26 czerwca 2017

[AD&D FR] Rozdział IX: Nocne Elfy

Kilka groźnych dni z życia początkującego wojownika w Waterdeep. Kiedy w miejskim burdelu pojawiają się dwa mordercze drowy ze Skullportu (a w zasadzie z Menzoberranzan), zdarzyć się może wszystko, włącznie z wyrżnięciem ekskluzywnego zamtuza i mieszkańców okolicznych domów. Dalszy ciąg kampanii AD&D (dorzucaliśmy coraz więcej opcji ze Skills & Powers oraz 1E) z lat 1996 – 2002.


Skład:
Fenegir [human Fighter NG]
Dezyderiusz Grim [human Druid NG]

Boarhead [human Ranger NG]
Efrel [human Mage LE]
Atreyu [human Druid CN]
Jan Bez Ziemi [human Fighter LN]
Neril Maedwin [half-elf Fighter/Thief/Mage CG]
Drened Silvertooth [human Thief CG]


21 Nightal
W zacnym i lubianym burdelu, Gentle Tentacle pojawia się para roześmianych bardów. Niemal od razu zdobywają serca słuchaczy, a miedziaki sypią się do ich kapeluszy jak Karyna przy BMW. Fenegir zapoznaje się w tym czasie Ilyth. Księżycowa elfka i młodzieniec wpadają sobie w oko. W nocy, roztrzęsiona elfka odwiedza komnatę wojownika. Ten, myśląc, że będzie ryćkanko, dość pochopnie wykorzystuje swoje dłonie. Ilyth bierze go za fraki i prowadzi kilka pokojów obok. Para ludzi w środku (dziwka i klient) leżą w nim z poderżniętymi gardłami i wydłubanymi oczami.

Fenegir uspokaja Ilyth i już chce wszcząć larum w karczmie, gdy nagle jeden z nowoprzybyłych bardów ucisza go gestem dłoni. Za nim pojawia się jego towarzyszka. Ich twarze wykrzywia nienawiść, kiedy patrzą na księżycową elkę. Fenegir wyrywa kawał balustrady, rzuca nią w dziwną parę i wieją z Ilyth na dół. W głównej sali WSZYSCY są zarżnięci, a ciała porozrzucane po klepisku do tańców. Para bardów niespiesznie schodzi z góry.

Fenegir i elfka starają się otworzyć drzwi lub wybić szybę i nawiać, ale ślizgają się we flakach, a wszystkie wyjścia są poblokowane jakąś magią. Wojownik dobywa miecza jakiegoś poległego klienta, Ilyth sztylet i odwracają się, by stawić czoła psychopatom. W miejscu wesołych bardów, stoi para czerwonookich drowów!

Milusińscy psychole to Belarbreena i jej niewolnik Bergin'yon – oboje z domu Baenre z Menzoberranzan. Wpadli wypróbować nowe czary zniewolonego maga oraz się rozerwać. Jak każdy w Waterdeep, wiadomo. A przy okazji pokazać, że Fenegirowi nie zostało zapomniane parę rzeczy.

Walka trwała krótko – elfka i człowiek zdążyli się jednak pożegnać. Obydwoje padli trupem w ciągu minuty. Sadyzm drowów na tym jednak się nie skończył. Belarbreena, mocą Lolth, wskrzesza Fenegira i każe patrzeć ledwo żywemu wojownikowi, co Bergin'yon robi z ciałami. A robił całkiem sporo i całkiem sprawnie.

Qilue Veladorn
Wtem zaklęte drzwi wejściowe otwierają się cicho i staje w nich wysoka, srebrnowłosa kobieta. Para błyskawic nie czyni drowom większych obrażeń, ale nim zdążyli zareagować, ostry dwuręczniak, który nagle pojawił się w dłoni wysokiej nieznajomej, ściął im łby płonąc błękitnym światłem.

Kobieta nic nie mówiąc, spojrzała na rzeź, magicznym gestem wysłała wiadomość do Straży (o czym Fenegir nie wiedział), a jej oblicze zmieniło się w... najpiękniejszą drowkę, jaką wojownik widział (a widział jedną, przed chwilą). Chłopak mdlejąc zobaczył wbiegającego do burdelu Dezyderiusza, nie słyszał jednak rozmowy między druidem a prawie dwumetrową drowką. Wszystko zatonęło w ciemności.


22 Nightal
Budząc się, otrzymał wyjaśnienia od druida, że znajdują się w Skullporcie, głęboko pod Waterdeep i czeka ich jakaś ważna rozmowa z Wysoką Panią, która uratowała wojownika. Młody, widząc rozgadane tłumy drowów, beholderów, duergarów i różnego sortu Awanturników przewijających się w spokoju po ulicy poniżej, zemdlał ponownie.

[Generalnie chodziło o rozegranie wybranej przez gracza Fenegira wady: Powerful Enemy ze Skills & Powers do AD&D 2E i wdrożenie go w styl Krain, które znał z produkcji SSI. Gracz grał właśnie w Menzoberranzan na PC i nie wyobrażał sobie FR bez drowów (wziął sobie właśnie dom Baenre za tę wadę) – here he go ;) ]

Brak komentarzy: