13 czerwca 2017

[AD&D FR] Rozdział VI: Jan Bez Ziemi (Retrospekcja)

Czasem bywało u nas w kampanii Forgotten Realms tak, że braliśmy jakiegoś ukatrupionego Awanturnika i rozgrywaliśmy historię z jego przeszłości. Tak też było z poległym w Rozdziale IV, Janem Bez Ziemi. W efekcie powstała całkiem fajna i pełna postać, tyle że post facto. Wątki z biograficznych historii wykorzystywaliśmy w normalnym biegu kampanii, a koniec końców uznaliśmy, że Ian będzie żył dalej, ale nie będzie brał udziału w głównej historii. Sesja retrospektywna rozegrana była pod koniec 1999 roku.


Skład
Jan Bez Ziemi [human Fighter LN] 
Atreyu [human Druid CN]

Dezyderiusz Grim [human Druid NG]
Neril Maedwin [half-elf Fighter/Thief/Mage CG]
Drened Silvertooth [human Thief CG] 



CORMYR 15 Marpenoth 1367 DR
Ian Bancroft, baron na niewielkim zamku Bancroft i władca kilku wsi w północnej części królestwa Cormyru. Na skutek intryg kilku szlachetków i tajemniczego maga zmuszony został opuścić rodową baronię – jego prawo do dziedziczenia zostało podważone. Tylko odzyskanie rodowego miecza (Rubenhil) pozbawiłoby argumentów spiskowców. Wyrusza na mroźną Północ, ścigany przez wynajętych assassinów. Przyjmuje imię Jana Bez Ziemi i wędruje w przebraniu rangera. W odwiedzonych po drodze klasztorach, skorzystał z każdej księgi i poznał wskazówki, gdzie Rubenhil może się znajdować. Północ, w krainie Neverwinter.


25 Marpenoth
Po dekadniu przemierzania Cormyru, postanawia towarzyszyć młodemu druidowi, Atreyu. Druid oferuje mu szybki transport z cormyrskiego Hullack Forest do Forgotten Forest na Północy. Gdy miało dojść do wizyty u Króla Drzewców, Fuorna, Purpurowe Smoki zatrzymują parę śmiałków pod zarzutem współpracy z lokalną bandą Krzywego Byrona. Choć Ian nie posiadał żadnych dowodów, domyślał się, że to sprawka spiskowców z jego rodzimej baronii.


26 Marpenoth
Od stryczka ratuje ich ujawnienie się Bancrofta i rozpoznanie go przez jedną z dwórek, Alicję. Tożsamość druida potwierdził jego mentor, druid Darnan. Tego samego dnia udaje się im dostać na audiencję u Króla Drzewców. Awanturnicy zostają przeniesieni setki kilometrów do Forgotten Forest. W samo oko wielkiej bitwy.


27-29 Marpenoth
Walka kończy się zwycięstwem leśnych istot. Hierofant Pheszeltan, zwierzchnik całej kniei i dowódca leśnej armii daje posłuch przybyłym sprzymierzeńcom i sam wyjaśnia sytuację w swojej domenie. Otóż, potężne i złowrogie Dekanter (rozległe leża położone na zachodzie, w ruinach Netherilu) zdecydowało się nagle na frontalny atak. Goblinoidy wspomagane były oddziałem ludzi z wyciętymi językami oraz kilkoma kapłanami Malara... Arcydruid prosi śmiałków o rekonesans sił zła oraz o udanie się do niedalekiej osady elfów celem wyjaśnienia nagłego zapadania jej mieszkańców na rodzaj szaleństwa.

O ile Ian chciał się, po prostu, dostać w głąb Północy i nie miał większego powodu pomagać siłom lasu, to druid Atreyu kompletnie olał (z tylko sobie znanych powodów) religijne obowiązki i zajął się eksploracją samego lasu. Jan Bez Ziemi wiedząc, że sam nie da sobie rady w kontaktach z elfami, wyrusza w stronę Helm's Hold. Po kilku dniach dochodzą go słuchy, że ujawnił się tajemniczy władca Dekanter, Ilithlicz! Do leśnej wojny ściągnął na pomoc kilka oddziałów niewolników Zhentarimów i wyżej postawionych kapłanów Malara.


30 Marpenoth
Jan Bez Ziemi dociera do Helm's Hold. Leśne istoty z Forgotten Forest ewakuują się do Evereski, wiele ginie po drodze (łącznie z Atreyu, wieloma drzewcami i samym tutejszym Królem Drzewców) i w trakcie potyczek z wojskami Dekanter. Cała knieja przechodzi pod władanie Ilithlicza...

Tutaj historia Iana Bancrofta krzyżuje się na chwilę z losami ocalałych Plądrowników. Jako DM stwierdziłem, że Artbert Connat nie zdołał zabić Jana Bez Ziemi i Awanturnik dał nogę na południe. Graczowi to, rzecz jasna, pasowało, ale umówiliśmy się, że po takim nagięciu wydarzeń rozegramy tylko jedną historię i Ian idzie na emeryturę.


1-5 Hammer 1368 DR
Po miesiącach tułaczki i ukrywaniu się przed potencjalnymi zabójcami, Ian odnajduje swojego wysoko postawionego krewniaka, Daggeroina, Wysokiego Maga z Baldur's Gate. Poznaje też swojego dalekiego, młodego kuzyna, Fenegira. Cała trójka została wplątana w intrygę księżniczki Dagny z tej nadmorskiej metroploii.

Gnomka Zaluski i Blithela
Do rodzinnego wypadu po rękawiczkę, której moc skłania do mówienia prawdy (ma zostać wykorzystana na Dagnie – mniejsza o większość po co), dołącza elfia miłość Daggeroina, Blithela oraz sepleniąca gnomka, Zaluski z Daggerford.

Wypad udaje się połowicznie. W penetrowanym lochu ginie wuj Iana, elfka zabiera jego ciało celem pochówku na elfich ziemiach. Rękawiczka działa i okazuje się, że to nie Dagna stała za nękaniem rodziny Bancroftow, a spiskowcy z Cormyru. Porywają oni księżniczkę, ale szybkie wytropienie i uderzenie na nich grupy Iana pokrzyżowało ich plany. Młody Bancroft zbliża się po tych wydarzeniach do Dagny i oboje stwierdzają, że mają dość miejskich intryg oraz kidnaperów.

6 Hammer +
Wyruszają (pod przebraniem, rzecz jasna) do rejonu, gdzie prawdopodobnie nikt ich nie znajdzie: Icewind Dale. Po roku, Dagna rodzi Ianowi syna. On sam trudni się szkoleniem milicji w Caer Dinival. Tu kończy się jego historia.

4 komentarze:

Robert pisze...

Bardzo fajny patent. Pamiętasz może, jak rozwiązałeś to mechanicznie? Ian zaczynał z jakimiś minusowymi XP?

Watcher pisze...

Naprawdę znakomity pomysł, ale... wpadłbym w mały mindfuck, gdyby mi ta prequelowa postać miała zginąć w trakcie sesji :)

Jarl pisze...

@Robert, niee, grał na 1 levu 0XP, a co zarobił na sesji, dopisaliśmy do karty z chwili śmierci (i tak nie skoczył o level, bo był na 5)

@Watcher
Kwestia zawieszenia niewiary i zabawa formą. :)

Ogólnie uznałem, że zabicie go (wtedy nie grał, a zależało mi na killu 1 "nieczynnej" PC, znanej aktywnej drużynie przez psychola Connata) można rozwiązać opowiadając trochę zmieniona historię.

Robert pisze...

To anulowane "zabicie" jak najbardziej do obejścia. W sumie bardzo fajnie się zakończyła historia Iana - miał odzyskać dziedzictwo, a został dowódcą garnizonu gdzieś na północy.