1 sierpnia 2018

Campaign Goes On #1

Po rozegraniu kilkunastu sesji w "nowym" Forcie Dagda, stwierdziłem, że model City - Dungeon z elementami Demise działa bardzo dobrze. Odświeżenie Fortu, poprzez rozegranie kilku wypadów w OD&D i wielu wypraw na zasadach Games Of Dungeon, skłoniło mnie do kolejnego kroku w przeszłość. Wywaliłem d20 z OD&D (poza generowaniem sandboxa) i cała walka + kilka procedur (saves), rozgrywana jest na 2D6. Czyli powrót do korzeni D&D. Jest to efektem dłuższego kopania w historycznych kwestiach miszmaszu Chainmaila z Originalem sprzed 1974 roku i przyjęcia odpowiedniej dla kampanii interpretacji tej zależności (co łatwym nie jest).

Zamiast próby stworzenia nowej kampanii dla AD&D 0,5E czy ciągnięcia tej z Game of Dungeon, doszedłem do wniosku, że reset Whitelion jest już jak najbardziej potrzebny. Nie bez wpływu jest tutaj zeszłoroczne odświeżenie Niebieskich Pawilonów. Oraz kilka długo dojrzewających pomysłów, które zadecydowały o dalszym, powolnym rozwoju dwudziestoparoletniej kampanii.

Powolne przekopanie 3LBB, dążenie do proto-D&D z Chainmailem w tle, rozgrywki GoD oraz 10 letnie doświadczenie w prowadzeniu Originala przyczyniły się do poczucia, że stara wersja mojej kampanii już nie trybi. Obejrzałem też wypowiedzi Svensona (nie pamiętam linku) o tym, jak Arneson rozwijał swój Blackmoor. Myślę trochę podobnie do niego: rozwój od szczegółu do ogółu, zero nadprodukcji materiału mechanicznego (szukanie rozwiązań w locie w razie ich braku), tworzenie historii / obrazu kampanii o rozegrane sesje i konkretne działania graczy. D. A. tworzył przez lata swego rodzaju timeline, spisywał ją, dodawał czasami zakulisowe wydarzenia.

Aby nie zarzucać całkowicie Whitelion, zrobiłem podobnie. Podsumowałem ostatnie 10 lat, uzupełniłem chronologię z obecnego tu PDF i nie oglądając się za bardzo wstecz, wyprowadziłem obraz nowego - starego świata. Nie będę teraz wnikał w to, co spowodowało pojawienie się Niebieskich Pawilonów, śmierć Białego Króla, zniknięcie Czarnego Króla, jakie były skutki wojny z Szalonym Rzemieślnikiem albo bitwy Amazonek z wampirami, wykończenie samozwańczego Lorda Underworld oraz psychopatów z Triady. Tamte wydarzenia (i założenia, czary, moby, układ polityczny, dualizm, sobowtóry, Amazonki, marsjanie, itd.) są historią. Teraz zaczyna się całkowicie nowa. W sumie to nie jest u mnie jakieś nowe rozwiązanie. W połowie lat 90-tych, prototyp kampanii toczył się w dziwnym, zmiennym Zamku Blackmore, jego lochach i ogólnie zarysowanych okolicach (do ok 1998 / AD&D). Dalej. Whitelion (pod tą nazwą) rozgrywany był na Ciemnej Stronie Księżyca, pod panowaniem Lwiej Królowej (do ok. 2005 AD&D/d20). Później kampania opierała się na dungeon module Znikający Zamek (2008-2018 OD&D/GoD). Przyszedł czas na zmiany przy uwzględnieniu wszystkich poprzednich inkarnacji kampanii - jako swoistego fundamentu / ciągłości

Ogółem świat jest inny. U podstaw dizajnu nie stoją nowe rozwiązania mechaniczne (wbrew przeciwnie, są starsze, niż Original), nie nadprodukowałem lore, rozległych kontynentów czy innych zbędnych bibelotów. Obrałem bardzo prostą metodę. Studiując 3LBB, postawiłem sobie za cel po kolei tłumaczyć dlaczego coś działa tak, a nie inaczej. Nie zmieniłem nawet jednej zasady / wskazówki. Np. dlaczego wszystkie magiczne miecze mają rodzaj świadomości? Dlaczego M-U walczą tylko sztyletami? W co wierzą nieludzie, skoro nie mają kleru? Antyklerycy nie są Chaotyczni (być może są Neutralni, a na pewno skurwiałymi dewiantami), więc kim są Klerycy Chaosu? Dlaczego elfy / krasnoludy żywią nienawiść do goblinoidów?

Innymi słowy - wykorzystałem 3LBB jak toolbox do granic możliwości interpretacyjnych. Przy kolejnej rewizji kampanii, kolejnej lekturze odpowiem sobie na te wszystkie pytania zupełnie inaczej. Wszystko w zależności od tego, co przyniosą dla Whitelion kolejne lata.

1 komentarz:

Kasmizar pisze...

Ze wszystkiego co robiłeś wychodziły ciekawe notki, wiec jakikolwiek bedzie ruch dalej... popieram. A co.

Jest to na tyle interesujące, tworzy to świat i dobre środowisko do rozgrywania, więc póki jest zabawa jest ok.