jana Bez Ziemi – rangera chętnego do wytropienia szalonego szlachetki. Poznają też Tamarę, wdowę po wielebnym Tulwardzie. Okazuje się, że jej dziecko zostało porwane z podgrodzia przez gobliny...

W 1347 DR, Tulward odkrył opuszczoną, podziemną fortecę w pobliżu Helm's Hold. Ukrył się w niej i ściągnął do siebie swojego starego wroga, Jaroela Connata, oszalałego Teu-tel-Quessir. Elf był przyjacielem ludzkiego rodu Connatów, który zaakceptował go i „usynowił”. Tulwardowi udaje się zabić Jaroela. Jednakże, miejsce to było przeklęte i ożywiło ciało i świadomość upadłego elfa nadając mu postać Spectral Wizarda. Kilka lat później ginie pierwsza żona Tulwarda, Ramona (pochował ją w podziemnej fortecy). Nie mogąc zdzierżyć tego miejsca, uchodzi do Helm's Hold. Widmowy Czarodziej przejmuje w pełni i tylko dla siebie całą twierdzę i zalesia całą jaskinię.

Tego samego dnia, Awanturnicy i Helmici decydują się ruszyć na ratunek porwanemu dziecku. Dziewczynka - znajda zostaje w bezpiecznych murach świętej twierdzy. Jan Bez Ziemi prowadzi ich bezbłędnie w podmokłą dolinę. W jej centrum położona jest spora wieś około setki goblinów. Zanim jednak doszło do pertraktacji, druid Dezyderiusz ujrzał ścięty dąb w centrum sioła... Siły Helm's Hold z pomocą czarów druida i pół-elfa praktycznie zmiotły z powierzchni ziemi lepianki, barłogi, wieżyczki z wikliny i wszystkich mieszkańców wsi. Helmici litościwie zostawili tylko samice z dziećmi i kazali im się oddalić.

Na środku ruin pojawił się nie kto inny, jak Widmowy Czarodziej we własnej, przeźroczystej osobie. Wyjawił grupie, że syn Tulwarda musi umrzeć, aby Jaroel mógł się wyzwolić z oków nieżycia. Negocjacje spełzają na niczym. Wszyscy obecni widzą, jak mag zabija dziecko i sam rozwiewa się w powietrzu z szaleńczym rechotem. Ale to nie koniec dramatu.

Da Fucking Monster!
Spod ziemi rozlega się potężny i przeciągły rumor, hałas jakby waliły się ściany zamkowe. W ziemi utworzyła się dziura wielkości sporej wsi. Wewnątrz niej Awanturnicy ujrzeli prastare wieże, blanki i zabudowę starej podziemnej twierdzy. Z ruiny wychodzi ku nim przeogromna i upiorna Thessalhydra! Widząc tak potężną istotę grupa pierzcha ku Helm's Hold po pomoc. Thessalhydra podąża powoli za nimi.


26 Marpenoth – 14 Uktar
Nim docierają do murów świętej twierdzy, wszyscy Helmici są już zaalarmowani i w gotowości bojowej. Na horyzoncie pojawia się groteskowy kształt olbrzymiego potwora. Zaczyna się Bitwa o Helm's Hold! Gdyby nie mądra decyzja o odwrocie ze wsi goblinów, poinformowanie przełożonych twierdzy z jakim zagrożeniem mają do czynienia oraz pomoc Rosy i sprowadzonych przez nią zwierząt, helmicki posterunek zapewne ległby w gruzach, a Awanturnicy spoczęli gdzieś w czeluściach żołądka potwora. Neril wciąż ma poczucie winy po Sarze i że nie zdążył uratować chłopca – używa całej swojej magii i zasobów, by jak najbardziej ranić bestię. Udaje się mu dołączyć do konnego wypadu na potwora i uratować piękną paladynkę Helma, Dalianę Goldmoon. Niestety wciąż czuł, że to zbyt mało, by zmazać poprzednie winy. Dezyderiusz pomaga w tym czasie opatrywać rannych oraz sprowadza kilka wrednych rojów owadów na gargantuicznego stwora. Bitwa kończy się pojawieniem ogromnego, sięgającego nieba, ognistego wiru – Tessalhydra zostaje wessana na Plan Ognia!

Zginęło prawie 75 osób, niemal całe podgrodzie i kilka oddziałów konnych Helmitów. Zrozpaczoną Tamarą zajął się Jan Bez Ziemi. Awanturnicy wpadli też na pomysł, by opiekę nad niemą dziewczynką roztoczyła właśnie Tamara. Ta z radością na to przystała, a Dezyderiusz błogosławił im w imię Chauntei, nadając imię małej na cześć swojej Bogini: Tea. Drużyna (Neril, Jan, Drened i Dezyderiusz) zatrzymała się na dłużej w Helm's Hold. Nasłuchali się rozlicznych opowieści na temat bitwy, w tym też i o sobie, jakoby waleczni i mądrzy byli z nich mężowie. Potężny portal do Planu Ognia niektórzy załoganci przypisali druidowi, który niespecjalnie się zapierał, że to nie jego dzieło.

Jan Bez Ziemi postanawia pozostać w Helm's Hold przy boku coraz mu bliższej Tamary. W końcu do Awanturników docierają dwie wieści. Pierwsza, że Artbert Connat przebywa w rodzinnej osadzie Grima, Thundertree (sam burmistrz, Ansal Bloodshoulder posłał tę wieść gołębiem do Helm's Hold). Druga – Neril Maedwin powiesił się w swoim pokoju w karczmie...

[Tak naprawdę, gracz Dreneda zrezygnował z grania, a typ od Nerila (za którym nikt zbytnio nie przepadał w drużynie) zdecydował, że chce zmienić postać i przejąć thiefa. Wykończyłem wieloklasowca bez jego zgody, ale za aprobatą reszty ziomków i dla podniesienia pobitewnego klimatu. ;) ]

2 komentarze:

Robert pisze...

Dobre dobre, zwłaszcza końcówka :D A ten potwór wstrętny - skąd to?

Jarl pisze...

Monstrous Compendium: Forgotten Realms #1 (były dwa MC do tego settingu).